Jak się bawić to tylko z kamieńskimi emerytami!

W Kamieniu Pomorskim, jakby nie było miasteczku około 10 tysięcznym, a zarazem stolicy powiatu, tak na dobrą sprawę nie ma się gdzie pobawić czy też potańczyć. Gastronomia kamieńska padła już jakiś czas temu, i nic nie wskazuje, by w tej kwestii nastąpiła jakaś, choćby lekka poprawa.

Ale jest jedna jaskółka, która przeczy wszystkiemu w tanecznym aspekcie kamieńskiego kulturowego podwórka, a jest nim Klub Emerycki przy Kole Rejonowym PZERiI, gdzie nie patrząc i nie oglądając się zupełnie na nikogo, co chwilkę, co czas jakiś, coś kulturalnego, jakąś fajną imprezę się tu organizuje.

Ostatnim tego przykładem jest sobotnia zabawa majowa, która przechodzi do historii jako jedne z lepszych tanów na przestrzeni ostatnich nawet kilku lat! Bawiło się na niej nie tylko wielu emerytów z koła, ale też spragnione potańczenia i rozerwania się, oczywiście jak najbardziej kulturalnego, panie kuracjuszki z miejscowego uzdrowiska, które wychodząc stwierdziły, że bawiły się na przysłowiowe „102”.

O oprawę muzyczną, zresztą nie po raz pierwszy, zadbał gryficki duet (małżeński) w osobach Krystyny i Alfreda, kryjący się pod fajną, a i tajemniczą nazwą „BISS”.

Tradycją ostatniego okresu zabaw emeryckich jest pociąg ze stosownym utworem Ryszarda Rynkowskiego granym przez zespół, którego „lokomotywą” niezmiennie jest pan Mieczysław, zresztą do emerytury maszynista lokomotyw. I to lokomotyw retro, czyli parowych.

Jak zwykle zabawa była przednia, którą jej uczestnicy określili, że była najlepsza na przestrzeni nie tylko ostatniego roku!

A o wszystko, o wszelakie szczegóły, smakowity jadłospis, a zarazem całość, by wszyscy czuli się znakomicie przez kilka godzin zabawy, zadbała niezmiennie szefowa Klubu, sympatyczna i zawsze uśmiechnięta pani Irenka, wraz z kilkoma swoimi niezawodnymi koleżankami – przyjaciółkami z tegoż klubu.

Fajna była to zabawa. I to bez dwóch zdań. A przy tym rodzinna atmosfera, a zarazem pełna i niezawodna integracja. Dlatego wszyscy na jej koniec już myśleli, wybiegając w przyszłość, o… kolejnej zabawie w ich Klubie!

A że w Kamieniu nie ma gdzie się zabawić, nie ma gdzie potańczyć, więc co?… Emeryci stając na wysokości zadania, bronią tym samym swoimi pomysłami, swoimi wcale nie wybrednymi imprezami, honoru kamieńskiej kultury rozrywkowej.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *