29-10-2017 » Powiat i region

Groźna awaria w terminalu gazowym w Świnoujściu

Dziś w niedzielę 29 listopada nad ranem, silny wiatr uszkodził między innymi urządzenie do pomiaru ciśnienia skroplonego gazu ziemnego na terminalu gazowym w Świnoujściu. – Doszło do uszkodzenia suwnicy na dachu jednego ze zbiorników. Ta z kolei uszkodziła rurociąg służący do opomiarowania zbiornika. W wyniku zdarzenia doszło do niewielkiego uwolnienia się gazu odparowanego do atmosfery. Instalacja została zatrzymana awaryjnie – przekazał  Tomasz Pietrasieński, rzecznik spółki Polskie LNG – operatora gazoportu.

Z analizy materiałów zdjęciowych wynika, że  powalona przez porywisty wiatr suwnica w terminalu LNG spadła z dachu i teraz jej fragment opiera się o rurę, która doprowadza gaz ze statków do zbiorników. Na szczycie budowli widać porozrywane barierki, a także powyginane fragmenty instalacji.
Po około 12 godzinach zakończyły się pierwsze prace w świnoujskim. Ze wstępnych ekspertyz specjalistów naprawa gazoportu może potrwać kilka miesięcy.

Uszkodzona została kopuła wschodniego zbiornika na gaz, a także fragment rurociągu. Jak poinformował dziennikarzy Tomasz Pietrasieński, rzecznik spółki Polskie LNG – operatora gazoportu, szkody nie są duże, a w wypadku nikt nie został ranny. Według rzecznika – Doszło do uszkodzenia suwnicy na dachu jednego ze zbiorników. Ta z kolei uszkodziła rurociąg służący do opomiarowania zbiornika. W wyniku zdarzenia doszło do niewielkiego uwolnienia się gazu odparowanego do atmosfery. Instalacja została zatrzymana awaryjnie – przekazał Pietrasieński. Rzecznik dodał również, że sytuację cały czas monitorują służby eksploatacyjne terminalu LNG i na bieżąco zarządzają sytuacją. Zdarzenie monitoruje również Państwowa Straż Pożarna. Powiadomiono także Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz Urząd Miasta Świnoujście.

Jak ustalili specjaliści, zniszczony został fragment rury o niskim ciśnieniu. Powstał tam wyciek, jednak sytuacja – jak zapewniają strażacy i przedstawiciele Polskiego LNG – jest już opanowana.
Miejsce zdarzenia cały czas zabezpieczają strażacy. Sytuację na bieżąco monitorują także pracownicy terminalu LNG. Rozpoczęły się już prace, dzięki którym instalacja z powrotem ma być sprawna. Na razie nie wiadomo jednak jak długo mogą one potrwać.

Przez długi czas wstęp do gazoportu w Świnoujściu był wzbroniony. Po godzinie 16 otwarty został przejazd ulicą Ku Morzu. To oznacza, że z powrotem można dojechać do latarni morskiej i Fortu Gerharda w Świnoujściu.

Z przecieków prasowych wynika, że  na miejscu katastrofy, zakończyły się oględziny, podczas których dokładnie sprawdzana była cała konstrukcja. Teraz trwa analiza tego, co zobaczyli specjaliści. Wyniki tej kontroli na razie nie są znane. Szczegółów dowiemy się prawdopodobnie z komunikatu, który spółka Polskie LNG ma wydać jeszcze w niedzielę bądź w poniedziałek.
Rzecznik prasowy  spółki Polskie LNG Tomasz Pietrasieński odniósł się również do informacji podawanych przez niektóre media, z których wynika, że naprawy mogą potrwać nawet kilka miesięcy – powiedział, że obecnie trwa szacowanie przyczyn i skutków zdarzenia i za wcześnie jest na to, by określać, jak długo będą trwać prace naprawcze. Po dokładnym rozpoznaniu stanu infrastruktury podamy kolejne informacje w tej sprawie – podsumował.

Informacje zebrał W.T.

 

Komentarz redakcyjny.

Niedzielny poranek i sytuacja jaka tam wystąpiła od wczesnych godzin rannych ma miejsce w terminalu gazowym w Świnoujściu uwidacznia nam zagrożenie jakie z różnych przyczyn może wystąpić w tym strategicznym dla bezpieczeństwa energetycznego Polski miejscu.

Silny wiatr, błąd ludzki czy  nie właściwe procedury zabezpieczenia suwnicy doprowadziły do groźnej sytuacji. Nie wiele brakowało by doszło do groźnej katastrofy o nieobliczalnych dla tego zakładu skutkach.

Nasza redakcja o  możliwości awarii czy zniszczenia instalacji w gazoporcie w Świnoujściu pisała wielokrotnie. Dziś musimy stwierdzić jednoznacznie, że nasze sygnały i wezwania pozostały bez echa. Oczekiwaliśmy, że zostanie stworzony system zabezpieczający mieszkańców Świnoujścia i okolic przed skutkami takich zdarzeń ja ta która miała miejsce w ten niedzielny poranek w dniu 29 października. Na szczęście tym razem skończyło się na niewielkim wycieku gazu. Ale co będzie jutro? Czy przy następnym podobnym zdarzeniu dopisze nam tyle samo szczęścia? Czy wyciągnięte zostaną z tego zdarzenia wnioski? Czy może zawsze musi sprawdzać się rymy Jana Kochanowskiego?

“Cieszy mię ten rym: „Polak mądry po szkodzie”;
Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.”

W mojej ocenie do dziś nie zbudowano sprawnego systemu zabezpieczenia gazoportu. Strażacy w powiecie kamieńskim nie są właściwie przeszkoleni, brak jest wyposażenia potrzebnego do akcji ratowniczej w przypadku wycieku skroplonego gazu ziemnego LNG.

Dziś doszło do uszkodzenia kopuły zbiornika gazu, w wyniku upadku suwnicy zostały powyginane fragmenty instalacji. Dziś bez szczegółowych badań nikt nie zapewni, że sytuacja jest pod kontrolą i zbiornik jest nie uszkodzony i bezpiecznie można go eksploatować. Zagrożenie pęknięcia czy rozszczelnienia zbiornika i jego instalacji jest jak najbardziej realne. Drogami powiatu kamieńskiego jeżdżą cysterny przewożące skroplony gaz ziemny LNG, gaz ten jest również przesyłany rurociągami wysokiego ciśnienia. Czy podobna sytuacja kryzysowa więcej się nie powtórzy? Tego nam nikt nie zapewni! Musimy być  przygotowani na najgorsze. Należy wyciągnąć wnioski z sytuacja jaka miała miejsce w gazoporcie w Świnoujściu. I przystąpić szybko do działania. Dalszej taryfy ulgowej już nie będzie. Trzeba brać pod uwagę najgorsze.

Waldemar Taranowicz

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *