11-06-2017 » Powiat i region, Sport

Felieton piłkarski – W ligach już niemal wszystko jest jasne i pewne

Kończy się długi, wyczerpujący piłkarski sezon. Większość kibiców naszych drużyn występujących w poszczególnych ligach, ma – co tu ukrywać, jak najbardziej mieszane uczucia. Jedni się cieszą. Tak jak ma to miejsce w nadmorskim Dziwnowie, bowiem „Jantar” wywalczył w świetnym stylu awans z A klasy do okręgówki. Z kolei bardzo smutne i minorowe miny mają kibice w Wolinie, bowiem ich „Vineta” z wielkim hukiem spada z III ligi. Ale gdzie, co i jak, o tym po kolei…

III liga – „Vineta” nie podnosi się po kolejnym nokdaunie

W mijającej kolejce piłkarze wolińskiej „Vinety” znów przegrali, co stało się tradycją tego zespołu w tej edycji rozgrywek piłkarskich. Tym razem w piątek było 0:3 w Szczecinie z pewnym utrzymania w lidze, „Świtem”. To dwudziesta porażka wyspiarzy w dotychczasowych 32. spotkaniach!

Wolinianie z hukiem spadają z ligi i będą grać najprawdopodobniej – bo jeszcze nie wiadomo tak do końca, z kamieńskim „Gryfem”, który drży o ligowe być albo nie być w IV lidze.

„Vineta” zagrała przeciwko „Świtowi” w składzie: Oskar Rechtziegel – Kacper Plebańczyk (73’ Michał Wierzbicki), Adrian Skorb, Dawid Łodyga, Mateusz Kosacki – Bartłomiej Wach (76’ Piotr Rusek), Radosław Cyburt, Jakub Hilicki, Lee Tong – jun, Adrian Nagórski – Adam Nagórski (70’ Alan Dąbrowski).

Jak widać z powyższego zestawienia, z zespołu, tak pewnie brylującego w poprzednim sezonie, pozostały zawodnicze „resztki”. I znów powtórzymy do znudzenia – sami bracia Nagórscy nie wystarczą na utrzymanie trzeciej ligi. Spadek oznacza, że pewnie kilku piłkarzy pożegna się z klubem, a czy przyjdą wartościowi zmiennicy, którzy by potem pociągnęli zespół w przyszłym sezonie? To już inna para kaloszy.

Do zakończenia sezonu pozostały już tylko dwie kolejki. W na czele ligowego zestawiania jest teraz „Gwardia” Koszalin, która dziś pokonała w Lęborku raczej pewnego spadkowicza, tamtejszą „Pogoń. Koszalinianie mają teraz dwa punkty przewagi i znakomitą pozycję do odparcia ataków drugiej i trzeciej drużyny w lidze.

W tej kolejce nieoczekiwanie poległy, prowadzący dotąd „Lech II” Poznań, który przegrał na wyjeździe 5:3 z toruńską „Elaną”, z kolei trzeci, gdyński „Bałtyk”, uległ u siebie 0:1 drużynie KS Chwaszczyno.

Oprócz „Vinety” i najsłabszego „Leśnika” Manowo, z ligą pożegna się najprawdopodobniej ekipa „Pogoni” Lębork (16 lokata). Do końca walczyć będzie o utrzymanie jeszcze „Chemik” Bydgoszcz (15 miejsce) oraz mający trzy punkty więcej (jest tuż nad strefą spadkową), „Górnik” Konin.

Raczej utrzyma się szczecińska „Pogoń II”, mimo ostatniej porażki w Środzie Wlkp. jednak musi w ostatnich kolejkach wywalczyć (czy raczej wybiegać) co najmniej dwa punkty. Tak dla pewności. A ma jeszcze przed sobą dwa mecze derbowe Pomorza Zachodniego – u siebie z „Vinetą” oraz na wyjeździe ze „ Świtem”. I nie wydaje się, by rezerwy Dumy Pomorza nie dały rady spadkowiczowi z Wolina, bo w derbach Szczecina może być różnie.

IV liga – „Gryf” po kolejnej porażce jest na równi pochyłej

Po czterech porażkach z rzędu, kamieńscy gryfici skutecznie skomplikowali sobie końcówkę sezonu. Teraz rozpoczęła się burza mózgów. Kiedy w pewnym momencie (w środku rundy wiosennej) wywindowali się na siódme miejsce, wielu, w tym poniekąd sami piłkarze, popadli w samo zachwyt, pewni tego, że jakiś tam spadek już im nie grozi. Realia okazały się zgoła inne, bo po słabych meczach z „Drawą” i „Arkadią” przyszedł fatalny zastój i swoisty i niezrozumiały regres. Drużyna przestała grać, brakowało i w dalszym ciągu – co widać gołym okiem, brakuje ambicji, pewnej i skutecznej determinacji, a także wiary w swoje umiejętności. A na dodatek ta dziurawa niczym sito obrona. Wiele mówią. W tych ostatnich z rzędu czterech porażkach, nasz zespół stracił aż 13 goli, strzelając ledwie trzy. To o czymś niedobrym w naszej defensywie świadczy.

Fataliza formy, a ostatnio parodia futbolu, szczególnie chodzi o ostatni mecz u siebie z MKP Szczecinek, nie wystawiają dobrego świadectwa naszemu zespołowi, któremu grozi po prostu spadek. Trzeba to powiedzieć po imieniu. I znów kalkulatory idą w ruch, kalkulowanie tego czy tamtego. Panowie piłkarze – choćby na ten ostatni mecz, zepnijcie się wreszcie na tyle skutecznie, byście mogli wywalczyć co najmniej punkcik ze zdegradowanym już „Piastem” w Chociwlu. Chyba tyle możecie zrobić dla klubu i samych kibiców?

Mecz ze Szczecinkiem przeszedł do historii jako ten z tych ze słowem – parodia piłki nożnej. To co nasi wyprawiali w końcówce meczu – aż ręce opadały. Katastrofalne błędy, w tym dwa ewidentne naszego golkipera, rzutują o słabości i słabej psychice na cały zespół. Przegrać lecz po walce, to ma się rozumieć jest jak najbardziej o’kay. Ale w takim stylu jaki zaprezentowali nasi w sobotę – pożal się Boże. Takie granie – nie ujmując nic piłkarzom niższych klas, to nasi na dziś prezentują najwyżej poziom B – klasowy, by nie powiedzieć, nieistniejącej C klasie.

Czara goryczy przelała się. I teraz wszyscy do wszystkich mają pretensje. Kiedy było dobrze, chwalili się piłkarze, chodzili z podniesionymi czołami, a i chwalony był trener. Teraz, jak „Gryf” jest w wielkich opałach, winę zrzuca się między innymi na niezrozumiałą przez niektórych „znawców” taktykę jaką stosuje szkoleniowiec. I masz tu babo placek. Kto tu zatem jest winny? Nie ma takich jak cię okazuje. A beznadziejne wyniki są. I z czego się wzięły niby? Coś więc w tym całym gryfitów organizmie jest nie tak. I to od dłuższego już czasu. Liczymy jednak, że naszym uda się ostatecznie utrzymać w lidze, a na podsumowanie, diagnozę i zapewne potrzebny program naprawczy przyjdzie jeszcze czas.

Na czele niezmiennie „Bałtyk” Koszalin, który już z wolna może świętować swój awans. Gryfińscy energetycy po wczorajszej wygranej 9:0 z „Drawą”, liczą na cud, którego być może nie doczekają. Bo trudno przypuszczać, by „Bałtyk” wypuścił swoje liderowanie w ostatniej kolejce.

A co na dole? Spadają już na pewno: „Drawa” Drawsko Pom., „Dąb” Dębno (obaj byli trzecioligowcy) oraz po ostatniej porażce w Stargardzie, „Piast” Chociwel.

O utrzymanie walczą jeszcze: „Astra” Ustronie Morskie, „Osadnik” Myślibórz” oraz „Arkadia” Malechowo. W tym gronie jest nasz „Grytf” i „Ina” Goleniów, która podobnie jak nasz zespół przed dwu – czy trzema laty, brylowała w IV lidze. Przy dobrym układzie nawet porażka gryfitów w Chociwlu, może dać mu pozostanie w lidze. Ale najlepiej byłoby trzeba zagrać tak, by wywieźć stamtąd jak najkorzystniejszy wynik.

Wojewódzka Klasa Okręgowa – „Iskry” drugie z rzędu zwycięstwo!

Także w tej lidze kończy się pracowity sezon. Także tu pozostała jedna kolejka do rozegrania.

W tej minionej, golczewska „Iskra” grała Karsku, gdzie pokonała 2:0 (2:0) miejscowego „Piasta”. To druga z rzędu wygrana naszego zespołu. Bramki zdobyli: niezawodny i doświadczony Dawid Roszak, który strzelił bramkę już w 9 minucie spotkania. Drugiego gola dołożył Sebastian Madej, a było to w 25 minucie.

„Iskra” jest ósma i ma tyle samo punktów co szósta „Mierzynianka”, która zremisowała z liderem z Morynia, mającym zapewniony awans.

„Iskra”: Kowalski (I) – Ruciński (89’Trepkowski), Bodys, Kowalski (II), Gibas – Madej, Olenyuk (75’ Piotrowski M.), Pflantz, Roszak, Piotrowski R. (91’ Grabowski) – Kostur (60’ Biernacki).

O drugie, premiowane awansem miejsce, walczą jeszcze, mające po tyle samo punktów (66 pkt.), „Intermarche – Rega” Trzebiatów oraz „Chemik” Police.

Trzebiatowianie wygrali w ten weekend 3:1 u siebie ze „Stalą” Szczecin. Ale prawdziwy koncert goli mieliśmy na boisku „Chemika”, który pokonał ostatnich w tabeli, „Czarnych” Lubanowo, i to aż 12:0!

Już pewne, że z ligi spada „Ina” Ińsko, „Polonia” Płoty oraz wspomniany zespół z Lubanowa.

A klasa – Dziwnowski lider odgryzł się swemu pogromcy z jesieni

Kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa dziwnowski „Jantar”, spotkał się w sobotę z zespołem „Sowianki” Sowno. Właśnie ten zespół, jako jedyny, odebrał punkty „Jantarowi” w całym sezonie! A było to na jesieni ubiegłego roku w Sownie, gdzie nasz zespół przegrał 1:4.

Rewanż był pewny i bardzo skuteczny, bowiem liderzy dziwnowskiej drużyny pewnie wygrali 4:1.

Ogromna przewaga na drugim zespołem „Prawobrzeża” Świnoujście, stwarza to, że naszym gra się obecnie luźniej i dużo lepiej. A sami piłkarze już zapewne są myślami przyszłej walki w klasie okręgowej, gdzie ostatni raz grali bardzo wiele sezonów temu.

104 bramki na koncie „Jantara”, przy tylko 24 straconych golach, to wspaniały bilans, godny zespołu mistrzowskiego. Zupełne przeciwieństwo ostatniego „Znicza” Wysoka Kamieńska.

„Bałtyk” Gostyń rozgromił w sobotę u siebie aż 5:2, cerkwickiego „Bizona” i jego piąte miejsce w tabeli jest absolutnie niezagrożone.

„Fala” Międzyzdroje postarała się o remis 1:1 w Świnoujściu, i mając ledwie trzy punkty mniej od „Sowianki”, jest na miejscu czwartym. Z szansą, ale niewielką, na wyprzedzenie tego zespołu.

Ostatni w tabeli, ale nie spadający z ligi „Znicz” Wysoka Kamieńska, bo wycofał się przed rundą wiosenną „Bałtyk” Międzywodzie, grał bezskutecznie w niedzielę w Łosośnicy z tamtejszym „Jastrzębiem”. I znów nasz zespół został pokonany. Tym razem aż 5:1.

Nasz zespół przy strzelonych w całym sezonie 20. golach, stracił ich aż 104, najwięcej w lidze. Średnia na mecz? Zatrważająca. A do tego aż dwadzieścia porażek, jeden remisie i tylko dwie wygrane, świadczą, że z dobrego zespołu sprzed dwóch sezonów pozostało niewiele.

III liga kobiet – Piłkarki z Międzyzdrojów kończą rozgrywki na wicemistrzostwie!

Nasze panie z międzyzdrojskiej „Fali” całkiem interesująco, i co ważne, niezwykle skutecznie popisywały się w lidze. Zajęły drugą lokatę za bezapelacyjnie najlepszej ekipy, „AP Kotwicy” Kołobrzeg. Na zakończenie sezonu pokonały przed tygodniem 2:1 rezerwy „Błękitnych” Stargard.

Mają na swym koncie dwanaście zwycięstw, dwa remisy i tylko cztery porażki. Stosunek bramkowy to 57 – 16. Całkiem fajnie i przyzwoicie.

Choć w części zastąpiły swymi sukcesami niektóre zespoły męskie, które niestety nie popisały się w tym sezonie. Mowa tu choćby o „Zniczu” Wysoka Kamieńska z A klasy czy spadającej z III ligi „Vinety” Wolin.Brawo nasze panie, i nasze dla was gratulacje za cały dobry sezon w waszym wykonaniu.

 

I liga PLO oldbojów  – „Gryf” na remis w Tychowie

Nasz beniaminek z Kamienia Pomorskiego ma pewne utrzymanie się w lidze na jedną kolejkę przed zakończeniem sezonu. Po kilku dobrych meczach i całkiem fajnych wynikach, podobnie jak z drużyną IV ligi „Gryfa”, coś złego w oldbojach się zaczęło dziać, bo tak było, że przestali nagle wygrywać, również u siebie.

Szczęściem, że dwa będące za nim zespoły mają sporo punktów starty do naszego zespołu.

W miniony piątek nasi oldboje zagrali w Tychowie z będącym wyżej w tabeli, „Jesionem – Transem”, i wywalczyli remis 3:3. Po siedemnastu meczach gryfici mają 20. punktów i ogromną stratę do dwóch najlepszych ekip. Prowadzącego „Zrywu” Kretomino – 36 pkt., oraz mającego dwa oczka mniej, zespołu „Victorii” Sianów. To między tymi zespołami rozstrzygnie się w ostatniej kolejce, kto ostatecznie wywalczy mistrzostwo ligi.

W ostatniej kolejce gryfici zagrają u siebie z szóstą w tabeli, „Iskrą” Białogard. Z kolei lider podejmie u siebie „Radowię” Radowo Małe, a „Victoria” zagra z najsłabszą ekipę rozgrywek, „Sokołem” Stara Dąbrowa.

I po tej kolejce wszystko będzie jasne. Jedyna niewiadoma pozostanie w III lidze, gdzie czkać będziemy na ostateczne rozstrzygnięcia najbliższe dwa tygodnie.

Miwa

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *