26-11-2018 » Powiat i region, Sport

Felieton piłkarski – Koniec sezonu zasadniczego ze skandalicznym zachowaniem się pseudokibiców podczas derbów naszego powiatu w tle…

Przed tygodniem B klasa, a w miniony weekend zakończył się sezon zasadniczy w IV lidze, klasie okręgowej oraz w A klasie.

Nie wszystkie nasze zespoły mogą tę część sezonu uznać za udany. Ale za to dobre nastroje mamy w „Vinecie” Wolin i rewelacyjnej „Iskrze” Golczewo z klasy okręgowej, która jesień zaliczy do chyba najbardziej udanych w swojej długiej historii.

Sobotnie czwartoligowe derby naszego powiatu przejdą do historii jako jedne z najgorszych, brutalnych i agresywnych…

Podczas sobotniego (24.11.) spotkania derbowego pomiędzy kamieńskim „Gryfem”, a „Vinetą” Wolin doszło do wręcz skandalicznych i barbarzyńskich zachowań pseudokibiców. I mimo pokaźnej asysty sił policyjnych, niestety nie udało się uniknąć najgorszego scenariusza, bowiem w niebo i na sztuczną murawę leciały petardy, race świetlne, a nawet fajerwerki. A przy tym kilka osób zostało rannych.

Na domiar złego pseudokibice i to obu zespołów – bo jak takie osoby nazwać,  prześcigały się w wyszukanych wulgaryzmach i sprośnych niby to piosenkach. Kultura i umiar uleciały wtedy gdzieś w kosmos, bowiem zwykły kibic siedząc z obawą o swoje zdrowie na trybunie, pewnie marzył tylko, żeby to piekło się szybko skończyło i żeby nie stała mu się jakaś krzywda.

A miało być takie piłkarskie święto. Miało być pięknie i bardzo przyjaźnie, bo wiemy nie od dziś, że kibice z Wolina i Kamienia Pomorskiego, delikatnie mówiąc, nie przepadają za sobą. Miało to być prawdziwe, derbowe święto powiatu, a wyszło niestety bardzo, ale to bardzo źle, można rzec fatalnie, wręcz niesamowicie dramatycznie.

Organizatorzy, którzy niestety nie stanęli na wysokości zadania, to pewne, nie unikną srogiej kary za – co tu dużo mówić, katastrofalne zaniedbania w przygotowaniach tych zawodów, bo jak można było taki trudny mecz, o szczególnie wysokim zagrożeniu, rozgrywać w godzinach wieczornych, kiedy poza samą murawą na stadionie było ciemno.

Nie dziwota, że liczni policjanci, bo było ich naprawdę sporo, mieli ograniczone pole manewru, starali się przy tym jak mogli, lecz nie dawali rady, by zapobiec pseudokibicowskim ekscesom i bijatykom.

W meczu, który, dla wielu był tylko przykrywką do rozrób, stał na całkiem dobrym poziomie, bo był zacięty i obfitował w wiele interesujących zagrań i akcji, górą była ekipa z Wolina, wygrywając 3:1 (0:0). I dzięki temu po pierwszej rundzie sezonu „Vineta” zajmuje ekskluzywne miejsce drugie, tuż za rewelacją rozgrywek, beniaminkiem „Chemikiem” Police.

Z kolei gryfici przełykając gorycz derbowej, niestety kolejnej porażki, bo na wiosnę w Wolinie też przegrali (0:1), muszą koniecznie i to dogłębnie przeanalizować swoje jesiennie liczne niepowodzenia, bo dziewięć porażek, tylko cztery wygrane i ostatecznie czwarta lokata od końca (tylko 16 punktów), to na pewno nie „szczyt” marzeń naszego zespołu.

Mistrzem Jesieni został wspomniany już zespół „Chemika”, który jak wiemy, ma ogromną chrapkę na awans do III ligi.

Tabelę zamyka „Hutnik” Szczecin z 11 punktami. A nad nim są ekipy „Orła” Wałcz i „Sokoła” Karlino, które zgromadziły po 15 oczek. A potem ju ż nasz słaby w tym sezonie „Gryf”.

 

Klasa okręgowa – „Iskry” rewelacyjna jesień, która do końca zadziwiała

Kiedy w drugiej części poprzedniego sezonu zespół „Iskry” Golczewo obejmował grający trener Łukasz Cebulski (przyszedł z „Energetyka” Gryfino), który przypomnijmy, swoją bogatą karierę piłkarską rozpoczynał właśnie w tym klubie, najpierw uchronił ją przed spadkiem. A w tej części sezonu nasz zespół jest jedną z rewelacji ligi, dodajmy, wraz z prowadzącą „Flotą” Świnoujście. I tylko te dwa zespoły w piętnastu rozdaniach nie poniosły żadnej porażki. Świetny doprawdy wynik i godny do pozazdroszczenia.

Lider ma 39 punktów. Z kolei nasz zespół odstaje o cztery oczka. Ale to tylko dzięki temu, że „Iskra” ma na swym koncie pięć remisów, zaś „Flota” jedynie trzy.

Świetna praca trenerska Łukasza, przy tym pełne zrozumienie i zgodność całej ekipy, znakomity kolektyw, w dużej mierze sprawiły, że dziś coraz głośniej mówi się nie tylko w Golczewie, nawet o awansie. Jednak sam trener nakazuje umiar w prorokowaniu, bo dodaje, iż do końca sezonu jest jeszcze bardzo wiele kolejek. I wiele w tym wiosennym czasie może się zdarzyć.

Dodajmy, iż w ostatniej kolejce rozegranej w sobotę, golczewianie podejmowali „Mierzyniankę” Mierzyn, wygrywając skromnie 1:0, po golu w dopiero 93 minucie Rafała Piotrowskiego.

Teraz zasłużona przerwa zimowa dla piłkarskiego Golczewa. Zasłużony dla nich czas odpoczynku, a potem okres przygotowań do wiosennego rewanżu.

Gratulujemy piłkarzom „Iskry” i ich trenerowi Łukaszowi Cebulskiemu, za ich znakomitą jesienną rundę, bo naprawdę wszyscy zasługują na wielkie brawa i gratulacje.

 

A klasa – Na koniec rundy wygrana i porażka naszych drużyn

Swój sezon zasadniczy zakończyli w miniony weekend piłkarze A klasy. W lepszych nastrojach na przerwę zimową udają się piłkarze beniaminka, „Fali” Międzyzdroje, grającej pod wodzą Jana Rączewskiego, która dzięki niedzielnej wygranej 2:0 na boisku szczecińskiej „Arkonii”, ostatecznie zajęła wysokie szóste miejsce, z dorobkiem 24 punktów.

Niestety porażką zakończyli jesienną rundę piłkarze „Jantara”, którzy ulegli u siebie w sobotę 1:3 (0:0) beniaminkowi, „Center” Goleniów. Honorowe trafienie zaliczył Paweł Żabierek.

W ten sposób dziwnowianie zakończyli jesienną rundę na miejscu dziesiątym, mając w swym dorobku 20 oczek.

„Myślę, że to i tak nieźle. – mówi jeden z anonimowych rozmówców, piłkarz „Jantara”, Kiedy w zasadzie w ogóle się nie trenowało w tygodniu, a trening to chyba mieliśmy na meczu. Ważne, że nie grozi nam spadek, a o awansie możemy, nie tylko na ten sezon, w taki sposób po prostu zapomnieć”. – znamienne, ale też i mocne słowa.

 

Na fotelu lidera znajduje się ekipa „Wichru” Brojce z 36 punktami, która o dwa oczka wyprzedza „Mewę” Resko i pięć, „Wybrzeże Rewalskie” Rewal.

Na szarym końcu jest „Masovia” Maszewo, która w 15 spotkaniach ugrała ledwie cztery punkty. Dodajmy, iż już w najbliższą sobotę (2.12.2018 r.) zespół ten podejmować będzie w ramach czwartej rundy Pucharu Polski kamieńskiego „Gryfa”.

Może tu gryfici wreszcie wygrają, choć na to pewności nie ma. Ale patrząc na derbowe spotkanie, gdyby zagrali tak jak w sobotę przeciwko „Vinecie”, będą zdecydowanym faworytem tego meczu.

 

B klasa – Tylko „Prawobrzeże” i „Korona” liczą się w walce o awans

B – klasowcy zakończyli rozgrywki przed tygodniem, ale dopiero w minioną sobotę „Korona” Stuchowo rozegrała zaległe spotkanie z ostatniej kolejki w Sownie, gdzie zagrała ze słabą w tym sezonie „Sowianką”.

Nasz zespół wygrał w dramatycznych okolicznościach 4:3 (3:1). Jeszcze w 90 minucie nasz zespół prowadził 3:2 (gole: B. Pałka – 1’, K. Majer – 4’, W. Stogowski – 40’). Ale nieoczekiwanie w drugiej doliczonej minucie „Sowianka” wyrównała. Po czym mijały kolejne doliczone  sekundy i dosłownie w ostatniej chwili padł gol dla „Korony”, a jego autorem był Maciej Szwech. A było to w… 95 minucie tego spotkania.

 

Na czele z 34 punktami jest „Prawobrzeże” Świnoujście, które wyprzedza o cztery punkty naszą „Koronę”. W bezpośrednim starciu tych drużyn w Stuchowie, lepszą okazał się obecny lider, który wygrał pewnie 4:2.

Dziesiątą lokatę z 14 punktami zajmuje „Znicz” Wysoka Kamieńska. Niestety ostatnie miejsce należy niezmiennie od wielu kolejek do „Bałtyku” Gostyń, który przeżywa ogromny kryzys i ma ledwie trzy punkty na koncie.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *