16-04-2018 » Powiat i region, Sport

Felieton piłkarski – Kamieński „Gryf” wreszcie się odblokował. „Vineta” znów pewnie punktuje. Gostyński „Bałtyk” sprawcą sensacji w A klasie. Niewątpliwie zagrał dla liderującej „Korony” Stuchowo.

Dość dobra to była kolejka dla zespołów pochodzących z powiatu kamieńskiego. Wartym podkreślenia jest przełamanie dotychczasowej niemocy „Gryf” Kamień Pomorski, a także sensacyjna wygrana gostyńskiego „Bałtyku”. I to z silną „Sowianką” w Sownie! Ale po kolei…

IV liga – Obaj nasi przedstawiciele na przysłowiową piątkę

23 kolejka była udana dla „Gryfa” Kamień Pomorski i „Vinety” Wolin, bowiem obie ekipy wygrały swe spotkania. Gryfici po trzech z rzędu zaskakujących porażkach zagrali w sobotę u siebie z silną ekipą „Kluczewii” Stargard. W naszym obozie mówiono przed meczem, jeśli nie wygrać teraz, to kiedy?

I po całkiem dobrym spotkaniu, poprzez nieco przemeblowany skład, „Gryf” pokonał trudnego rywala 2:0 (1:0), a oba gole strzelił niewątpliwie najlepszy piłkarz na boisku, Kamil Kacperek.

Owa wygrana niestety nie dała jakiegokolwiek awansu w tabeli (jest 13.), ale istnieje przekonanie, że ta spektakularna wygrana dopomoże na przyszłość naszym zawodnikom przede wszystkim mentalnie.

Opis meczu „Gryfa” z „Kluczewią” znajdziecie na naszym portalu, który ukazał się wczoraj.

W najbliższą sobotę gryfici zagrają w Myśliborzu z najsłabszym zespołem ligi, a w zasadzie już spadkowiczem, „Osadnikiem”. I jesteśmy przekonani, że nasi piłkarze całkiem serio podejdą do rywala, bo punkty naszemu zespołowi są bardzo, ale to bardzo potrzebne.

Drugie z rzędu zwycięstwo wolińskiej „Vinety”, która także w sobotę, pokonała 2:0 (0:0) niedawnego pogromcę „Gryfa”, „Olimp” Gościno. W 48 minucie gola dającego prowadzenie strzelił Adrian Skrob, a w 92 minucie podwyższył wynika Michał Kraśnicki. Tym samym zespół z Wolina awansował w tabeli na eksponowane, ósme miejsce.

W zbliżającą się sobotę nasz zespół pojedzie do Węgorzyna, gdzie spotka się z broniącą się przed spadkiem „Spartą”. Dodajmy, także pogromcą kamieńskich gryfitów.

„Vineta” zagrała w składzie: Gajdemski – Łodyga, Klym, Kostka, Tarka, Niewiada, Nagórski, Gorbovskiy (60’  Kraśnicki), Bartoszewicz (90’ Czuryszkiewicz), Skorb (75’ Chamera),Wierzchowski (78’ Wach).

Wojewódzka Klasa Okręgowa – „Iskra” choć przegrała z liderem w Policach, to na boisku pozostawiła serce

Przed sobotnim spotkaniem lidera „Chemika” Police z naszą „Iskrą” Golczewo niewielu wierzyło w to, że naszej „Iskierce” nie uda się uniknąć zainkasowania sporej liczby goli. A tu niespodzianka. Choć nasz zespół przegrał – i dodajmy, tylko 0:1 (0:0), pozostawił całkiem dobre boiskowe wrażenie. „Jedyny gol padł w 51 minucie meczu.

To pocieszenie jednak mąci spokój miejsce „Iskry” w tabeli, bowiem spadła o jedno miejsce i jest już czternasta! Wyprzedza tylko – o dwa oczka „Białych” Sądów oraz ostatniego „Wichra” Brojce, który traci do zespołu golczewskiego ledwie trzy punkty.

W sobotę „Iskra” podejmie obecnie jedenastą „Mierzyniankę” Mierzyn, która ma tylko trzy punkty więcej od naszego zespołu. Zatem wiadomo o co nasi zagrają. Mecz o przysłowiowe sześć oczek. I tak po prawdzie, każdy następny i następny mecz golczewiaków będzie kolejnym spotkaniem o życie i ich przetrwanie w lidze.

Mamy nadzieję, że nasi się jeszcze odpowiednio pozbierają, a do zakończenia sezonu pozostało jeszcze dziewięć kolejek. Do tego dochodzi zaległe spotkanie z 17 marca w Babinku z „Ogniwem”.

Jest więc o co walczyć nasza droga „Iskierko”, bo szkoda byłoby, gdyby przydarzyło się jej nieszczęście spadnięcia z ligi, w której przecież tak fajnie od pewnego czasu się zadomowiła.

Klasa okręgowa – Porażka „Jantara” w Maszewie na własne życzenie

To niestety niczym nie uzasadnione kolejne słabe spotkanie dziwnowskiego „Jantara”, które tak po prawdzie, nie powinno było się przydarzyć naszej ekipie. Ale widać, że słabej „Masovii” wystarczyło tylko nieco sił i ambicji, by w zasadzie bez większego trudu pokonać zespół jakby nie patrzeć, z czołówki ligi. Ale jeśli się nie wykorzystuje rzutu karnego (pechowcem był P. Żabierek) i daje się gola (drugiego przed końcem spotkania) jak boiskowego babola, to jak mogło być inaczej.

„Jantar” w dalszym ciągu jest trzeci, jednak będąca tuż za nią „Sparta” Gryfice, zbliżyła się do naszego zespołu na jeden punkt.

W następnej, 22 kolejce, „Jantar” podejmie drugą drużynę, „Światowida” Łobez, który traci do lidera, szczecińskiej „Iskierki”, tylko trzy oczka. Bez wątpienia, będzie to mecz kolejki. I prawdę powiedzawszy, wynik tego meczu jest jak najbardziej otwarty.

Przypomnijmy, że w rundzie zasadniczej w Łobzie skończyło się na remisowym 1:1.

A klasa – Gostyński „Bałtyk” sprawcą wielkiej niespodzianki. Bez dwóch zdań, zagrał dla „Korony”

W sobotnio – niedzielnej 18. kolejce, lider „Korona” Stuchowo pauzował. Przeto druga w tabeli „Sowianka” Sowno stanęła przed ogromną szansą zrównania się punktami z liderem, bowiem miała zagrać mecz z teoretycznie słabszym „Bałtykiem” Gostyń.

Wiadomo nie od dziś, że pięknem piłki nożnej są zaskakujące wydarzenia na boisku i niespodziewane rezultaty. Za co jest tak kochana i znienawidzona zarazem.

I tak się stało w sobotę, bowiem „Bałtyk” niespodziewanie zwyciężył gospodarzy 4:3! Warto dodać, że „Sowianka” niemal planowo objęła prowadzenie, ale potem coś się w jej grze zacięło. Wyrównał Adam Wojciechowski, po czym Andrzej Frańczak strzelając gola, sprawił, że gostynianie objęli prowadzenie. „Sowianka” następnie wyrównała, ale ponownie Adam Wojciechowski strzelił na 3:2 dla „Bałtyku”.

„Sowianka” widząc, że wygranie meczu wymyka się jej spod kontroli, przyspieszyła, jednak straciła gola z kontry na 4:2 dla ekipy z Gostynia, którego strzelił Kamil Bajda.

Potem gospodarze strzelili gola kontaktowego, jednak zabrakło im już czasu na wyrównanie stanu spotkania. I ogromna niespodzianka stała się faktem.

Pewnie nie mniej uradowani są po tym fakcie piłkarze „Korony” Stuchowo, która zachowała trzy punkty przewagi nad przegraną w sobotę „Sowianką”.

„Bałtyk” już raczej na pewno pozostanie w lidze, bo nad ostatnim zespołem „Zielonych” Wyszobór ma teraz przewagę siedmiu punktów.

Czwarta w tabeli „Fala” Międzyzdroje nie bez trudu pokonała w Łosośnicy 1:0 (0:0) tamtejszego „Jastrzębia”. Nasz zespół grał przez część spotkania w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla jednego piłkarzy „Fali”.

„Znicz” Wysoka Kamieńska podejmował beniaminka ze Stepnicy, ekipę „Zalewu”. Nasz zespół zwyciężył 2:1 po golach Majewskiego i Grabowskiego.

„Znicz” z 16 punktami jest w dalszym ciągu na miejscu 10. i ma cztery punkty straty do swego ostatniego rywala.

„Znicz” zagrał w składzie: Zieliński – Banke, Konieczka, Tesarski – Grabowski, Pilarczyk, Walczak (Michalski), Chlebowski, Pawłowski Karol (Tokarczyk) – Romańczuk (Saładajczyk), Majewski (Pawłowski Paweł).

W następnej kolejce szykuje się szlagier w Stuchowie, gdzie w sobotę „Korona” zagra z „Sowianką”. To będzie bez wątpienia wielki hicior, który w pewnym sensie podpowie nam, która z tych ekip będzie miała większe szanse na ostateczne wygranie ligi.

Dodajmy, iż „Bałtyk” podejmie słabą na wiosnę „Radowię” Radowo Małe, „Znicz” zagra na wyjeździe z „Zielonymi” Wyszobór, a „Fala” podejmie „Pioniera” Żarnowo.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *