05-11-2018 » Powiat i region, Sport

FELIETON PIŁKARSKI – Fatalna kolejka dla większości naszych drużyn, bowiem przyszły w niej także niespodziewane porażki

Miniona właśnie kolejka w ligach w których występują zespoły z naszego powiatu, nie była w ich większości udana. Niespodziewanie przegrała „Vineta” Wolin. I to u siebie. Kamieńscy gryfici w dalszym ciągu w głębokim  odwrocie. Golczewska „Iskra” z pewnymi wyjazdowymi punktami w Dąbiu, zaś „Fala” i „Jantar” poległy na wyjazdach. A nadto, derby Gminy Świerzno dla „Korony”. Ale po kolei…

IV liga – W 14 kolejce „Vineta” nie dała rady MKP Szczecinek. „Gryf” z ledwie remisem na boisku najsłabszego w lidze „Hutnika” Szczecin

Dotąd grająca jak z nut wolińska „Vineta” po długiej serii punktowanych kolejek nieoczekiwanie w sobotę uległa u siebie 1:3 (0:1) szczecineckiemu MKP, a honorowe trafienie zaliczył w 70 minucie spotkania Michał Grześkowiak.

Mimo tego niepowodzenia wyspiarze utrzymali drugą pozycję, ponieważ będące tuż za nimi zespoły „Intermarche Regi” Trzebiatów oraz „Sparty” Węgorzyno, również nieoczekiwanie przegrały swoje pojedynki, a piąta „Ina” Goleniów, ugrała jedynie remis na swoim boisku.

Zaś lider, „Chemik” Police, po raz kolejny pewnie wygrał. Tym razem pokonując u siebie aż 4:1 „Regę”, oddalając się od wyspiarzy na trzy oczka.

W następnej kolejce „Vineta” zagra arcyważne spotkanie w Trzebiatowie, gdzie czekać na nią będzie mająca punkt mniej od wolinian, ekipa „Regi”. Która z obu ekip zwycięży, będzie druga w tabeli.

„Vineta” wybiegła w sobotę w składzie: Wesołowski – Tarka, Bidny, Klym, Łodyga – Aleksandrowicz, Cyburt, Wolański, Nagórski, Szymfield – Skrob.

Kryzys w ekipie kamieńskiego „Gryfa” niestety pogłębia się, bowiem po serii czterech porażek przyszedł szczęśliwy dla gryfitów remis u siebie z „Sokołem” Karlino. Z kolei w sobotę nasi udali się na spotkanie z najsłabszym zespołem ligi, „Hutnikiem” Szczecin, który miał przed tym spotkaniem ledwie cztery punkty na swoim koncie. I liczono, że właśnie w tym meczu „Gryf” wreszcie zwycięży.  I wszyła wielka figa, bowiem niestety szczecińska wyprawa okazała się niewypałem. Gryfici po słabiutkim spotkaniu ledwie zremisowali 1:1 (0:1), a tym samym znaleźli się dopiero na 15 miejscu w tabeli. Dosłownie tuż nad strefą spadkową. Dodajmy, iż gola dla naszego zespołu zdobył w 53 minucie Kamil Bogusz.

Najlepszym zawodnikiem w naszym zespole był bramkarz, Kacper Pietrzak, który kilkakrotnie swoimi świetnymi paradami uratował „Gryfa” przed stratą kolejnych goli.

Nie oszukujmy się, ciężkie czasy nastały dla zespołu z Wolińskiej, który najzupełniej nie ma od już dłuższego czasu spodziewanej wcześniej formy. A na dodatek brak w jego szeregach co najmniej trzech ważnych postaci, którymi są, Damian Karczmarski, Kamil Kacperek oraz Kacper Wittbrodt. Wszyscy oni są kontuzjowani. Ich brak na boisku staje się coraz bardziej widoczny.

Do zakończenia sezonu zasadniczego pozostały już tylko trzy kolejki, w których na pewno nie zobaczymy Kacpra, a występy dwóch pozostałych wyżej wymienionych, to duży znak zapytania.

W nadchodzącą sobotę gryfici zagrają u siebie z połczyńskim beniaminkiem, „Pogonią”, która po słabym starcie powoli i sukcesywnie gromadzi kolejne punkty, wywiadując się już na 13 miejsce, mając punkt więcej niż kamieńska ekipa.

Początek tego pojedynku zaplanowano na godzinę 17:00.

„Gryf” wybiegł w Szczecinie w składzie: Pietrzak – Wanagiel A, Chodorowski, Matysiak, Plebańczyk, Wanagiel P., Pflantz, Bogusz, Dąbrowski, Włodarek, Wróbel. A w rezerwie byli: Grodziski, Szczęsny oraz Sasin.

 

Klasa okręgowa – Trwa świetna passa golczewskiej „Iskry”. W Dębnie pewnie zgarnęła trzy cenne punkty

Po serii 12 kolejek golczewska „Iskra” zajmuje świetne, trzecie miejsce z ledwie dwoma oczkami straty do prowadzącej „Floty” Świnoujście. Drudzy są „Biali” Sądów mający tyle samo punktów (28) co nasz zespół.

W niedzielę nasza Iskierka pojechała do dalekiego Dębna, gdzie podejmował ją miejscowy „Dąb”. Nasi zagrali jedno ze słabszych meczów tego sezonu, ale co najważniejsze, wygrali ów mecz 2:0 (1:0).

Już w 10 minucie gola strzelił Łukasz Łazarz, a drugie trafienie dołożył w samej końcówce tego stojącego na słabym poziomie widowiska, pozyskany z IV – ligowego „Gryfa” Kamień Pomorski, Mikołaj Karbowiak.

Dodajmy, iż „Dąb” kończył spotkanie w „10” po tym jak Dawid Olszewski ujrzał drugą żółtą kartkę, a co za tym idzie, zobaczył w następstwie czerwony kartonik, i musiał opuścić murawę.

W tym sezonie „Iskra” doprawdy zachwyca i wraz z liderem ze Świnoujścia nie zaznała jeszcze goryczy porażki. Do tego dochodzi aż osiem zwycięstw. Brawo podopieczni Łukasza Cebulskiego, którego obecność i praca z zespołem w Golczewie, a tym samym świetne wyniki, są coraz bardziej widoczne.

W Dzień Niepodległości „Iskra” zagra u siebie, a jej przeciwnikiem będzie przeciętny zespół, „Odra” Chojna, dwunasta ekipa ligi, która w minionej kolejce uległa u siebie beniaminkowi, „Światowidowi 63” Łobez.

Do zakończenie rundy jesiennej pozostały tylko trzy kolejki w których oprócz spotkania z „Odrą” nasi spotkają się jeszcze na wyjeździe ze „Światowidem” w Łobzie oraz na koniec rundy u siebie z „Mierzynianką” Mierzyn.

„Iskra” zagrała w składzie: Kamil Kowalski (I) – Adrian Krzywicki, Kamil Kowalski (II), Mikołaj Karbowiak – Yaroslav Oleynuk, Dawid Roszak, Łukasz Łazarz, Łukasz Cebulski – Volodymir Pryshnivskyy, Robert Żywulski, Konrad Prawucki.

 

A klasa – Wyjazdowe porażki „Jantara” i „Fali” i spadki w tabeli

Niestety 12 kolejka okazała się pechowa dla „Jantara” Dziwnów oraz „Fali” Międzyzdroje, które niestety przegrały swoje wyjazdowe spotkania.

Międzyzdrojanie mimo dobrej gry ulegli w Brojcach miejscowemu silnemu „Wichrowi” 1:2 (0:1), strzelając honorowego gola w 75 minucie. Dodajmy, iż ostatni rywal „Fali” to wicelider tej klasy rozgrywkowej. Ta porażka sprawiła, że międzyzdrojski zespół spadł w tabeli na jedenaste miejsce.

W najbliższą sobotę „Fala” zagra u siebie z „Ehrle” Dobra Szczecińska, sobotnim pogromcą „Jantara” Dziwnów, który dość nieoczekiwanie uległ gładko na wyjeździe 1:3.

Owa przegrana skutkuje spadkiem dziwnowian w tabeli siódmego na miejsce dziewiąte.

Dziwnowski zespół zagra w sobotę ze słabiutką w tym sezonie, „Masovią” Maszewo, będącą Czerwoną Latarnią rozgrywek. Jest więc spora szansa na podreperowanie dorobku punktowego, której nie można zaprzepaścić.

 

B klasa – Derby Gminy Świerzno dla „Korony”. „Znicz” nie dał rady „Sarmacie”

Sobotnie derby Gminy Świerzno, które rozgrywano w Stuchowie pomiędzy „Koroną”, a „Bałtykiem” Gostyń, przyniosły sporo emocji i aż pięć goli.

Zajmujący ostatnią lokatę w tabeli gostynianie dzielnie walczyli przez całe 90 minut, jednak nie dopisało im na tyle szczęście, by wywieźć z gorącego terenu choćby mały punkcik.

Jak zawsze kolejne w historii  derby przynosiły sporo emocji. Wynik otworzył Karol Majer, który strzelił n 1:0 dla „Korony”. Szybka odpowiedź „Bałtyku” i bramka Bajdy. Potem rzut karny wykorzystał Maciej Szwech i zrobiło się 2:1 dla miejscowych.

„Bałtyk” nie odpuszczał i za sprawą bramki Romana Cirki wyrównał stan meczu. Wynik ustalił M. Szwech, choć dodajmy, iż goście mieli swe szanse na doprowadzenie do wyrównania.

Trzeba pochwalić gostyniaków za determinację i wolę walki. Jednak tym razem zabrakło

do szczęcie jednego trafienia, a zarazem zdobycia punktu, by opuścić ostatnie miejsce w tabeli.

„Korona”: Jabłoński – Majer, Gorajski, Pałka B., Putyrski (C), Pawłowski, Szwech, Stangrycki, Kondras, Rocha, Tarnawski.

„Bałtyk”: Gawrysiak – Cirko (C), Bajda, Domoń, Frańczak, Adamczyk, Grychtolik, Pluta, Wojciechowski Arkadiusz, Wojciechowski W., Wojciechowski Adam.

Żółte kartki: Kondras, Majer, Gorajski (Korona)/ Bajda, Frańczak, Pluta (Bałtyk).

„Znicz” Wysoka Kamieńska niestety nie sprostał na swoim boisku „Sarmacie” Dobra Nowogardzka, ulegając jej 1:4, tym samym spadając z szóstej pozycji na miejsce ósme.

W przedostatniej, dwunaste kolejce „Korona” zagra w Prusinowie z „Orłem”. Trzecim zespołem ligi, który do stuchowian ma stratę sześciu oczek. Strata punktów w tym spotkaniu przez „Koronę” może sprawić, że lider, „Prawobrzeże” Świnoujście jeszcze bardziej odskoczy od naszego zespołu. A wówczas pościg za nim, już na wiosnę, może być bardzo utrudniony, bo jak widać lider na obecną chwilę, to bezsprzecznie najlepsza ekipa jesiennej rundy.

„Bałtyk” czeka super ciężkie spotkanie, bowiem w sobotę do Gostynia zawita sam lider. O choćby punkt będzie piekielnie trudno, bowiem „Prawobrzeże” kroczy dosłownie od zwycięstwa do zwycięstwa. I już możemy powoli i po cichu mówić, że prawdopodobnie ten zespół zostanie mistrzem Jesieni, bowiem obecnie ma przewagę nad „Koroną” aż i tylko cztery punkty.

Natomiast „Znicz” zagra w Stepnicy z miejscowym „Zalewem”. Zespołem środka tabeli. I nie jest bez szans nawet na zwycięstwo i możliwością przesunięcia się wyżej w tabeli.

Miwa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *