20-08-2018 » Powiat i region, Sport

Felieton piłkarski

Wolińska „Vineta” wygrywa i jest dalej liderem. „Gryf” niemile zaskoczył i spadł w tabeli. Historyczna wygrana „Fali” Międzyzdroje. Pierwszy punkt „Iskry” Golczewo oraz szalonego „Jantara” Dziwnów!…

… to najważniejsze nas interesujące aspekty minionego piłkarskiego weekendu.

Wolińska „Vineta” nie zwalnia tempa i w sobotę zaliczyła trzecie z rzędu zwycięstwo. Tym razem pokonała bez trudu u siebie 3:1(1:1) beniaminka, „Pogoń” Połczyn Zdrój 3:1.

Ta wygrana utwierdziła wolińską ekipę na fotelu lidera. I oprócz niej, tylko „Chemik” Police ma na koncie tyle samo, trzy wygrane i zajmuje oczywiście drugą lokatę, lecz ma słabszy bilans bramek.

Bramki strzelili: 23’ – Dawid Łodyga, 76’ – Adrian Nagórski, 92’ – Kamil Wiśniewski.

Podopieczni Krzysztofa Kubackiego zagrali w składzie: Wesołowski – Tarka, Bidny, Kostka, Łodyga (C), Palczewski, Nagórski (Grześkowiak), Wiśniewski R. (Grochowski), Rotengruber (Skorb), Bartoszewicz (Szymfeld), Wiśniewski K.

W czwartej kolejce, którą zaplanowano na najbliższy weekend, wolinianie zagrają chyba najtrudniejszy mecz jesiennej rundy, bowiem jadą do Polic, gdzie spotkają się z silnym „Chemikiem”. Kto wygra, będzie liderował. W przypadku remisu, „Vineta” w dalszym ciągu będzie na czele stawki czwarto ligowców.

Chemicy mają silny skład z takimi nazwiskami jak dla przykładu Bartosz Ława, który jak pamiętamy, jeszcze dwa sezony temu reprezentował woliński klub.

Trudno prorokować w takiej sytuacji wynik, wszak mecz kolejki i pewnie rundy zasadniczej to najważniejsze spotkanie dla obu ekip, które zapewne zrobią wszystko, by zwyciężyć. Oby tym triumfatorem była nasza „Vineta” Wolin.

Po raz drugi w tym sezonie niemile zaskoczył inny nasz reprezentant, „Gryf” Kamień Pomorski, który jak pamiętamy, przed tygodniem pokonał w całkiem ładnym stylu „Morzycko” Moryń i nadzieje na wywalczenie choćby punktu jeszcze przed wyjazdem na spotkanie z dygowskim „Raselem” były uzasadnione. Niestety nasi zawiedli i nie popisali się, łatwo ulegając rywalowi. I to aż 0:3 (0:1)!

A mogło być jeszcze gorzej, gdyby nie nasz golkiper, który w 52 minucie wybronił rzut karny podyktowany dla „Rasela”. Co ciekawe, to drugi obroniony karny naszego młodego bramkarza, 18 – letniego Kacpra Pietrzaka, który przypomnijmy, przyszedł ze „Świtu” U 19” Szczecin – Skolwin. Ale poprzedni sezon grał w „Sparcie” Węgorzyno, na wypożyczeniu.

W środę wybronił strzał A. Blasiusa w spotkaniu z „Morzyckiem” Moryń.

Po meczu trener Szymon Smerdel powiedział m.in.: „Bolą mnie takie mecze jak dzisiaj. Wiedzieliśmy jak ten zespół gra. Liczyli tylko na stałe fragmenty gry. Uczulałem zawodników na koncentrację przy rzutach różnych i niestety tak straciliśmy trzy bramki. Boli to tym bardziej, bowiem zespół „Rasela” nie stworzył poza tym żadnego większego zagrożenia. To my prowadziliśmy grę, ale zabrakło nam tego, żeby to przekładało się na sytuację bramkowe. Także te klarowne. Widzę, że bardzo dużo pracy przed nami , by ten zespół zaczął zachwycać i przede wszystkim,  wygrywał.”

„Gryf” zagrał składem: Pietrzak – Matysiak, Chodorowski, Pflantz, Dąbrowski, A. Wanagiel, Miklas, Plebańczyk, Kacperek, Bogusz, Włodarek. W rezerwie pozostawali jedynie Grodzicki i Szczęsny. Ławka rezerwowych „Gryfa” tym razem była taka „chuda”, bowiem kontuzjowani są: Damian Karczmarski, Kacper Wittbrodt oraz Bartosz Sasin i grający trener, Szymon Smerdel. Natomiast z przyczyn prywatnych na mecz z nie pojechali: Paweł Wanagiel, Mateusz Wróbel i Sebastian Dańczak.

Będący ponownie dopiero na 12. miejscu „Gryf”, w następnym spotkaniu które odbędzie się w najbliższą sobotę, zagra u siebie z „Orłem” Wałcz. Ten w pierwszym meczu sezonu pokonał nieoczekiwanie wysoko, bo 5:0 MKP Szczecinek, potem uległ w Trzebiatowie 1:2 z tamtejszej „Redze”. Z kolei w minioną sobotę przegrał 3:4 u siebie ze „Spartą” Węgorzyno.

Bezbramkowy sobotni remis golczewskiej „Iskry” (klasa okręgowa) u siebie z silną ekipą „Floty” Świnoujście, to dobry prognostyk na najbliższe spotkania. Mecz inauguracyjny golczewiaków był całkiem interesującym widowiskiem, gdzie oba zespoły miały swe szanse na zmianę wyniku. Niestety obu się ta sztuka nie udała. I tak po prawdzie, wynik odzwierciedla moc obu zespołów.

Pierwszym liderem jest „Iskierka” Szczecin – Śmierdnica, która pokonała u siebie aż 4:0 „Mierzyniankę” Mierzyn. I to ten zespół, jak i zapewne „Piast” Chociwel, „Światowid 63” Łobez i może „Flota” Świnoujście, będą nadawać ton grze na jesieni. A może w to wmiesza się nasza „Iskierka”? Kto wie?

W najbliższą sobotę „Iskra” zagra na wyjeździe z równo grającym w poprzednim sezonie „Ogniwem” Babinek, który zremisował w pierwszym spotkaniu 2:2 ze „Światowidem” w Łobzie. To na pewno mocny zespół i naszym nie pozostaje nic innego, jak wyjść na to spotkanie niezwykle skoncentrowanym, by nie przydały się im takie babole, jak choćby gryfitom w ostatnim swoim przegranym z kretesem meczu z „Raselem”.

Swoje pierwsze trzy punkty ma beniaminek byłej klasy okręgowej (obecnie A klasa), „Fala” Międzyzdroje, która pokonała u siebie po zaciekłym meczu  3:2 (1:1) silną i mającą aspiracje awansu, „Spartę” Gryfice. Historyczne gole w nowej lidze strzelili: już w 1 minucie po asyście Michała Warzycha – Michał Ludniewski, w 52 min, po asyście Wiktora Potrzebnego – Konrad Gajos. Jeszcze w 72 minucie był remis 2:2, ale w 76 minucie szalę zwycięstwa naszej ekipy przechylił jeden z najlepszych piłkarzy na boisku, Krzysztof Warzych.

„Fala” zagrała w składzie: Oskar Bratz – Michał Warzych (80’ Maksymilian Oswald), Michał Lundniewski (84’ Krzysztof Bątkowski), Maciej Dochniak, Dominik Ceglarek (90’ Damian Wlazło), Konrad Gajos (68’ Tomasz Zadora), Paweł Łoś, Bartosz Trepkowski, Wiktor Potrzebny, Tadeusz Banaszewski, Grzegorz Pieczkowski ©.

W sobotę 25 sierpnia „Fala” zagra na wyjeździe z „Wybrzeżem Rewalskim” Rewal i nie jest bez szans na wywalczenie dobrego wyniku.

Inny przedstawiciel tej klasy rozgrywkowej, „Jantar” Dziwnów, po szalonym spotkaniu, zremisował na wyjeździe 4:4 z nieobliczalnym zespołem „Błękitnych” Trzygłów.

Bramki dla naszych strzelili: pozyskany przed sezonem z „Gryfa” Kamień Pomorski, Kacper Pęcak, a także; Daniel Sutor oraz dwie Mateusz Ciesielski, który być może w tym sezonie wreszcie się ponownie odrodzi i stanie się napastnikiem bramkostrzelnym.

Dodajmy, iż Mateusz to syn znanego niegdyś piłkarza, Jarosława Ciesielskiego (pseudonim boiskowy – „Jara”), najlepszego strzelca w historii IV – ligowego „Gryfa” Kamień Pomorski.

W najbliższą sobotę „Jantar” podejmie „Pomorzanina” Nowogard, który pokonał u siebie 2:1 spadkowicza, „Orła” Łożnica.

Pierwszym liderem jest „Mewa” Resko, która pokonała zaskakująco wysoko u siebie, bo aż 5:0, „Arkonię” Szczecin. „Fala” jest piąta, a dwa oczka niżej, „Jantar”.

 

W najbliższy weekend startuje B klasa z udziałem naszych zespołów: „Bałtyku” Gostyń, „Korony” Stuchowo i „Znicza” Wysoka Kamieńska. Ten pierwszy pauzuje, bowiem w tym sezonie w tej klasie rozgrywkowej występuje 13 zespołów. Zaś „Znicz” podejmie „Pioniera” Żarnowo, a „Korona” zagra wyjazdowe spotkanie z „Bizonem” w Cerkwicy.

Miwa

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *