12-11-2017 » Powiat i region, Sport

Felieton piłkarski

Mamy lidera z Dziwnowa! Za silni liderzy dla naszych IV – ligowców. Gostyński „Bałtyk” sięgnął dna ligowej tabeli

Powoli kończy się jesienna runda w piłce nożnej. W miniony, świąteczny weekend nasze zespoły grały z różnym skutkiem, ale najbardziej kibiców cieszy powrót „Jantara” Dziwnów na fotel lidera klasy okręgowej. Na drugim biegunie jest „Bałtyk” Gostyń, który przegrał z dotąd ostatnim zespołem i sięgnął ligowego dna. Ale co i jak o tym poniżej.

IV liga – Liderzy za silni dla „Gryfa” i „Vinety”

Jeśli nie po kamieńskim „Gryfie”, to po „Vinecie” Wolin spodziewaliśmy się dużo więcej przed sobotnim spotkaniem z wiceliderem rozgrywek. Niestety po w fatalnym stylu przegranym przed tygodniem meczu w Polanowie, teraz wyspiarze nie sprostali rewelacyjnemu beniaminkowi z Morzycka, przegrywając 0:2 (0:1). „Morzycko” w dalszym ciągu jest drugie, tuż za „Bałtykiem” Koszalin, który bez problemów ograł „Gryfa” w Kamieniu Pomorskim.

Wielu liczyło, że wyspiarze pokażą swój lwi pazur, swą zadziorność, nieustępliwość, że odprawią po dobrej grze swego rywala z kwitkiem. Nic z tych rzeczy. Marrzenia były li tylko mrzonką bez pokrycia. „Morzycko” niczym taran znokautował byłego III – ligowca i to widać było na boisku w przekroju całego spotkania.

Po drugiej z rzędu porażce wolinianie spadli o kolejne miejsca. Są teraz na miejscu dziewiątym z 21 punktami w swym dorobku.

Za tydzień nasz zespół udaje się do innego beniaminka do Trzebiatowa, gdzie czekać na niego będzie „Intermarche – Rega”, który dwa tygodnie temu poległ sromotnie w Kamieniu Pomorskim, przegrywając z gryfitami aż 0:5.

 

Kamieński „Gryf” w spotkaniu z liderem, „Bałtykiem” Koszalin, cieszył się z osiągniętego wyniku tylko do 57 minuty, bowiem po golu z 37 minuty Szymona Smerdela, nasz zespół niespodziewanie prowadził. W całym meczu to goście byli panami murawy. To oni reżyserowali sytuacje na boisku, a nasz zespół był tylko wątłym tłem dla naprawdę, jak na czwartą ligę, mocnego przeciwnika.

A rozpoczęło się iście patriotycznie, z flagą narodową niesioną przez najmłodszych adeptów piłkarskiej nauki w asyście piłkarzy i chóralne odśpiewaniu hymnu narodowego.

„Bałtyk” był w sobotę za silny dla „Gryfa”, i nasi powinni się cieszyć, że nie stracili więcej goli, choć z drugiej strony mogą podziękować za to swojemu bramkarzowi, I. Benedyczakowi, który wybronił kilka kąśliwych strzałów w światło bramki.

Podobnie jak „Vineta”, gryfici zanotowali druga z rzędu porażkę i spadli już na miejsce jedenaste.

A za tydzień kolejny silny przeciwnik zawita do Kamienia, bowiem przyjedzie szósta ekipa rozgrywek, „Sokół” Karlino. Także beniaminek. I to trzeci z rządu przeciwnik z górnej półki tabeli. Oj ciężko gryfitom, ale ci muszą choćby na ten mecz zmusić się do zgrania naprawdę dobrego spotkania, bo w przeciwnym razie rywal nie odpuści.

Dodać trzeba, że w tej kolejce „Sokół” pokonał „Jezioraka”, który pokonał nasz zespół tydzień temu u siebie, aż 4:1. To może być tylko ostrzeżeniem dla gryfitów i trenerów, którzy chyba wiedzą doskonale, któż to ten tak mocny karliński zespół.

V liga (SKO) – Pewna i cenna wygrana „Iskry” w Golczewie

Borykająca się z trudnościami nie tylko kadrowymi „Iskra” Golczewo, w sobotę zmierzyła się z będącym przed nią „Piastem” Chociwel, jeszcze nie tak dawno IV – ligowcem. I prawdę powiedziawszy, gdyby nie doświadczony Dawid Roszak, mogło być różnie. Kibice nawet mówią między sobą: „Jeśli Roszak nie strzela, to przegrywamy.” I tak też było i w tym meczu. Dwa gole Dawida Roszaka, który trafił do bramki „Piasta” w już 2, a potem w 34 minutach oraz gol Sebastiana Madeja z 24 minuty, dały naszej drużynie cenne zwycięstwo w stosunku 3:1 (3:0).

Nie łatwy to był mecz i wszystko mogło się w nim wydarzyć. Ostatecznie nasi tę batalię wygrali, bo po prostu byli nieco lepsi.

Dzięki tej wygranej „Iskra” awansowała na 12 miejsce i ma do wyprzedzającego ją bezpośrednio „Piasta”, już tylko cztery punkty straty.

Jednak odległa pozycja golczewiaków w dalszym ciągu smuci, bo nasz zespół w dalszym ciągu jest w bezpośredniej bliskości strefy spadkowej.

W przedostatniej kolejce „Iskra” jedzie do Szczecina, by spotkać się z „Arkonią”, która po ostatniej wyjazdowej minimalnej wygranej awansowała na wysokie czwarte miejsce.

Nie łatwa to będzie wyprawa i mecz, ale nasi muszą podnieść rękawicę, by wywalczyć jak najkorzystniejszy dla siebie rezultat. W przeciwnym razie zadomowią się bardzo daleko w tabeli na dłużej.

„Iskra” zagrała w składzie: Dobrowolski (77’ Kowalski (I)) – Gibas, Kowalski (II), Bodys, Piotrowski R. – Madej, Olenyuk (50’ Chlebowski), Roszak, Marchewka (57’ Piotrowski M.), Biernacki – Kostur.

Klasa okręgowa – Wygrana w Ińsku i fotel lidera dziwnowskiego „Jantara!

Nasz beniaminek już przewodził stawce w tym sezonie, lecz potem bywał na trzeciej i drugiej pozycji z minimalną stratą do rywali. W sobotę „Jantar” pojechał na trudny mecz do malowniczego niewielkiego „Ińska, gdzie ograł 2:1 tamtejszą „Inę”. Przy niespodziewanej porażce dotychczasowego lidera z Łobza, i to u siebie z „Mewą” Resko, nasz zespół został liderem z tą sama liczba punktów co „Światowid 63”. Fajna sprawa i jaka miła niespodzianka.

Najpierw w pierwszej odsłonie meczu do bramki „Iny” trafił z rzutu karnego wiekowy piłkarsko stoper, Wojtek Andrzejewski. Potem gospodarze strzelili sobie bramkę i strzelili gola kontaktowego.

Jak przyznaje W. Andrzejewski, w tym meczu mogło być różnie. „I „Ina” i my mieliśmy swoje szanse. My je wykorzystaliśmy, oni nieco mniej, stąd nasza ważna wygrana. W tej klasie rozgrywkowej różne rzeczy się dzieją, gdzie każdy może wygrać z każdym. Nam się jakoś, jako beniaminkowi, fajnie wiedzie. Oby i tak było na wiosnę.” – mówi sympatyczny piłkarz.

Ważna wygrana, aż 45 strzelonych goli. Najwięcej w lidze. I tylko 13 straconych – to efekt dobrych poczynań naszego nadmorskiego beniaminka, który kieruje z powodzeniem grający trener, Krzysztof Wróbel.

W przedostatniej kolejce „Janatr” podejmie „Błękitnych” Trzygłów, którzy są na czwartej pozycji.

„Jantar” grał w składzie: Szydłowski – Przybysz, Andrzejewski (C), Wójcik, Kapczyński – Wróbel, Chalcarz, Galec (Wysocki), Ciesielski – Kalaszyński (Surma), Sutor.

A klasa – „Bałtyk” stoczył się na dno. Ważne wygrane naszych faworytów – „Fali” i „Korony”

Pisaliśmy przed sobotą, że jak gdzie, słabiutki w tym sezonie „Bałtyk”, który zajmował przedostatnie miejsce, musi wydrzeć wygraną z ostatnimi „Zielonymi” Wyszobór. I co? I figa. Wielkie rozczarowanie, bowiem gostyniacy przegrali 3:4 i są już na ostatnim miejscu z zaledwie trzema punkcikami. Tragifarsa! Brak po prostu słów.

Także przekonywująco „przegrał” u siebie „Znicz” Wysoka Kamieńska. Dlaczego w cudzysłowiu? A no, ponieważ nasi nie mieli aktualnych badań lekarskich piłkarzy. Stąd walkower dla gości. Żenujące, ale jakże prawdziwe.

A teraz lepsza wizja A – klasowych zmagań. Z trudem, bo z trudem wygrała trzecia drużyna rozgrywek, „Korona” Stuchowo, która pokonała 3:2 w cale nie za mocnego „Bizona” Cerkwica. Gole dla stuchowian strzelili: Robert Stangrycki, Karol Majer oraz z rzutu karnego Marcin Kondras.

„Korona” prowadziła już nawet 2:0, ale potem coś się zacięło w zespole. Szczęściem, że przeciwnik był z tych przeciętnych, bo w innym przypadku porażka byłaby pewna.

„Korona” grała w składzie: Jabłoński – Majer (Kotłów), Kondras, Rocha, Stangrycki, Putyrski (c), Wosiakowski P., Pałka B., Jankowski, Soroczyński, Socha T. (Tarnawski).

Także pewna wygrana w Stepnicy czwartej w tabeli, „Fali” Międzyzdroije, która bez trudu pokonała beniaminka rozgrywek, tamtejszy „Zalew”. Mecz z przewagą dla naszej ekipy.

W ostatniej kolejce jest szansa, że i „Korona” i „Fala” przesuną się o jedno miejsce wyżej, ponieważ pauzuje drugie dzisiaj „Prawobrzeże”.

„Fala” podejmie w małych derbach powiatu „Znicz” i trudno przypuszczać, by międzyzdrojanie zaprzepaścili swą szansę na trzy wywalczone punkty.

„Korona” zagra w ramach również derbów Gminy Świerzno jedzie do Gostynia na spotkanie z „Bałtykiem”. Te mecze zawsze wywoływały gorączkę i wyniki były różne i wręcz zaskakujące. A jak będzie tym razem Wydaje się, że „Bałtyk” jest w rozsypce, a stuchowianom potrzeba punktów. Szansa dla „Korony” – to jasne.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *