ASF w Polsce. Czy lepiej wybić wszystkie dziki w Polsce czy opracować skuteczną szczepionkę?

W związku z rozprzestrzenianiem się w Polsce choroby ASF, Minister Środowiska zaplanował zmasowane polowania na dziki. Zaczęły się one w sobotę 12 stycznia 2019 r. Będą kontynuowane w niedzielę, a następnie w dniach 19-20 i 26-27 stycznia 2019 r. Sprawa wywołuje wiele emocji. W piątek 11 stycznia na naszym portalu zamieściliśmy artykuł pt. „Kontrowersje wokół decyzji o przetrzebieniu populacji dzika w Polsce – protest otwarty Dariusza Abramowicza” (http://echokamienia.pl/powiat-i-region/kontrowersje-wokol-decyzji-o-przetrzebieniu-populacji-dzika-w-polsce-protest-otwarty-dariusza-abramowicza/) naszego redaktora opisujący protest myśliwych w sprawie pomysłu Ministra Rolnictwa i Ministra Ochrony Środowiska. Zgodnie z planem Panów Ministrów pozbędziemy się za jednym zamachem niemal całego gatunku dzika w Polsce. W naszej ocenie ta rzeź nie zapobiegnie chorobie, a jej skutki mogą mieć fatalny wpływ na przyrodę i środowisko. Ludzkość już przerabiała podobne pomysły, choćby słynna już akcja zwalczania czterech plag – kampania społeczno-polityczna wprowadzona w życie w Chińskiej Republice Ludowej w latach 1958-1962. Kampania ta była jednym z elementów wielkiego skoku. Polegała na tępieniu szczurów, wróbli, komarów i much, a jej celem miało być podniesienie poziomu higieny w Chinach.
Najbardziej kontrowersyjnym jej elementem była kampania tępienia wróbli, które według komunistycznych władz miały wyjadać ziarno na zasiewy. W efekcie miliony Chińczyków całym kraju zaczęły tępić te ptaki, przez co na polach rozpleniły się owady (głównie szarańcza), które były dotąd zjadane przez wróble. Szkodniki zniszczyły plony, co przyczyniło się do powiększenia panującej wówczas w Chinach klęski głodu, która w okresie całego wielkiego skoku pochłonęła 20–40 milionów istnień. Właśnie w taki sposób kończą się nieprzemyślane pomysły polityków.
Tak się składa, że w dniu 6 listopada 2016 roku na naszym Portalu Echo Powiatu Kamieńskiego oraz w dniu 10 listopada 2016 roku w naszej Gazecie Nowy Pomorzanin ukazał się materiał naszego redakcyjnego kolegi Michała Ratajczyka pt. „Pędzenie ASF to sposób na walkę z epidemią czy na jej rozpowszechnianie?”. (http://echokamienia.pl/powiat-i-region/pedzenie-asf-sposob-nas-walke-epidemia-rozpowszechnianie/).
W artykule tym Michał Ratajczyk porusza problem epidemi ASF w Polsce i przedstawia pomysł na walkę z tą chorobą. Treść tego materiału przypominamy poniżej. W histrrii ludzkości nie po raz pierwszy mamy do czynienia z epidemiami, które atakowały ludzi czy zwierzęta. Z czasem naukowcy nauczyli się walczyć z tymi chorobami poprzez opracowania szczepionki. Dziś kiedy poziom nauki w Polsce i na świecie jest wysoki, opracowanie szczepionki to tylko kwestia czasu i pieniędzy. Artykuł powstał ponad dwa lata temu. Gazeta z artykułem oraz z listem, w którym przedstawiono problem skuteccznej walki z ASF trawił w listopadzie 2016 r do poprzedniego Ministra Rolnictwa Krzysztofa Jurgiela, a po zmiannie na tym stanowisku również do obecnego Ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Podobne listy trafiły też do innych polityków. W tym samym czasie Unia Europejska przeznaczyła około 95 milionów euro na walkę z ASF. Czy w normalnym kraju, w którym jego władze podchodzą poważnie do walki z taką jak ASF epidemią, taki artykuł, list, możliwość pozyskania środków na walkę z tą chorobą, przeszłoby bez echa? Jestem pewien, że nie. Tym bardziej, że autor artykułu wskazuje dwie poważnie instytucje naukowe gotowe do podjecia takiego wezwania. Dysponujemy kopiami listu, potwierdzenami ich nadania i zwrotnymi potwierdzeniami ich odbioru. Niestety nie mamy odpowiedzi na listy, bo ich nigdy nie było. Dwa lata to szmat czasu. Pieniądze, które Unia Europejska przeznaczyła na ten cel starczyłoby na opracowanie szczepionki. Ale nikt do tego pomysłu nie podszedł poważnie. Zamiast tego dziś zaczęliśmy, jako kraj, wybijanie pogłowia dzików w Polsce. Jestem ciekaw co zrobi jakiś zagraniczny Koncern prasowy np. Ringier Axel Springer (Axel Springer SE – jeden z największych koncernów wydawniczych w Europie, wydaje ponad 150 gazet i magazynów w ponad 30 krajach, między innymi w Europie Środkowej oraz Wschodniej: Chorwacji, Polsce, Czechach, Rosji oraz Europie Zachodniej: Francji, Hiszpanii i Szwajcarii), kiedy trafią do niego tego typu dokumenty? Jest w Polsce takie przysłowie autorstwa Jana Kochanowskiego
(Jan Kochanowski – KSIĘGI WTÓRE – PIEŚŃ 5 –
Cieszy mię ten rym: „Polak mądry po szkodzie”;
Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

Czy ta prawda musi obowiązywać i dziś?

Waldemar Taranowicz

 

Pędzenie ASF to sposób na walkę z epidemią czy na jej rozpowszechnianie?
06-11-2016 Echo Powiatu Kamieńskiego
(http://echokamienia.pl/powiat-i-region/pedzenie-asf-sposob-nas-walke-epidemia-rozpowszechnianie/).

Jak się okazuje „pędzić” można wszystko, jak wynika z ostatnich zdarzeń, jakie miały miejsce w Polsce, ASF również! Pominę przy tym  sposób na pędzenie księżycówki mimo, że i okoliczności związane ze zbliżającymi się świętami jak najbardziej predysponowałyby ten przypadek pędzenia. Dziś skupię się na przypadku i sposobie „pędzenia” dzików” jako sposobie na: a) liczenie stanu tej zwierzyny,  b) ograniczenie rozprzestrzeniania Afrykańskiego pomoru świń (ang. African swine fever), (łac. Asfivius).
Takie działanie jest totalnym nieporozumieniem. Mało tego, w mojej ocenie to „pędzenie” może wywołać pandemię ASF w całej Polsce, a nawet w Europie. Spytacie dlaczego? Otóż wśród „pędzonych” podczas liczenia sztuk dzików mogą już być nosiciele wirusa ASF. Populacja (liczebność) dzików w Polsce jest już tak duża, że gatunek ten wobec faktu poszukiwania żerowiska zaczyna już żerować w miastach. Samorządowcy piszą, proszą i wnoszą o odstrzał tych watach, które żerując w miastach zagrażają ludziom oraz terenom zielonym w centrach tych miast! Jak na razie na interwencje samorządów reakcji brak! To co kiedyś stanowiło ciekawostkę przyrodniczą, a nawet w pewnym sensie atrakcję turystyczną, dziś jest totalnym zagrożeniem. I to na każdym kroku.
Afrykański pomór świń (ASF) jest bronią biologiczną, o której oficjalnie w 1994 roku w Narodowym Programie przed skutkami działań CBRN wspominał Prezydent Stanów Zjednoczonych Bill Clinton (Super terroryzm  – BIOLOGICZNY, CHEMICZNY I NUKLEARNY wyd. Bellona 2001 r. Wówczas to ASF występował na 4 pozycji zagrożeń terroryzmu biologicznego.  W ciągu minionych dwudziestu lat nastąpił szybki awans ASF z pozycji nr 4 na pozycję nr 2, wyprzedzając o dwie pozycje choroby dziesiątkujące zwierzęta hodowlane, które na terenie UE już występowały. A więc i Polska, i Europa, w tym Unia  Europejska, stanęła przed poważnym problemem, jakim jest wystąpienie patogenu ASF na tak masową skalę. Czy mamy już do czynienia z agroterroryzmem? Czy ktoś to ogarnia? Czy już podjęto jakieś środki zaradcze? Czy Rząd Pani Premier Beaty Szydło już ma pomysł, by zaistniałej sytuacji zaradzić? Czy podjęto jakieś działania, by ASF ograniczyć, a następnie zwalczyć? W mojej ocenie „pędzenie” dzików w celu ich policzenia, zliczenia, bo już o doliczeniu się, nawet przez grzeczność nie wspominam, jest sposobem na wywołanie pandemii ASF poprzez rozprzestrzenienie tej broni biologicznej w całej Polsce, a następnie w Europie. Na ten temat pisze między innymi płk. dr inż. Marian Żuber w swojej publikacji pt. ”Broń masowego rażenia w działalności terrorystycznej”, wyd. Difin z 2015 r., tematy takie jak wyżej autor tej publikacji podnosi i nagłaśnia. A wniosek z tej publikacji jest taki, że „pędzenie”: dzików nie jest idealnym sposobem na orientacyjne zliczenie stanu dzików w Polsce przed ich odstrzałem, ale na rozwleczenie patogenu ASF jak najbardziej. Co dedykuję jak też polecam uwadze odpowiednim decydentom. Jest rzeczą oczywistą, że w Polsce w XXI wieku nasi rodzimi naukowcy mogą ograniczyć i zniwelować działania agroterrorystów np. w przypadku broni biologicznej AFS. Zależy to tylko i wyłącznie od decyzji Rządu Pani Premier Beaty Szydło. Od właściwej decyzji Rządu zależy czy z ASF w Polsce i później w Europie poradzimy sobie czy też nie. Proszę pamiętać, że w kolejce stoją jeszcze patogeny: Ptasiej grypy, Afrykańskiego pomoru koni, Choroba niebieskiego języka, klasyczny pomór świń, Pryszczyca itd. Teraz najwyższa pora na udział polskich naukowców w walce z bioagroterroryzmem. W Szczecinie w tym temacie szerokie pole do popisu ma Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny i tego Uniwersytetu Wydziały oraz Centrum Dydaktyczno Naukowe NANOTECHNOLOGII. I to jest połowa udziału w  tym Projekcie tej Wielowydziałowej Zachodniopomorskiej  Uczelni Technologicznej. Uczelni, o której ja wiem, że sobie z tym  tematem poradzi, a drugą częścią tego tematu zajmie się Wojskowy Instytut Higieny i Epidemiologii w Puławach.
Prace nad prewencją  i zwalczaniem w/w bioagroterroryzmu obu w/w Instytucji muszą i mogą pasować idealnie do siebie jak dwie połówki tego samego jabłka. To da się pogodzić i da się zrobić. Schemat współpracy obu wyżej wymienionych Instytucji miał być zaprezentowany  w tym roku w Kamieniu Pomorskim. Vide Pomorzanin nr 22/410 z dnia 26 listopada 2015 roku na temat: Wyjazdowe posiedzenie BBN w  Kamieniu Pomorskim. Pan Minister Marek Gróbarczyk powinien pamiętać ustalenia z 20 października 2015 roku, jakie zapadły w Kamieniu Pomorskim! Gwoli ścisłości i do Kancelarii Pana Prezydenta Andrzeja Dudy, jak też do Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Pana Pawła Solocha też zostały wysłane w/w gazety Pomorzanina z listem przewodnim. Obie przesyłki  dotarły. Odpowiedź przyszła tylko z BBN i była to odpowiedź enigmatyczna. Czyżby po wygranych wyborach Prezydenckich i Parlamentarnych mająca większość w Parlamencie partia PiS zapomniała o takich „drobnych” sprawach?
Co do zasadności aktywnej walki z agroterroryzmem i ASF to zwracam uwagę na skuteczny efekt walki z wirusem wścieklizny u lisów. A to znaczy, że z wirusem ASF też można było sobie poradzić, tylko trzeba było tylko chcieć. Wszak ASF poraża polską trzodę chlewną  już od 6 lat. Od 6 lat padają zainfekowane ASF dziki. O ile zainfekowane ASF dziki mogą być rozpoznane i zlokalizowane przez Centrum Naukowo – Badawcze Wydziału NANOTECHNOLOGII ZUT w Szczecinie, tak współpraca Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego z Wojskowym Instytutem Higieny i Epidemiologii w Puławach pozwoli opracować lekarstwa i szczepionki uodparniające polska i europejską trzodę chlewną na patogen wirusa ASF. Taki medykament weterynaryjny jest możliwy do wyprodukowania w Polsce, trzeba zacząć nad tym szybko pracę,  gdyż jest niezwykle pilnie potrzebny. Przecież nie trzeba wybitnych specjalistów światowej klasy, by zauważyć, że mamy w Polsce do czynienia z wojną  asymetryczną  (hybrydową), która również występuje w Unii Europejskiej i Krajach Zachodnich należących do Paktu NATO. Na koniec  powiem tylko, że wobec „dziwnej” postawy decydentów redakcja nasza podjęła starania, by konferencję dotyczącą zagrożeń CBRN ze strony terrorystów odbyła się w Dziwnowie w połowie października  2016 roku. Okazało się, że organizatorowi zabroniono podejmowanie tego tematu. Zakaz przyszedł z góry. Trudno ocenić, o co toczy się gra. Gra perfidna, która może spowodować wybuch groźnej dla całej Polski epidemii. Nie wiem, co jest grane i kto gra bezpieczeństwem Polaków. Jak na razie, taka postawa daje opozycji poważne argumenty. Jak na razie klucz do rozwiązania problemu z ASF leży w rękach aktualnie rządzących Polską polityków PiS.
Naukowcy i studenci ZUT Szczecin oraz WIHiW w Puławach na pewno staną na wysokości zadania  i obędzie się bez pędzenia czy zabijania na masową skalę dzików. Jak na razie dzięki poprzednim rządzącym ekipom zostało zmarnowane już 6 lat. Czasu wiele już nie pozostało, co polecam uwadze Prezesa PiS Pana Jarosława Kaczyńskiego.

Michał Andrzej Ratajczyk

12 komentarzy na temat: ASF w Polsce. Czy lepiej wybić wszystkie dziki w Polsce czy opracować skuteczną szczepionkę?

  1. Avatar Marek pisze:

    Jeżeli to co Pan pisze jest prawdą to jest dopiero skandal. Tumiwifizm elit rządzących. Kompletny brak myślenia i przewidywania skutków zaniechania. Dzisiaj dużo się mówi o powściąganiu języka nienawiści wśród polityków w związku z bezsensowną śmiercią prezydenta Gdańska. Może czas najwyższy by ci politycy od których coś zależy zaczęli słuchać ludzi, którzy podpowiadają proste, logiczne i możliwe do zrealizowania sposoby rozwiązania różnych kryzysów.

  2. Avatar Sławoj pisze:

    A ja myślę, że różnej maści decydenci uważają, że bioterroryzm jest niemożliwy i ci wszyscy którzy o nim mówią to komuchy, które uwierzyły w stonkę zrzucaną na uprawy ziemniaków przez zgniły zachód. Niestety to o czym pisze autor nie jest pozbawione sensu. Dzisiaj wszyscy nie ważne czy z lewa czy z prawa walczą o rynki zbytu. Otworzył szeroko drzwi rynek Chiński który bacznie śledzi informacje na temat produkcji żywności w innych krajach. Jak bogate może stać się państwo które uzyska wyłaczność zbytu w tym kraju.

  3. Avatar Myśliwy pisze:

    Czy zastanowiliście się nad tym co będzie gdy wymordujemy wszystkie dziki a ASF nadal będzie się rozprzestrzeniał. Już na innych portalach mądrują się pseudo naukowcy jak to ASF roznoszą myśliwi patroszący tusze w lesie i na polach , roznoszący mięso po znajomych. Coś mi się zdaje że po dzikach przyjdzie czas na odstrzał myśliwych.

  4. Avatar Patriota pisze:

    No to spirala się nakręca dzisiaj asf i trzeba wybić dziki. Później przyjdzie czas na jelenie, które będą przenosić chorobę wściekłych krów i tak podstępem zmuszą nas do zniszczenia własnych zasobów naturalnych. Przecież szkody rolnikom robią nie tylko dziki ale i jelenie Szanowni włodarze czas najwyższy oprzytomnieć, zanim staniemy się z musu rezerwuarem taniej siły roboczej dla innych.

  5. Avatar Anna pisze:

    Oczywiście, lepiej leczyć, niż zabijać!

  6. Avatar Ola pisze:

    Jestem za szczepionkami. Zabijanie dzików nic nie daje.

  7. Avatar Kasia pisze:

    Jestem ciekaw co zrobi Prezes PiS, jak dowie się jak działają jego ministrowie?

  8. Avatar Wojtek pisze:

    Co się dzieje w tej Polsce. Czas najwyższy zabrać się za opracowanie szczepionki przeciwko ASF

  9. Avatar Petrus pisze:

    Biedna ta Polska, kiedy ważne decyzje podejmowane są przez niedouczonych lub całkiem nie nauczonych partyjniaków, którzy nie liczą się z wiedzą prawdziwych fachowców tylko wykonują to co karze „wierchuszka”. Zabijanie dzików moim zdaniem to nie potrzebny i szkodliwy proceder, nie tędy droga. Należy posłuchać argumentów fachowców poruszających się w tej dziedzinie – biologów, przyrodników itp. Ich zdaniem za ASF należy się „brać” z właściwej strony czyli m.in. zmaksymalizować przestrzeganie higieny i ostrych procedur sanitarnych w chlewniach. Partyjnaiaków odsyłam do książek i fachowców.

  10. Avatar Olek pisze:

    Ponoć w naszych stronach nie ma ASF.

  11. Avatar Anbdrzej pisze:

    Co się dzieje w tym kraju Komu zależy na zniszczeniu Polskiego rolnictwa?

  12. Avatar mrowka pisze:

    Myślistwo – zlikwidować ten barbarzyński proceder. Powołać straż, podlegającą pod specjalistów, aby mądrze i odpowiedzialnie (nie po wódce, nie dla „sportu”, nie dla kasy) wspierać dziką przyrodę. Kolumbia czy Kostaryka zakazały myślistwa, i są dziś rajem dla turystów. W Kanadzie nie wolno wchodzić na prywatne tereny i polować. My niestety nadal popieramy brutalność. A szkoda, bo można inaczej. Są leki, możliwość przesiedlenia zwierzyny, gdy jej za dużo, można rezerwaty tworzyć. Myśliwi – hańba dla ludzkości i spuścizna po czasach wojen i zabijania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *