16-10-2017 » Golczewo, Powiat i region

90 lat Stanisława Wróbla, sędziwego kombatanta RP z podgolczewskiego Kretlewa

16 października 1927 roku, w niewielkich podsieradzkiej Nowej Miedzy, przyszedł na świat Stanisław Wróbel, który jest od września 1945 roku mieszkańcem małego Kretlewa w Gminie Golczewo. Z tej okazji, dostojnego Jubilata odwiedziła delegacja kamieńskiej organizacji kombatanckiej, do której Pan Stanisław należy od marca 1992 roku. Życzenia składała też delegacja z Gminy Golczewo z Andrzejem Danielukiem, burmistrzem gminy, na czele.

Pan Stanisław nie narzeka na swój życiorys i swój los. „Miałem to szczęście, czy też nie, że urodziłem się przed wojną, podczas której między innymi jako młodzieniec, pracowałem podczas wojny u Niemca w Pudowie Starym pod Łodzią, u jak pamiętam, całkiem dobrego bauera o nazwisku Enzler.” – wspomina dziś Pan Stanisław. Na przełomie 1943 i 1944 roku trafił na pół roku do hitlerowskiego obozu karnego, który mieścił się Radogoszczy, dzielnicy Łodzi.

Tuż po II wojnie światowej, a dokładniej we wrześniu 1945 roku, przyjechał wraz z rodziną do maleńkiego Kretlewa, gdzie się osiedlili. Ojciec – Józef, a potem on, mieli ośmiohektarowe pole, które to pole trzeba było obrabiać, bo jak to się mówi, Matka – Ziemia daje, ale też trzeba i jej coś od siebie dać. Naharował się w życiu, ale jak dziś mówi, wcale nie narzeka. „Tak widać musiało być.” – przyznaje ze spokojem.

Dzisiejszy Jubilat pracował tuż po zawierusze wojennej kilka lat na kolei. Między innymi mozolnie naprawiał szlak kolejowy na trasie Wysoka Kamieńska – Kamień Pomorski, czy też kładł tory w szczecińskim porcie lub też pracował przy przywracaniu do używalności Mostu Długiego w Szczecinie. Potem związał się z energetyką. Pracował jakiś czas w Recławiu koło Wolina oraz od 1950 roku w Zakładzie Energetycznym w Golczewie.

W maju 1949 roku ożenił się z już dziś nieżyjącą Wacławą, z domu Zając. „Fajne pomieszanie. Wróbel z Zającem. I tak też bywa w życiu.” – przyznaje z nieukrywanym śmiechem. Żona Pana Stanisława pochodziła z okolic Piotrkowa Trybunalskiego. Urodziła im się trójka dzieci: Janina, dziś już śp. Alicja oraz Józef. Pan Stanisław doczekał się czwórki wnuków oraz czworo prawnucząt.

Mimo swego sędziwego wieku, Pan Stanisław jest nad wyraz ruchliwy, bardzo żywotny. Jednak narzeka, że go często nogi bolą. „Przyznam, że w życiu się napracowałem. Jak na swój wiek nie jest ze mną chyba tak źle. Tylko te nogi… .” – nieco narzeka.

Będąc pod troskliwą opieką córki i zięcia, spokojnie mieszka w pięknym miejscu gdzieś w małym Kretlewie. Jak go nogi poniosą, spaceruje, ogląda drzewa, i w ogóle przyrodę, którą pokochał dosłownie od najmłodszych lat.

I my dołączamy się do życzeń dla dostojnego i zarazem sędziwego dziewięćdziesięciolatka, składając Panu Stanisławowi życzenia jeszcze wielu lat w zdrowiu, należnego spokoju i wspólnej radości z liczną Rodziną. A życzenia 100. lat życia w tym przypadku są raczej nie na miejscu, bowiem Pan Stanisław ani myśli przenosić się w zaświaty. „A jeśli już, to będę żył tak między prawdą a Bogiem, aż… do śmierci. I oczywiście o jeden dzień dłużej.” – żartuje, bo jak przyznał również, lubi żartować.

Miwa

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *