25-04-2016 » Powiat i region

Zmienność decyzji dowodem ciągłości procesu dowodzenia!

Po 3 dniach spędzonych na wyspie Faial, siedząc w słońcu w czasie samochodowej wycieczki dookoła wyspy i popijając małe, zimne piwo nagle Brożkę naszła rewolucyjna, wręcz wywrotowa myśl – a może by tak zostać na Azorach zamiast pchać się w niepogodę na Atlantyk?!

Idea ta spotkała się z nader pozytywną reakcją załogi, a podjęcie ostatecznej decyzji postanowiliśmy uzależnić od cen biletów lotniczych. Warunki pogodowe na oceanie są dość nietypowe. Gdybyśmy zgodnie z pierwotnym planem wypłynęli w stronę Brestu czekałaby nas najpierw cisza, a potem sztorm w mordę – „no nie da się ;)” (cytując Szymona). Znaczy da się, tylko po co? Przypieczętowaliśmy nasz pomysł po sprawdzeniu lotów – od kiedy do Ponta Delgada wszedł z lotami Ryanair połączenia z kontynentem mają już naprawdę rozsądne ceny (lot z przesiadkami Ryanairem od 400 zł – niestety w podróży trzeba spędzić ponad 25 godzin :/)

W każdym razie – zostajemy i będziemy żeglować po wyspach archipelagu. Do odwiedzenia jest wiele pięknych miejsc, a mamy na nie tylko 2 tygodnie! Będziemy żeglować w stronę Sao Miquel skąd mamy lot pod koniec kwietnia. Szymon poczeka na sprzyjającą pogodę i będzie miał łatwiejszą żegluję przez otwarty ocean (niż wzdłuż ruchliwych brzegów Europy).

Przez naszego facebooka już podawaliśmy tę informację, ale w związku ze zamnianą planów mamy informację dla odważnych: Można dołączyć do załogi Puffina i pożeglować z Szymonem z Azorów do Francji (trzeba liczyć ok 2 tygodni płynięcia), a później przez Kanał Angielski i Morze Północne do Polski. Po dodatkowe informacje zapraszamy mailowo lub telefonicznie (ale nie zawsze możemy odebrać 🙂

 
Aktualne zdjęcia z Azorów dodajemy do galerii:  https://picasaweb.google.com/117925155432597210617/PowrotDoPolski

 
 
brożka, 15 kwietnia 2016

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *