15-11-2018 » Powiat i region

Ministerstwo gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej zapewnia, że wkrótce polskie statki zaczną wracać pod polską banderę.

Niemal wszystkie polskie statki handlowe pływają, niestety nie pod polską banderą. Przez ostatnich kilkanaście lat polscy armatorzy uciekali pod obce, i dodajmy, tanie bandery, w ten sposób obchodząc dosłownie wielomilionowe koszty podatkowe, jakie narzuca nasze prawo.

Obecnie statki polskiej żeglugi handlowej pływają m.in. pod banderami Wysp Bahama, Cypru czy Liberii.

Przykład. Dziś największy polski armator, jakim jest Polska Żegluga Morska z siedzibą w Szczecinie, posiada obecnie już tylko 59 jednostek pływających, w tym cztery promy, (a w najlepszych czasach było to ponad… 180 jednostek!), z czego pod banderą liberyjską pływa 18 statków, pod banderą Bahama mamy 35 statków. Pod banderą śródziemnomorskiego Cypru pływa pięć statków oraz jeden pod banderą Wysp Marshalla, a jest nim już jedyny, z wcześniejszych kilku we flocie, statek o nazwie „Aurora”, który niebawem przejdzie na zasłużoną „emeryturę”.

Nie liczymy w tym miejscu małych jednostek typu kuter rybacki, pontony czy niewielkie jednostki straży granicznej.

Urzędnicy Izby Morskiej w Szczecinie nawet już nie pamiętają, kiedy rejestrowali polski statek, dodając, że musiało to być bardzo, ale to bardzo dawno temu.

By tę niezdrową sytuację zmienić, Ministerstwo Gospodarki Morskiej zaczęło wiele lat temu zmieniać przepisy. Od 2007 roku działa ustawa o podatku tonażowym, tak zwanym zryczałtowanym, zresztą stosowanym na całym świecie zamiast niekorzystnego u nas podatku dochodowego.

Według zapewnień rządu, tych jeszcze sprzed jedenastu lat (!), cały pakiet ustaw, który miał zachęcić armatorów do powrotu ich statków pod polską banderę, miał zadziałać jeszcze w 2008 roku. Ówczesny rzecznik ministerstwa oznajmił nawet, że będą brane przykłady nie tylko ze Szwecji, Cypru czy Liberii, ale stworzone zostaną bardzo korzystne warunki dla polskich i zagranicznych  armatorów. Dzięki tym zmianom miałoby być łatwiej armatorom o bankowy kredyt na budowę nowych statków.

Miało się też zmienić wynagradzanie marynarzy, którzy stojąc w porcie mieli tylko gołe pensje w złotówkach, bez dewizowych dodatków za pływanie po obcych wodach.

Wtedy też mówiono także, że wejście opracowywanych przepisów, które miały wejść w życie, miało być przede wszystkim ekonomiczne, ale także i patriotyczne.

Już wtedy liczono, że powrót polskiej floty, nie licząc międzynarodowego prestiżu, to co najmniej kwota kilkunastu milionów złotych wpływów do państwowego budżetu rocznie. A kiedy doszłyby statki zagraniczne, to opłat płynących do Polski byłoby znacznie więcej.

Od tamtego czasu, od tamtych zapewnień, upłynęło wiele, bo ponad jedenaście lat. I co? Problem z polską banderą na polskich statkach, jak stał tak stoi w miejscu.

Jednak jakby coś się w tej materii miałoby zmienić, bo według ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, Marka Gróbarczyka, to się ma ostatecznie zmienić, bowiem korzystne prawnie rozwiązania tego banderowego problemu mają wejść w życie w przyszłym roku.

Jest już nawet przygotowany gotowy projekt, który miałby być uchwalony w przyszłym roku. I zostać uruchomiony. I dodaje, że nie ulega wątpliwości, iż priorytetem jest, żeby polskie statki powróciły pod banderę polską, ale też podkreślił, iż tego typu rozwiązania należy wprowadzać „bardzo odpowiedzialnie” .

Od lat nie ma polskich dużych statków handlowych pod polską banderą. Wszyscy do tego się już jakoś przyzwyczaili. Obiecanki w kwestii bandery wciąż się powtarzają przy okazji trwania kolejnych rządach.

Czy tym razem zapewnienia zostaną dla naszej statkowej bandery dotrzymane? Czas okaże, bo marynarze już jakby się do tego pływania z polską nazwą statku na jego dziobie i obcą banderą na rufie jednostki, przyzwyczaili. I nie bardzo rozumieją, że problem bandery tak można przeciągać w nieskończoność. To z racji ekonomicznej było świetnym, interesem dla państwa, a aspekt patriotyczny byłby także podniosły.

Miwa 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *