10-02-2018 » Powiat i region

10 luty to kolejna rocznica trzeciej największej tragedii morskiej w dziejach ludzkości

Morze Bałtyckie jest nie bez kozery nazywane największym morskim cmentarzem na świecie. Jest tak głównie za sprawą działań II wojny światowej, które miały miejsce na wodach naszego akwenu. Jednym ze statków, który pochłonął ogromną liczbę ofiar i do tej pory spoczywa u polskich wybrzeży, jest przedwojenny wycieczkowiec, S/S „General von Steuben”. Zwodowany został w szczecińskiej stoczni „Vulcan” w 1922 roku transportowiec miał 168 metrów długości, mając ponad pojemność 14 666 BRT.

W 1931 roku statek spłonął w nowojorskim porcie, jednak udało się go wyremontować i przebudować na wycieczkowiec.

Od 1938 roku „Steuben” pełnił funkcje czysto wojskowe. Najpierw był okrętem – bazą szkoleniową niemieckich marynarzy, a od 1944 roku pełnił rolę jednostki szpitalnej i transportowej.

9 lutego 1945 roku, „Steuben” wyruszył z portu w Piławie (dzisiejszy Bałtijsk) do Świnoujścia(niegdyś Swinemünde). Eskortowany przez niewielki torpedowiec T-196 i poławiacz torped TF-10, na północ od Ławicy Słupskiej, został zlokalizowany przez sowiecką łódź podwodną S-13.

Ważnym szczegółem jest fakt, że okręt był dowodzony przez Aleksandra Marineskę – tego samego człowieka, który odpowiada za zatopienie M/S „Wilhelma Gustloffa”.

Radziecki dowódca łodzi podwodnej na dziesięć minut przed godziną pierwszą w nocy, a było to już 10 lutego 1945 roku, wydał rozkaz wystrzelenia dwóch torped w kierunku „Steubena”. Pierwsza z nich trafiła w dziób statku na wysokości mostka, druga w śródokręcie w rejonie pomieszczeń kotłów. Podobnie, jak w przypadku „Wilhelma Gustloffa”, panika i niesprzyjające ewakuacji warunki uniemożliwiły pasażerom ratunek. A przy tym ewakuacja była niemożliwa, bowiem pokryte lodem żurawiki szalup odmawiały współpracy, a załoga miała zbyt mało czasu na podjęcie jakichkolwiek działań.

W siedem minut „Steuben” znalazł się pod wodą. Uratowało się zaledwie około 300 osób. Wrak zabrał ze sobą na dno ponad 5.000 ofiar. To trzecia największa tragedia morska w dziejach świata. Właśnie po wspomnianym „Wilhelmie Gustloffie” i „Goi”, która zatonęła wraz z blisko siedmioma tysiącami nieszczęśników 16 kwietnia 1945 r.

Katastrofa „Steubena” miała miejsce dziesięć dni po zatonięciu M/S „Wilhelma Gustloffa”, którego wrak został 26 maja 2004 roku odkryty i zlokalizowany u polskich wybrzeży na głębokości 72 metrów przez okręt Polskiej Marynarki Wojennej, ORP „Arctowski”.

Miwa

 

Jeden komentarz na temat: 10 luty to kolejna rocznica trzeciej największej tragedii morskiej w dziejach ludzkości

  1. zibi napisał(a):

    Mirek, doskonałe artykuły piszesz, pełne szczegółów i wiedzy historycznej .
    Pozdrawiam.
    Z

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *