JOLANTA NYRKOWSKA I JEJ PASJE

14 listopada 2018 r. w Międzynarodowym Domu Kultury odbyło się spotkanie z  Panią Jolantą Nyrkowską z Międzyzdrojów, która została zaproszona w ramach cyklu spotkań, które organizuje Nadmorski  Uniwersytet Trzeciego Wieku w Międzyzdrojach ( NUTW).

Panią Jolantę mieszkańcy Międzyzdrojów do tej pory kojarzyli z Apteką, gdzie od 35 lat  pracuje jako technik farmacji. Od kilku lat Pani Jolanta  z powodzeniem realizuje się  również na wielu płaszczyznach  plastycznych, rękodzieła, poezji, rysunku i malarstwa. O jej nowym powołaniu  tak naprawdę wiedziała rodzina, sąsiedzi i niewielkie grono jej przyjaciół. W ubiegłym roku Pani Jola zaskoczyła wszystkich swym talentem  prezentując swe prace  na  wystawie zbiorowej „Międzyzdrojskie Inspiracje” w Międzynarodowym Domu Kultury w Międzyzdrojach. Do spotkania  z  licznie przybyłymi członkami  Nadmorskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku Pani Jolanta  przygotowała się  perfekcyjnie prezentując  punkt po punkcie swoje  talenty i zaprezentowała  również swój artystyczny dorobek.  Rysunek i prace ręczne lubiła  od dziecka lecz  tak na poważne zaczęła się realizować dopiero, kiedy  jej dzieci wydoroślały. Jak mówi,  szkoła, rodzina i praca zajmowały jej tyle czasu, że na realizację własnych marzeń musiała długo czekać. Dzięki Internetowi zobaczyła ile ciekawych  rzeczy można zrobić  dosłownie z niczego. Trafiła na blogi rękodzielnicze, gdzie różni pasjonaci  pokazywali swoje prace i dzielili się swymi doświadczeniami. To zainspirowało  ją do działania. Zaczęła od eksperymentu z masą solną. Zafascynowana  swym nowym powołaniem  każdego dnia robiła  anioły i inne figurki, które  wypalała  w domowym piecyku kuchennym a potem obdarowywała nimi swoich znajomych. Kolejnym doświadczeniem był „Dekupaż”. W tym temacie  Pani Jola rozwinęła skrzydła jeszcze bardziej  i wykonała mnóstwo przedmiotów, które również poszły do ludzi.  Były to przeróżnie ozdabiane pudełka, doniczki, etui na okulary, słoiki, a nawet stary zegar zmienił swój dawny styl i wyglądał  jak prawdziwy antyk.  Kolejnym eksperymentem , którym zajęła się było „Filcowanie”.  Ponieważ jest to praca  żmudna i czasochłonna zrobiła w tym temacie  tylko dwie torby i etui na  telefony, i przeszła do „ Transferu” czyli praca przy pomocy medium, gdzie wykorzystuje się m.in.   rozpuszczalnik  nitro, by przenieść  na tkaninę  np. nadruk . Tym domowym sposobem można  ozdabiać  poduszki, pokrowce na krzesła i wiele innych przedmiotów. Niektóre z nich zaprezentowała na spotkaniu. Wiele czasu Pani Jola poświęciła na eksperymenty z masą solną, cementem, klejem Wikol, zaprawą  murarską oraz  pochodnymi materiałami. Ta żmudna praca wymagająca niezwykłej cierpliwości i czasu pozwoliła jej na realizację wymarzonych projektów.  Pierwszą figurkę, którą wykonała do swojego ogrodu była okazała baba. Ta praca wymagała bardzo dużo pracy, ale na jej efekt warto było czekać.  Żeby babie w tym ogrodzie było raźniej dorobiła chłopa. Ten duet nazwała Mancia i Kazio Pawlakowie. Pani Jola jest dumna z efektów swej pracy, a jej znajomi robią  sobie z jej Pawlakami  pamiątkowe fotografie. Chcąc ożywić  swój ogród  zrobiła jeszcze okazały kwietnik i parasolnik. Sąsiedzi podziwiają ją i chwalą za talent i pracę. Do  swych prac  wykorzystuje  wiele przedmiotów, które z reguły  trafiają na śmietnik.  Kolejną  jej pasją  jest szycie. Ten talent odziedziczyła po swej matce i kiedy tylko czas jej pozwala szyje ubranka dla swych wnuków, a czasami coś dla siebie. Poszukując wciąż nowych wyzwań  zabrała się za renowację  mebli  w swoim  stylu. Jak mówi, dla niej  te sklepowe  nie mają wyrazu. Ten kto ma duszę artysty lubi żyć w swoim świecie i otaczać się  tym co ma duszę. Oprócz  tych  licznych prac manualnych przyszedł czas na rysunek, który pojawił się  nieoczekiwanie i któregoś dnia  jej niewinne szkice przerodziły się  w  rysunki portretowe. Pierwszy portret narysowała swojemu synowi lecz nie wzbudził on jego zachwytu. Mimo to  nie zniechęciła  się i rysowała kolejne dla znajomych. Jako amator cieszyła się z każdego kolejnego , który  wychodził spod jej ręki. Była tak zafascynowana tym portretowaniem, że w ciągu 5 miesięcy narysowała  ich 100, a po roku było ich ponad 170. Jako amator rysuje ze zdjęć. Ponieważ  jest nocnym Markiem  najchętniej rysuje wieczorami i późną nocą, kiedy nikt jej nie przeszkadza. Maluje też  obrazy i ilustracje do bajek. Swoimi osiągnięciami  dzieli się ze znajomymi w Internecie , którzy podobnie jak ona eksperymentują na wielu płaszczyznach rękodzieła. Doskonaląc swój  warsztat  lubi czasami uczyć się  na własnych błędach po to, by mieć  większą satysfakcję. W programie spotkania  z członkami Uniwersytetu Trzeciego Wieku  przeznaczyła też czas na to, by  pokazać w jaki sposób powstaje portret i zachęcała do wspólnego rysowania.  Pani Jola jest autorką  wielu wierszy i kilka z  nich zaprezentowała na spotkaniu. Część z nich wraz z jej pracami plastycznymi  znalazła swe miejsce w  książce pt.” Międzyzdrojskie Inspiracje”. Na zakończenie spotkania  utalentowana Pani Jola Nyrkowska obdarowała prezesa ( NUTW) – Jerzego Neukampfa portretem z jego podobizną, który  specjalnie dla niego narysowała.

Tekst i foto –  Julianna Rogowska

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *