Wzruszająca kombatancka Wigilia z dozą ciepła i radości życia…

Tradycją już od lat, jest doroczne spotkanie wigilijne kombatantów i inwalidów wojennych oraz ich bliskich, skupionych przy kamieńskim Kole Związku Kombatantów RP. W minioną środę (19.12.18) spotkali się ponownie zapraszając przy tym starostę naszego powiatu. Obecny był również burmistrz Kamienia Pomorskiego oraz przedstawicielka Gminy Świerzno. W tym roku zaproszono również kilku byłych spadochroniarzy (komandosów) z Koła niegdysiejszego Batalionu Szturmowego w Dziwnowie, na czele z jej szefem, Zbigniewem Jeszką.

Co ciekawe, od dawna poczet sztandarowy tego koła tworzą trzej panowie „R”, czyli trzech Ryszardów, którzy oczywiście uczestniczyli w Opłatku kombatanckim.

Piękna oprawa, podniosłość tej wzruszającej uroczystości, to wszystko towarzyszyło tej pięknej i znamiennej chwili.

Prezes honorowy Koła, dziś już 93. letni kpt. Bolesław Cieślik, stwierdził, że samych kombatantów, jak i inwalidów wojennych, niestety z roku na rok bardzo ubywa. Dodał, że obecność na sali ledwie dwóch kombatantów, jego osoby oraz Stanisława Wróbla z Kretlewa, który w październiku ukończył 91 lat, to tego faktu wymiar. Reszta obecnych to albo podopieczni Koła lub małżonki odeszłych już na wieczność kombatanckich członków, jak również Sybiraków czy Brzozdowiaków.

Prezes kamieńskiego Koła, Roman Pintal, podziękował wszystkim obecnym na sali, składając stosowne życzenia świąteczno – noworoczne.

Swój krótki i mile przyjęty występ dali uczniowie z kamieńskiej „Jedynki”, występując w zespole „O rety, flażolety”, który wykonał kilka popularnych pastorałek, śpiewanych we wtórze przez dosłownie wszystkich obecnych na sali.

Przyznam z przykrością, że jest nas coraz to mniej. Aż boję się to stwierdzić. Jest nas dosłownie garstka kombatantów. Powoli nasi koledzy odchodzą od nas już na zawsze. Taka niestety jest kolej losu. Musimy się z tym pogodzić.

Jednak my, jeszcze nielicznie pozostali ,w dalszym ciągu cieszymy się życiem, i tym, że choć w już nielicznym gronie, wraz z bliskimi, znajomymi, władzami, możemy się jeszcze od czasu do czasu spotkać. Tak ma to miejsc choćby dziś.

Cieszy nas także to, że na naszym Opłatku Wigilijnym było tylu zacnych gości, a to świadczy też i o tym, że pozytywnie jesteśmy postrzegani również przez władze, a co za tym idzie, przez środowisko. To dla nas wielka duma i ogromny honor.” – przyznał B. Cieślik.

Tegoroczne kombatanckie spotkanie wigilijno – noworoczne było też wyjątkowe i bardzo wzruszające pod innym względem, ponieważ tak jest, że przybyli na tę uroczystość widują się na co dzień niestety dość rzadko. I cieszyło wszystkich to, że w takiej właśnie miłej świątecznej okoliczności, można było porozmawiać, powspominać, a przy tym łamiąc się świątecznym opłatkiem, życząc sobie nawzajem wszystkiego najlepszego, jak i nieodzownego zdrowia, którego zwykle w podeszłym wieku niestety brakuje.

Przewodniczący kamieńskiego Koła emeryckiego, Stanisław Salanek, obiecał pomoc żywnościową nielicznym już kombatantom, a nieobecnym na wigilijnym spotkaniu z różnych, przede wszystkim zdrowotnym powodów, deklarując przygotowanie dla nich świątecznych paczek. Ten gest został przyjęty przez wszystkich z wielką aprobatą.

Dodajmy, iż Wigilie Kombatanckie były i są od zawsze, naprawdę wyjątkowe. I taką była ta Wigilia tegoroczna.

Miwa

Jeden komentarz na temat: Wzruszająca kombatancka Wigilia z dozą ciepła i radości życia…

  1. weterran napisał(a):

    Chwała Bohaterom !!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *