Wywiad z trenerem „Gryfa” Kamień Pomorski.

„Po pierwszych meczach będziemy o wiele mądrzejsi… . Liczę, że „Gryf” pokaże się z dobrej strony.” – rozmowa z Szymonem Smerdelem, grającym trenerem IV – ligowego „Gryfa” Kamień Pomorski

 Red. Już za chwilkę nowy sezon piłkarski. Proszę powiedzieć jak przebiegały do niego wasze przygotowania? Czy jest Pan zadowolony z przygotowań?

Sz. S. Powiem szczerze. Jestem zadowolony połowicznie. Przed startem do przygotowań wszystko zdawało się być perfekcyjne. Mam na myśli zbudowaną drużynę i zawodników. Niestety pojawiły się przeszkody na które nie mieliśmy za bardzo wpływu. Wakacyjna praca naszych piłkarzy, do tego kontuzje, trochę pokrzyżowały nam plany, ale już sytuacja się ustabilizowała i wszystko wraca do normy.

Red. Czego możemy się spodziewać od zespołu w nadchodzącym sezonie?

Sz. S. Swojego stylu gry, zaangażowania i walki do ostatniej minuty. Doszło do nas kilku młodych osiemnastoletnich zawodników. Będą potrzebowali czasu, żeby się wkomponować do zespołu. Będą zbierali doświadczenie, które zaprocentuje w przyszłości i będziemy mieli z nich pociechę. U boku dobrych doświadczonych zawodników, których mamy, będzie to dobra mieszanka. Mam nadzieje, że dająca nam jak najwięcej punktów.

Red. Konkurencja na pewno będzie spora. Jakie są zatem wasze zapatrywania na cały sezon lub na pierwszą, zasadniczą rundę?

Sz. S. Mnie interesuje konkurencja w zespole na wszystkich pozycjach, bo tylko ona daje postęp. Jeżeli będziemy ciężko pracować, to zespół i zawodnicy będą się rozwijali. A jak będziemy się rozwijali, to oczywiście powinno być dobrze i będziemy zdobywać punkty. To proste.

Dlatego, jeżeli mówimy o celach na rundę, to przede wszystkim zdobycie jak największej liczby punktów, bo to nam pozwoli na spokojną systematyczną pracę. I co szczególnie ważne, rozwój drużyny i rozwój indywidualny. To są priorytety i podstawowe fundamenty.

Red. Pana zdaniem – w jakiej konfiguracji znajduje się zespół na tle potencjalnych rywali?

Sz. S. Szczerze mówiąc, w każdym zespole na progu nowego sezonu nastąpiło sporo zmian. Początek sezonu to bardzo wielka niewiadoma.

Do tego, nie wiadomo, jak się zaprezentują tegoroczni beniaminkowie. Myślę, że dopiero po kilku kolejkach będziemy o wiele mądrzejsi, i będziemy wiedzieć na czym stoimy.

Osobiście wierzę w swój zespół, i wiem, że stać naszych piłkarzy na bardzo dużo. Liczę też na naszych wiernych kibiców, którzy w trudnych momentach poprzedniego sezonu nie odwrócili się i byli z nami, wspierając nas swym aktywnym dopingiem. To pomaga i za to im dziękuję.

Red. Celujecie w…? No właśnie. Pana zdaniem, jakie miejsce interesuje Pana zespół i klub na koniec tej rundy. I oczywiście na zakończenie sezonu?

Sz. S. W poprzednim sezonie zajęliśmy dość niskie, bo 9. miejsce. Gdyby wygrana, a nie remis w ostatnim meczu, byłoby miejsce piąte, które sobie wcześniej zakładaliśmy.

Dlatego zawsze powtarzam chłopakom przed wyjściem na murawę, że najbliższy mecz jest najważniejszy. Nie to co będzie w 15. czy kiedyś w przyszłości, w dajmy na to, 30. kolejce. Liczy się tylko i wyłącznie kolejny najbliższy mecz. A gdzie nas to zaprowadzi? To się okaże na koniec rundy czy sezonu.

Nie będę mówił o miejscach, bo sezon długi i wiele podczas jego trwania może się zdarzyć. Nas interesuje przede wszystkim codzienna praca, treningi i robienie kroku po kroku.. Oczywiście w dobrą stronę.

Red. Serdecznie dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi. W imieniu kibiców i swoim życzę piłkarzom i zespołowi „Gryfa” jak najlepszych wyników i efektywnej gry w tym zbliżającym się nie łatwym sezonie.

Sz. S. I ja dziękuję. Przy okazji, pozdrawiam gorąco w imieniu naszych piłkarzy i swoim, naszych wiernych kibiców. I wierzę, a przede wszystkim starać się będziemy o to, by ich i samych siebie nie zawieść w tym sezonie. Zrobimy wszystko, by było tylko dobrze.

Rozmawiał Mirek Iwaszczyszyn 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *