Uzdrowiskowa strefa relaksu i wypoczynku

Jak tu nie chwalić Zarząd Uzdrowiska Kamień Pomorski S.A. za dokonaną właśnie niezwykłą rewitalizację przestrzeni publicznej i przystosowanie terenów zielonych w śródmieściu Kamienia Pomorskiego, do miejsca odpoczynku, relaksu i integracji dla lokalnej społeczności. Teren nie tylko wokoło Sanatorium „Mieszko”, dziś jest nie do poznania. Wyrównane chodniki i ścieżki spacerowe, zadbane trawniki i zieleńce, ustawione nowe ławeczki, kolorowe nasadzenia kwiatów i krzewów, jaki i pergole ogrodowe; a to wszystko zachęca do pełną piersią relaksu i stają się tym samym miejscem spotkań nie tylko kuracjuszy, ale także stałych mieszkańców naszego miasta, których zachwyca ten stan rzeczy.

Odnotowaliśmy także wrażenia turystów i jednodniowych gości, którzy są zachwyceni tymi zmianami. Trzeba przyznać, że tereny spacerowe od Sanatorium „Chrobry” do „Mieszka”, tworzą dziś piękną spójną całość.

Doprawdy, z pełnią zadowolenia przyznam, że Zarząd Uzdrowiska bardzo się postarał. Teraz oprócz rejonu naszej mariny, mamy jeszcze inne świetne miejsce do odpoczynku, a przy tym napawania się przyrodą, ciszą, spokojem i kolorytem kwiatów.” – przyznają mieszkanki miasta, którym wtórowały dwie kuracjuszki relaksujące się obok na ławeczce.

W dużej mierze jest to zasługa projektanta. To ten sam, który swego czasu (za rządów poprzedniego kamieńskiego burmistrza) świetnie projektował zieleńce, zarówno dla terenów należących do miasta, jak i teraz, dla terenów należących do Uzdrowiska.

Szkoda tylko, że Park im. Jana Pawła II jest raczej niechlubnym przykładem tego, jak nie powinno się przeprowadzać tego typu inwestycji. Wspomniany projektant opowiada o wielu mankamentach, które dziś wychodzą na światło dzienne. A przypomnijmy, iż iście uroczyste otwarcie parku po rewitalizacji nie wiedzieć czemu dokonano w … grudniu ubiegłego roku.

I dodać trzeba by, że jakim wspaniałym dopełnieniem dla strefy „Chrobry” – „Mieszko” byłby właśnie ów Park, gdyby lokalna władza potraktowała miasto całościowo, a nie bardzo wycinkowo.

Koncepcję rewitalizacji parków i zieleńców należy tworzyć spójnie i kompleksowo dla całego miasta. Dla włodarzy miasta punktem honoru powinno być zadbanie, by mieszkańcy nie narzekali na brak w najbliższym otoczeniu, miejsc gdzie mogliby wspólnie spędzać czas czy indywidualnie odpocząć w pobliżu swego miejsca zamieszkania.

Kamieńskie błonia nad zalewem, czy też miejsce przy marinie, również wymagają poważnego zastanowienia się nad ich uatrakcyjnieniem roślinami i kwiatami.

Niestety, choćby średniowieczne mury miejski wstydzą się swego stanu i wolałyby, by ich turystom nie pokazywać. Ostatnia, i to bardzo wycinkowa naprawa części murów przeprowadzona zostało już dawno, bo 13 lat temu! Od tamtego czasu nie naprawiono choćby jednego jego metra. A mury po prostu się sypią.

A do tego dodajmy fosy okalające Stare Miasto, które też nie są w najlepszej kondycji się gdzie grobla biegnąca pośrodku nich, to nie od dziś w zasadzie swoisty wybieg dla psów i miejsce usłane kapslami z butelek po piwie oraz niedopałków papierosów.

O ulicy Lipowej też trzeba by przypomnieć. O której pisaliśmy niejednokrotnie, zgłaszając propozycje jej zagospodarowania. Przypomnijmy choćby inicjatywę naszej Redakcji sprzed wielu lat o konieczności wybudowania lądowiska dla śmigłowców ratunkowych LPR. Bez odzewu.

O tzw. „dzikiej plaży”, którą jak pamiętamy, wiosną ubiegłego roku zapowiedział przeistoczenie w prawdziwą plażę burmistrz miasta, podczas jednego ze spotkań z emerytami, których pomysł ten wówczas uradował. Ale tylko wtedy, bo plaży jak nie było, tak dalej nie ma. No może tyle tam się zmieniło, że przed wiosną tego roku powycinano kilkanaście topól.

A i o terenie przy Głazie Królewskim oraz na Żółcinie (rejon kładki w której wiele desek straszy spacerujących dziurami) nie wspominamy, by się bardziej nie nakręcać.

Mieszkańcy Kamienia, ale nie tylko, bezsprzecznie oczekują i potrzebują zielonych, nowoczesnych i przyjaznych przestrzeni w najbliższym otoczeniu zamieszkania. Czy tak trudno sobie wyobrazić Kamień Pomorski jako Miasto Odpoczynku i Relaksu? Oczywiście, że nie, bo on ma wszystko co w tym kierunku jest potrzebne.

Niewątpliwym bardzo swoiście pozytywnym przykładem w tej kwestii że można, widzimy i podziwiać możemy dziś na terenie Uzdrowiska. I można jak widać zrobić to znakomicie., gdzie w istocie stworzono swego rodzaju strefę relaksu i ciszy. A jak wszyscy widzimy, chętnych spędzenia wolnych chwil w tym miejscu, nie brakuje. I stale pragnących odpoczynku, spokoju i relaksacji przybywa.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *