12-07-2016 » Kamień Pomorski

Solidarny apel o wsparcie dla nadmorskiej turystyki. „Stanowimy jedną Polskę”

Wspólny apel o pomoc dla branży turystycznej wystosowały do Premiera RP samorządy województw Zachodniopomorskiego i Pomorskiego wraz z samorządowcami i przedsiębiorcami z Pomorza Zachodniego. Ministerstwo Rozwoju twardo stoi na stanowisku, że zimą ruch turystyczny koncentruje się w górach. Marszałek Województwa Olgierd Geblewicz jeszcze w grudniu alarmował, że takie podejście jest rażąco niesprawiedliwe i krzywdzące dla mieszkańców gmin nadmorskich, dla których turystyka jest głównym źródłem utrzymania przez cały rok.

Pod apelem podpisały się 24 instytucje gospodarcze na z Północną Izbą Gospodarczą na czele, a także  Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz i Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk oraz włodarze blisko 20 samorządów: Dziwnowa, Drawna, Rewala, Wałcza, Białogardu, Karlina, Darłowa, Połczyna – Zdroju, Świnoujścia, Dębna, Mielna, Stepnicy, Sławna, Kalisza Pomorskiego, Barwic, Szczecinka i Człopy.

Sygnatariusze sprzeciwiają się metodologii przyjętej przez Ministerstwo Rozwoju, gdzie dane z czterech województw (Dolnośląskie, Małopolskie, Podkarpackie i Śląskie), na terenie których znajdują się gminy górskie, zostały zestawione z danymi z dwóch województw: Zachodniopomorskiego i Pomorskiego. W rządowych analizach nie ujęto także turystów zagranicznych, a przecież turyści z Niemiec czy Skandynawii tłumnie odwiedzają nadmorskie kurorty bez względu na porę roku.

– To pierwsze tak solidarne wystąpienie wielu środowisk i samorządów – mówi marszałek Olgierd Geblewicz. – Nie można czekać bezczynnie na dalszy upadek branży, która stanowi źródło utrzymania dla setek tysięcy rodzin. Nasi mieszkańcy nie są gorsi i tak samo dotkliwie odczuwają skutki kryzysu gospodarczego spowodowanego pandemią.  

Przedsiębiorcy znad morza, to nie tylko hotelarze, ale i gastronomia, rybacy, osoby zajmujące się sprzedażą pamiątek. To również małe firmy, które nie mają biznesowych alternatyw, a są regularnymi płatnikami do budżetu. Zdarzają się sytuacje, że po prostu muszą ogłosić upadłość i zwolnić pracowników” – czytamy w apelu.

Zdaniem sygnatariuszy apelu, warunkiem przetrwania branży turystycznej jest szybkie przedstawienie planu otwarcia gospodarki. Sama tylko branża hotelarska traci około 1 mld zł miesięcznie w czasie, kiedy nie pracuje. Dziś kurorty, zwykle o tej porze tętniące życiem, są całkiem opustoszałe, a przedsiębiorcy alarmują, że brak jest nawet rezerwacji na sezon wiosenny, na święta wielkanocne czy majówkę. Sytuacji nie ułatwia lockdown w Niemczech.

„Jesteśmy przeciwni różnicowaniu przedsiębiorców i regionów. Po pierwsze: silna turystyka to dla nas wszystkich racja stanu. Po drugie: zarówno gminy górskie, jak i nadmorskie stanowią jedną Polskę” – czytamy w piśmie.

Biuro Prasowe

Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *