Pochodzący z Kamienia Pomorskiego Sebastian Misiuro, sędziował na Zunifikowanych Mistrzostwach Świata we włoskiej Carrarze

Podczas Zunifikowanych Mistrzostw Świata Sztuk Walki (Unified World Championships) zgrupowanych wokół organizacji WTK, które odbywały się między 25, a 30 października w Carrarze we Włoszech, znakomicie wypadła polska reprezentacja.

Wśród 4 tysięcy sportowców z 86 krajów świata po raz piąty była i 53 osobowa reprezentacja Polski, w ramach UFR i Polskiej Federacji Kickboxingu (PFKB), z czego trzech polskich arbitrów sędziowało ważne, by nie powiedzieć, najważniejsze  pojedynki. Byli to: Sebastian Misiuro (Kamień Pomorski. Obecnie Warszawa), Robert Suchecki oraz Tomasz Ciepluch.

Na trzydziestu matach, trzech ringach i platformie do chińskiego boksu oraz Sambo, a także w klatce do MMA, w zaciętych bojach wystąpiło aż 4 tysiące zawodników z całego świata! To swoisty rekord.

Polacy wypadli w tej elicie znakomicie. Zdobyli aż 39 złotych medali, a ponadto, 43 srebrne medale i 28 brązowych. To rekordowy plon naszej ekipy. Rywalizacja odbywała się, poczynając od formuł kickboxerskich poprzez Muay Thai, Sambo, aż do formuły MMA.

Indywidualnie gwiazdami polskiej ekipy byli Bartosz Hassa z „Kick Boxing Fighter” Nowa Sól, reprezentujący też grupę „Business Sports Promotion” i Natalia Stelmowska z „Power2Fit K1Team” Kraków, którzy zdobyli medale w większości konkurencji kickboxerskich od Kick – light po K – 1 Rules.

Jak podkreślił Sebastian Misiuro, nasz sędziowski reprezentant, to wielkie wydarzenie w tej dziedzinie sportu. I przyznał, że sam był zaskoczony tak ogromną mnogością startujących zawodników. Dodał też, że mistrzostwa najwyższej rangi w tej dyscyplinie sportu zostały przeprowadzone we wzorowy sposób, a walki były prowadzone na najwyższym światowym poziomie. Co nie dziwi, wszak były to mistrzostwa naszego globu.

„Było to dla mnie ogromnym zaszczytem i zarazem wyróżnieniem, móc sędziować tak poważne i zarazem najwyższej rangi zawody. Znaleźć się w elicie sędziowskiej, to przy tym było dla mnie nie małe wyzwanie. Wspomnienia z tej imprezy są wspaniałe, niepowtarzalne i przyznam, że była to jak do tej pory, największa i najlepsza mistrzostwa impreza jaką mogłem  zobaczyć. I co ważne, uczestniczyć w niej.” – przyznał po powrocie do kraju sympatyczny Sebastian.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *