Pamiętajmy – pożar nie wzbogaci plonów!

Niestety, na dobre zaczęło się wypalanie traw i nieużytków rolnych

Mamy przyśpieszony znacznie okres wiosenny i jak co roku przynosi on odwieczny problem – plagę pożarów na polach, łąkach, w przydrożnych rowach oraz działkach i w ogrodach, a nawet w lasach. To wynik – jak tego roku, dobrej i znośnej jak na ten okres pogody stąd nieodpowiedzialni wypalają przerośnięte trawy i nieużytki rolne, bowiem niewłaściwe użytkowanie wymienionych terenów prowadzi do pozostawienia na okres zimowy i wczesno-wiosenny zaschniętych liści, pędów, źdźbeł i łętów utrudniających odrastanie roślin. I co z tym fantem zrobić? – pyta wielu. Najprościej, podpalić i spalić! Otóż nie, bowiem nie jest to właściwe rozwiązanie, wręcz rozwiązanie kategorycznie zakazane! Strażacy meldują, że od dłuższego wyjeżdżają do pierwszych podpaleń traw i nieużytków. Jak wiemy, do wypalania nieużytków i traw wyjeżdżali już w tym roku w całej Polsce co najmniej kilka tysięcy razy!

„Ludzie znaleźli najprostsze dla nich rozwiązanie, podpalając suche trawy. Ogień wykorzystuje się także jako herbicyd do zwalczania chwastów. Konsekwencją tego są pożary lasów, torfowisk, często również zabudowań Mit, że wypalanie traw przyczynia się do użyźniania upraw pokutuje w nas od wielu lat. Niestety jedynym skutkiem takich praktyk są poważne straty.” – mówią strażacy z Kamienia Pomorskiego.

Często z mediów docierają do nas wręcz tragiczne wieści. Przez zwykłą głupotę (bo jak to nazwać inaczej) giną ludzie, zwierzęta, znikają w ogniu lasy, straty ponoszą rolnicy. Straż Pożarna powiatu kamieńskiego na przestrzeni wielu lat odnotowuje szereg pożarów traw i nieużytków.

Każdy wyjazd strażaków zarówno ze Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej wiąże się z dużymi kosztami, czyli kosztami, które ponosi nie kto inny jak podatnik, czyli każdy z nas. Ponadto, strażacy zajęci gaszeniem tych pożarów mogą w porę nie zdążyć przynieść pomoc i ratunek przy innych mogących w tym czasie powstać niebezpiecznych zdarzeniach.

Przypomnieć należy, przede wszystkim tym zapominalskim, iż zgodnie z art. 45 ustawy o ochronie przyrody z roku 1991, zabrania się wypalania roślinności na łąkach, pastwiskach, nieużytkach, rowach, pasach przydrożnych, szlakach kolejowych lub w strefie oczeretów i trzcin. Na dodatek, warto również wiedzieć, iż każdy rolnik, który świadom czy też nie, podpala zeschłą trawę czy nieużytki rolne w granicach swojego areału, bezwarunkowo zostaje pozbawiony dopłat unijnych. Ponadto wykroczenie to podlega karze aresztu lub grzywny.

I choćby z tego względu – jak już inne argumenty nie przemawiają do zdrowego rozsądku, chyba warto takich świadomych podpaleń zaniechać.

Wypalanie roślinności łąk, pastwisk, przydrożnych rowów bądź nieużytków powoduje pożar powierzchniowy, a w lesie tzw. ściółkowy, płonie wtedy ściółka, runo leśne i krzewy. Pożar taki przebiega dość szybko, a przy tym giną lub zostaną uszkodzone korzenie roślin płytko ukorzenionych oraz ich delikatne części naziemne.

Dla niewtajemniczonych dodajemy, iż poprzez nieodpowiedzialne wypalanie skład gatunkowy łąki czy ściółki leśnej staje się uboższy i na co należy zwrócić szczególną uwagę, zostaje przy tym zachwiana równowaga ekologiczna.

Warto też wiedzieć, że podczas pożaru rośnie gwałtownie temperatura w glebie, różnica między objętą pożarem powierzchnią wynoszącą około trzech centymetrów, wynosi mniej więcej 456 stopni Celsjusza! Taka nagła zmiana i różnica temperatury może spowodować niszczenie zwierząt glebowych potrzebnych do wytwarzania próchnicy. Giną przy tym pożyteczne bakterie nitryfikacyjne, nicienie, owady (biedronki, trzmiele, pszczoły, osy, motyle, ich jaja), oraz ślimaki.. Te z prostej przyczyny, bo nie potrafią uciec. Giną również równie pożyteczne dżdżownice, które – o czym nie wszystkim jest wiadomo, mają bardzo pozytywny wpływ na strukturę gleby i ich właściwości.

W płomieniach lub na skutek podwyższonej temperatury giną krety, które przypomnijmy, są pod ochroną, dalej, maleńkie nornice, badylarki, ryjówki i inne drobne gryzonie. Częstymi ofiarami takich bezmyślnych pożarów są płazy, z których prawie wszystkie są pod ochroną. Aż wreszcie takie zwierzęta jak zające, których na lekarstwo, lisy, borsuki, norki czy kuny.

Śmierć w płomieniach czyha także na ptaki i ich gniazda. Giną też zwierzęta domowe, które przypadkowo znajdą się w zasięgu pożaru, ponieważ tracą orientację w dymie i ulegają przy tym zaczadzeniu. Dotyczy to też dużych zwierząt leśnych, takich jak, sarny, jelenie czy dziki.

Innym rodzajem częstych podpaleń są odpady przemysłowe takie jak zużyte opony, czy butelki plastikowe. Mamy takich podpaleń niestety coraz więcej.

Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Kamieniu Pomorskim za naszym pośrednictwem apeluje o rozsądek i rozwagę, oraz zwraca się do społeczności powiatu kamieńskiego, by zapobiegała powstawaniu pożarów poprzez wzajemne uświadamianie się o zagrożeniach i przestrzeganie o tragicznych skutkach wynikających z procederu wypaleń.

Pamiętajmy też, że to wszystko dla naszego wspólnego dobra.

Miwa

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *