Palący problem (wizytówka?) – W Kamieniu Pomorskim zbyt mało jest parkingów, brak jakichkolwiek szaletów i przy tym sypiące się mury obronne

Nie tak dano pisaliśmy o tym, że szczególnie mury obronne od północy (od Zalewu Kamieńskiego) w Kamieniu Pomorskim, potrzebują natychmiastowej naprawy. Ostatnia renowacja części tych murów ze środków własnych miasta oraz środków Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków miał miejsce już… dziewięć lat temu! Czas sobie więc przypomnieć, że te mury – nadwątlone czasem i nieprzychylnymi warunkami atmosferycznymi, po prostu ulegają coraz bardziej niszczeniu.

Jednym z przykładów takiego stanu rzeczy jest Brama Maślana, która naprawdę jest w fatalnej kondycji. Tym tematem mocno zajął się swego czasu radny kamieńskiej RM poprzedniej kadencji, Artur Świeboda, który swego czasu wystosował do Ratusza stosowne wnioski. Jego zdaniem, które podzielamy, muszą się w najbliższym czasie znaleźć środki finansowe na kontynuację remontu murów, a już na pewno Bramy Maślanej. W przeciwnym razie, ewentualna dłuższa zwłoka sprawi, że naprawa tychże (murów obronnych) będzie diametralnie bardziej kosztowna, a problem trzeba choćby etapowo, tak jak miało to miejsce choćby dekadę temu, rozwiązać.

Zaniepokojeni mieszkańcy mówią, nie tylko mury obronne są w opłakanym stanie i się po prostu sypią. „Jest jeszcze kilka newralgicznych punktów w Kamieniu Pomorskim i okolicach, jak choćby brak odpowiednich parkingów czy szaletów miejskich (o zgrozo).” – bo jak sugerują; i naszym zdaniem słusznie, zmotoryzowanych gości przybywa, zaś parkingów (choć w tej kwestii nieco jest lepiej) i szaletów niestety nie. Tych ostatnich szukać – w polu. „To problem palący, bo jak zauważamy, wielu kierowców, turystów, kręci się po mieście i nie kiedy nie znajdą parkingu po prostu odjeżdżają. A to wielka szkoda dla nas wszystkich. Najgorzej jest na Starym Mieście.

A o szaletach w mieście? Zapomnijmy. Chyba nikogo z tych z góry nie interesują takie rzeczy. A są one jak najbardziej ludzkie i przyziemne. Ludziska zamiast zwiedzać miasto ze z niemałym zdenerwowaniem szukają i wypatrują jakiegokolwiek przybytku. A tu klops. Bo takich po prostu nie ma. Pozostają chyba tylko krzaki? A to nie świadczy zbyt dobrze o gospodarzach naszego miasta.” – mówią mieszkańcy Kamienia Pomorskiego.

Są koncepcje na wybudowanie kolejnych nie małych parkingów w samym mieście i coś się w tej kwestii nawet ruszyło, ale jak widać od pomysłu i samego zamiaru urzędników z Ratusza do realizacji niestety jak się okazuje, długa droga. Bo planowanie kolejnych w pewnym sensie przekracza urzędnicze możliwości. A naprawdę wystarczy pogłówkować i nie robić z tego większego problemu.

Wracając jeszcze do wiekowych murów obronnych. Może być tak, że i mury obronne nie doczekają w najbliższym czasie renowacji i parkingów z większą liczbą miejsc nie przybędzie. I szaletu choćby jednego, konkretnego,  też. I w rzeczy samej, będzie to na pewno ze szkodą dla miasta, jego środowiska i licznych gości, na  których tu tak się czeka, którzy gremialnie szczególnie w letniej porze odwiedzają Kamień Pomorski i nasze Wybrzeże.

Lato i kanikuła za pasem. Mury niszczeją, szaletów zero. I co tu więcej gadać. Przykre to i tyle.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *