Nowoogrodowa to prawdziwa czasowo rekordzistka!

Kiedy we wrześniu ubiegłego roku hucznie i całkiem głośno przez niektóre zresztą regionalne portale, ogłaszano, że niebawem rozpoczyna się modernizacja długo na tę chwilę oczekująca ulic Nowoogrodowa w Kamieniu Pomorskim, mało kto przypuszczał, że jej remont będzie trwał bardzo, ale to bardzo długo. Można by rzec dokuczliwie dla jej mieszkańców. Przypomnijmy, że roboty rozpoczęto w połowie października i… trwają do dziś! Czysty obłęd!

Jak pamiętamy również, przetarg na wykonanie zadania wygrało miejscowe Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, które w tym zakresie robót w zasadzie nie miało doświadczenia.

Jak stwierdziła nieoficjalnie jedna z osób zwana w Ratuszu – będąca radnym, PGK nie mający jak się okazuje, doświadczenia w tym zakresie, zamiast wziąć fachowego podwykonawcę, który znał by się na takim zakresie robót, sam się wziął „ostro” do pracy. Z jakim skutkiem, to widać.

Osoba związana z Radą dodaje, że to co się dzieje na Nowoogrodowej, tak w gruncie rzeczy nie bardzo mu się mieści w głowie. „Dla mnie aż tak długie wydłużenie czasu wykonania robót w żaden sposób nie przekonuje w obliczu tłumaczenia się wykonawcy, że było jeszcze to, a to do zrobienia.” – mówi radny, który chciałby pozostać anonimowy.

Przypomnijmy, że zakres robót na tej nieco tylko ponad 100 – metrowej ulicy (!) obejmował m.in.  zdjęcie nawierzchni, uporządkowanie wszystkich istniejących sieci i wykonanie przyłączy. Ostatnim etapem jest odtworzenie nawierzchni.

I co istotne. Zakładano z wielkim optymistycznym przekonaniem, że roboty zakończą się już po 2 – 3 miesiącach. Minęły te miesiące. Optymizm też. A potem minęła względnie łagodna zima, teraz minęła wiosna… . No i co? Dziś zaglądamy na teren budowy. I co? Remont – choć tam robotnika nie uświadczysz, trwa w najlepsze. Ulica jest w dalszym ciągu zamknięta.

W ostatnim czasie, kiedy nie bez kozery tutaj zaglądaliśmy, robót wcale nie kontynuowano, a na placu budowy nie uświadczyliśmy tudzież ani jednego robotnika! Taki stan rzeczy miał miejsce w ubiegłym tygodniu czy też na początku tego tygodnia.

Nic, tylko Nowoogrodowa – rekordzistka! Rekordzistka z czasookresem remontu.

Tak się utarło, że od kilku ładnych lat budujemy, zresztą za unijną kasę, wiele autostrad. I chwała temu. A zwykle – co się też jakoś przyjęło, że bywa to budowanie w jakichś odcinkach. I to budowanie trwa z różnym skutkiem i z trudnościami.

A to wykonawca coś nawalał, a to złe materiały się używa. A to znowu coś i coś… . Zawsze było jakieś wytłumaczenie na nieprawidłowości i mało przejrzyste opóźnienia w realizacji drogowych budów. Często też bywa, że kiedy oddaje się jakiś tęskno wypatrywany odcinek autostrady, a bywa to z zazwyczaj z jakimś opóźnieniem, już rozpoczyna się przetarg na jego… remont.

Prawdą jest, że roboty drogowe są bardzo pracochłonne. To fakt niezbity. Ale wracając na nasze podwórko. Jak to jest, by zmodernizować nieco ponad 100 – metrowy odcinek ulicy, gdzie zakres robót nie jest aż tak skomplikowanie trudny, trzeba na to aż co najmniej ośmiu miesięcy?! To czysta kpina.

Zresztą, mieszkańcy tejże nieszczęsnej ulicy (a może szczęsnej?) mogą wiele powiedzieć, jak się ich ulicę odbudowywało. Zapytani o to, z reguły machali jednoznacznie i pesymistycznie rękoma, dodając co nieco w wiązce słów, które nie nadają się do publikacji.

Z drugiej strony – mieszkańcy tejże ulicy, nie patrzcie na to tak pesymistycznie. Remont kiedyś się skończy i wasza ulica będzie jak nowa. A i niektórzy z mieszkańców już teraz przekonują i się zastanawiają, kiedy tak naprawdę remont przeistoczy się w …usuwanie usterek, których, jak dodają, nie brakuje. No cóż, Polak potrafi… . I mądry po szkodzie też jest lub bywa.

Miwa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *