„Nie spodziewajmy się rewolucji. Marina będzie pozytywnie działać i się rozwijać.” – rozmowa ze Sławomirem Szwają, Prezesem Marina Kamień Pomorski im. kpt. ż.w.j. Z. Michalskiego

Przypomnijmy, iż Sławomir Szwaja objął funkcję Prezesa Mariny Kamień Pomorski im. Kpt. ż.w.j. Zdzisława Michalskiego 1 lipca br. Na początek oczywiste gratulacje w związku z nominacją na tę wbrew pozorom, odpowiedzialną funkcję.

Pozwolę sobie zadać Panu kilka pytań, które odpowiedzą naszym Czytelnikom na być może wiele, jeśli chodzi o funkcjonowanie i przyszłość kamieńskiej mariny.

 Red. Objęcie ważnego i odpowiedzialnego stanowiska, jakim jest prezesura kamieńską mariną im. Kpt. żw.j. Z. Michalskiego, wiąże się z czym?

S.SZ. Propozycja objęcia tego stanowiska była i jest dla mnie zarówno dużym wyróżnieniem, jak i wielką odpowiedzialnością oraz wyrazem zaufania. Osobiście łączy się dla mnie z gotowością pracy, z kompetentnym zespołem ludzi. I oczywiście dla ugruntowania znaczącej pozycji mariny dla Kamienia Pomorskiego.

Red. Na pewno jest to wbrew pozorom odpowiedzialna funkcja. Proszę powiedzieć,  czego brakuje obiektowi, począwszy od powstania mariny. Co chciałby Pan w jej egzystencji poprawić lub nawet naprawić?

S.SZ. Nie ma jednego generalnego braku czy wady, którą należałoby od razu naprawić. Marina funkcjonuje obecnie sprawnie. Oczywiście na bieżąco pojawiają się problemy, które należy rozwiązywać.

W najbliższym czasie zabraknie miejsca do zimowania jachtów, a same budynki oraz urządzenia  mariny wymagają już pewnych zabiegów konserwacyjnych, czasem naprawczych. Z kolei infrastruktura w zakresie ochrony środowiska wymagała będzie w najbliższych latach rozbudowy.

Red. Jak wygląda sprawa toru podejściowego do mariny, bo wokół jego zamulenia czy też nie, słyszymy różne opinie? Bo jeśli marina ma być otwarta dla wszelkich jednostek,  nie tylko z żaglem, musi mieć dojście do siebie o określonej głębokości toru.

S.SZ. Jest to kompetencja szczecińskiego Urzędu Morskiego. Kamieńska Gmina oraz marina od wielu lat wnioskują o pogłębienie toru podejściowego. W dalszym ciągu będziemy się starać, aby zadanie to stało się dla UM priorytetowe.

Red. Czy istota powstania tak dużej mariny właśnie w Kamieniu Pomorskim, według Pana ma rację bytu, bo według Pana poprzednika ponoć wszystko szło w dobrym kierunku? A jednak prezes M. Świderski został przez Zarząd mariny zdymisjonowany?

S.SZ. Kadencja poprzedniego prezesa wygasła, a powodów niepowołania go na kolejną nie znam.

Co do zasadności powstania tak dużej mariny w Kamieniu toczyły się dyskusje jeszcze kilka lat temu. Osobiście sądzę, że dzisiaj nikt już nie zadaje sobie takiego pytania. Marina stała się jednym z symboli miasta, a latem jest to centrum  życia towarzyskiego.  Dla mnie jest to jakby naturalny powrót Kamienia nad wodę.

Pytanie nie brzmi  – czy marina jest nam potrzebna, lecz – jak możemy w najlepszy sposób ją wykorzystać?

Na pytanie, czy należy rozbudować marinę o kolejne miejsca postojowe? Moja odpowiedź brzmi – tak. W miarę rosnącego zapotrzebowania należy rozbudowywać marinę, aby właściwie spełniała swoją funkcję.

Red. Obejmując obecną funkcję ma Pan zapewne pewne plany co do rozwoju i poprawy pracy mariny. Czy może Pan je zdradzić?

S.SZ. Niestety rozczaruję. Nie jestem typem wizjonera ani polityka. Nie obiecuję wspaniałego rozwoju i spektakularnej zmiany. Natomiast obiecuję zwykłą, uczciwą pracę nad tym, aby marina funkcjonowała prawidłowo, aby goście i rezydenci nawzajem ją sobie polecali. Aby pojawiające się problemy były rozwiązywane, a nowe zadania i koncepcje, realizowane.

Czasem szereg drobnych zmian, ulepszeń, poprawek, sprawia, że całość funkcjonuje znacznie lepiej i nie jest do tego potrzebna jakaś większa lub mniejsza rewolucja.

Red. Wiem, że żeglarstwo nie jest Panu obce. Toteż nie zaskoczyła mnie informacja o powierzeniu sterów prowadzenia Mariny właśnie Panu, tym bardziej, że ma Pan w dużej mierze spore doświadczenie na kierowniczych stanowiskach., Czy jednak zupełnie inna forma kierowania całkiem czymś nowym dla Pana, nie wiąże się z jakimś dla Pana ryzykiem?

S.SZ. Ryzyko istnieje zawsze, ale nie może ono paraliżować. Ja nowe zadanie potraktowałem bardzo pozytywnie, jako możliwość pracy na rzecz mariny, mojego  rodzinnego miasta, społeczności w której się wychowałem, jak i ludzi, którzy mi zaufali i wsparli. Gdybym dokonał chłodnej, ekonomicznej kalkulacji, pewnie by mnie tu nie było. Na szczęście nie zawsze kieruję się wyłącznie rozumem.

Red. Czego życzyć nowemu Prezesowi na jego nowym stanowisku?

Żeby zawsze pamiętał, że funkcjonowanie mariny to zespołowa praca i wysiłek wielu ludzi, że najważniejszą cechą mariny jest jej przyjazna atmosfera i zadowolenie klientów oraz żeby rozsądnie gospodarował wspólnym dobrem mieszkańców Kamienia Pomorskiego.

Red. Serdecznie dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.

S.SZ. I ja dziękuję, jednocześnie pozdrawiając wszystkich żeglarzy, którzy odwiedzają naszą marinę, jak i licznych gości, którzy zapewne są zauroczeni widokiem Zalewu i naszego obiektu.

Rozmawiał Mirosław Iwaszczyszyn

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *