Kamieńskie talenty piłkarskie – Natalia Andrzejewska (1)

W ostatnich latach, kamieńska gmina wzbogaciła się – co cieszy, o kilka młodych sportowych talentów, które pokazują się przede wszystkim w piłce nożnej czy siatkówkę. Jednym z nich dziś jest grający obecnie w I – ligowej „Wiśle” Puławy, 23 – letni obrońca, Sebastian Murawski, który w przeszłości grał m.in. w „Pogoni” Szczecin czy „Rozwoju” Katowice.

Innym utalentowanym piłkarzem jest pochodzący spod kamieńskiego niewielkiego Świńca, 17 – letni Dawid Wach, który do tego sezonu był zawodnikiem „Ruchu” Chorzów, a od niedawna, młodzieżówki mistrza Polski, „Legii” Warszawa.

Tym podobnym talentom jest jeszcze kilka nazwisk. Jak choćby, aktualny utalentowany reprezentant Polski w piłce nożnej U 17, napastnik, Adrian Benedyczak. Nota bene, syn golkipera kamieńskiego „Gryfa”, Ireneusza Benedyczaka.

Najmłodszą z tego grona, jest urodzona w styczniu 2002 roku Natalia Andrzejewska. Od ubiegłego roku Natalia uczęszcza do polickiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego, a zarazem od września będzie uczęszczać do III gimnazjum.

Natalia mierząca 180 cm wzrostu, i co interesujące i zarazem ważne, kocha sport dosłownie od dziecka. Nic dziwnego, skoro jej tata, Wojciech Andrzejewski, to do tej pory aktywny piłkarz (mimo wieku grubo ponad 40 – ci), a zarazem od kilku sezonów stoper „Jantara” Dziwnów z obecnej klasy okręgowej.

Jeszcze kiedy pan Wojtek grał w IV – ligowym „Gryfie” Kamień Pomorski, mała Natalka przed kolejnym meczem gryfitów czy też w przerwach spotkań, biegała z piłką i za piłką z ogromną energią.

Natalia pokochała piłkę siatkową. W latach 2010 – 2014 była zawodniczką dziś już nieistniejącego małego klubu, PUKS „Otton” Kamień Pomorski. Z każdym miesiącem gry pod siatką zaczęła wierzyć, że siatkówki jej trzeba. Na kolejnych i następnych zawodach była postrzegana za dobry i ciekawy talent, który bez wątpienia trzeba będzie szlifować w szkole sportowej.

Już podczas wojewódzkiego finału Kinder plus Sport, grając jeszcze w „Ottonie”, trener z „Chemika”, Lech Piasecki, widział w Natalii spory potencjał, a do tego te jej świetne warunki fizyczne do tego, by z powodzeniem uprawiać siatkówkę.

Uczęszczając do polickiego SMS – u jest zarazem młodzieżową zawodniczą „Chemika” Police. Zresztą od kilku lat mistrza Polski w siatkówce dorosłej. Jest też w kadrze naszego województwa z jej rocznika.

Natalia uczy się zupełnie dobrze, trenuje pilnie siatkówkę, łaknąc kolejne elementy tej nie łatwej przecież dyscypliny sportowej. Gra na pozycji atakującej lub środkowej. W SMS – ie ma już pewne sukcesy. Podobnie jak w „Chemiku”, gdzie gra w kadrze kadetek.

„Trenuję z wieloma koleżankami. Mam też koleżanki z naszego regionu, co mnie bardzo cieszy. Są to moje rówieśniczki: Julia Bartniczuk (szkoła) z Golczewa oraz Klaudia Telus (szkoła i klub) z Wysokiej Kamieńskiej.

Zresztą, tego lata wraz z Julią zajęła piąte miejsce (niedosyt, bo mogło być lepiej – podkreśla Natalia) podczas mistrzostw naszego województwa, odbywających się w Kołobrzegu.” – mówi nasza bohaterka.

Natalia ma niewątpliwie swoje wzory siatkarskie. Wśród pań jest nią Agnieszka Bednarek – Kasza z jej macierzystego polickiego klubu. I w ogóle, dosłownie wszystkie siatkarki „Chemika”, jak dodaje. A wśród panów to Michał Kubiak oraz Mariusz Wlazły. „Są to dla mnie nie małe i bardzo ważne wzory i chciałabym w przyszłości grać na podobnym do nich poziomie. Wiem, że przede mną wiele nauki i pracy. Ale kocham siatkówkę i będę robiła wszystko, by uczyć się i pilnie trenować w tym kierunku, by potem być może odnieść jakieś sportowe sukcesy.” – przyznaje ostrożnie Natalia.

W szkole uczy się również języków obcych, czyli: niemieckiego, hiszpańskiego oraz angielskiego. Uczy się ich pilnie, bo wie, że znać w obecnej dobie cywilizacyjnej, jakiekolwiek języki obce, to dobry interes.

Jej tata, pan Wojciech dodaje, że Natalia jest bystra, łaknąca wiedzy nie tylko w nauce, ale też tej sportowej. „Pewnie w jakimś sensie coś odziedziczyła pomnie. Ja ze sportem obcuję od młodzieńczych, by nie powiedzieć, dziecięcych lat. Podobnie jest z Natalią. I nie ukrywam, że mnie to wraz z żoną Elżbietą, cieszy. Myślę, że wybór siatkówki, wybór szkoły sportowej, były trafnymi wyborami. Teraz wszystko, a więc rozwój Natalii pod każdym względem, należy przede wszystkim do niej samej.” – dodaje pan Wojtek.

Tak Sebastian, jak i Dawid czy Adrian, nie mówiąc już o Natalii, to na pewno spore talenty, którymi może pochwalić się kamieńska gmina. Są jeszcze młodzi, i czas pokaże czy ich talenty sportowe staną się naszymi sportowymi perełkami. Czy ich rozwój sportowy pójdzie w dobrym kierunku? Wierzymy, że się im ta sztuka uda, bowiem wiemy, że drzemią w nich nie małe pokłady ochoty i chęci bycia kimś w sporcie.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *