Kamieński III Bieg Szlakiem Zabytków przeszedł do historii, gromadząc rekordową liczbę zawodników

W ubiegłorocznej edycji biegu wystartowało blisko 230 zawodniczek i zawodników. Wczorajsza edycja była rekordowa, bowiem na starcie stanęło aż ponad 350 uczestników, nawet z najdalszych zakątków Polski oraz Holandii, Niemiec i Ukrainy.

W tym roku oprócz 10 – kilometrowego dystansu, biegano również na 5 km, a trasa wiodła ulicami miasta, gdzie biegacze doskonale dostrzegali kolejne zabytki.

W tym roku wielki upał, skwar, parne powietrze, dawały się wszystkim we znaki. Mimo tych trudności im przeciwności pogodowych, niemal wszyscy ukończyli oba dystanse.

Wspaniała walka z rywalami i samym sobą na całej trasie. Obok ulic w wielu miejscach stali kibice, którzy gorąco zagrzewali wszystkich biegnących do rywalizacji na trasie.

Do najliczniejszych grup pochodziły te ze Szczecina, no i oczywiście z miejscowego Klubu Biegacza, którego biegaczy w swoisty i bardzo żywiołowy sposób dopingowały nawet całe rodziny.

Prezes kamieńskiego Klubu Biegacza, Marek Szymański, dodajmy, jeden z pomysłodawców tej interesującej imprezy, który oczywiście też biegł i na mecie zameldował się na miejscu 61 z czasem 0:28:16 (biegł na 5 km), tak ocenił zawody po minięciu mety: „Przyznam, że nie  jest to tylko moja ocena, lecz przede wszystkim ocena samych uczestników z którymi rozmawiałem przed chwilą. I wielu już dziś zapowiada, że w przyszłym roku także zamelduje się na kamieńskim sierpniowym kolejnym bieganiu. Co oczywiście cieszy.

Większość zawodników celowała w to, by dotrzeć do mety po przebiegnięciu niełatwych pięciu i dziesięciu, bo dodam, że warunki do biegania były naprawdę ekstremalne.

Bieg i samo bieganie to wspaniałe ćwiczenie, a przy tym świetny relaks. Zachęcam wszystkich do biegania, bo naprawdę warto. Kiedyś sam nie wiedziałem jak się do tego zabrać. Ale dzięki uporowi i pomocy przyjaciół, biegam już od dłuższego czasu. I przyznam, że czuję się o wiele lepiej.

Dla mnie same wyniki nie są na pierwszym miejscu. Ważny jest udział i ukończenie biegu. I naprawdę, o tych aspektach biegania w naszym klubie wszyscy się o tym doskonale przekonują.”

Na 10 km zwyciężył Zenon Szcześniak z SKB Dzik Police, który uzyskał w tych trudnych warunkach bardzo dobry rezultat, 36 minut 57 sekund. Drugi był Przemysław Piątkowski – Team Kopeć z Gorzowa Wlkp. – 37,14, zaś trzeci, Fabian Stanek ze Szczecina, który uzyskał czas 37,24.

Z naszego powiatu najlepszym okazał się piąty na mecie Arkadiusz Borysiuk z kamieńskiego Klubu Biegacza, który uzyskał czas 38,37, a tuż za nim przybiegł z czasem 39,01, Tomasz Magalski, reprezentujący ten sam klub.

Na 16 miejscu uplasowała się najlepsza z kobiet, a jest nią Beata Białek z klubu „Biegam bo Lubię” z Żarczyna w gminie Widuchowa. Pani Beata uzyskała czas 41,09. Wyprzedziła Natalię Krukowską z Łęknicy, która uzyskała czas 42:59 oraz Magdę Winiarską z Someren (Holandia) z czasem 43:34.

Z kolei na dystansie 5 km zwyciężył Przemysław Ratajczyk z Zakrzewa, który reprezentował TKKF Radziejowianka. 25 – letni triumfator uzyskał czas 17:05. Tuż za nim z wynikiem 17:21 na metę przybiegł Aleksander Kazimierow z Kalisza, a na trzeciej pozycji uplasował się Przemysław Barański z KM PSP Szczecin/LUKS Trzebiatów.

Z pań najlepszą okazała się (kategoria OPEN) Olga Kazimierowa z Kalisza, która zajmując 19. lokatę uzyskała czas 20:23. Za nią z wynikiem 23:27 na metę przybiegła Anna Guster ze Świerzna. Trzecia była Magdalena Zelek – Pałosz z Wolina (WEGAS), która uzyskała czas 24,22).

Na 24. pozycji uplasował się najlepszy biegacz z naszego powiatu, a był nim Jarosław Kosoń z Kołczewa (Maraton po Plaży), który uzyskał czas 20:43.

Medale, puchary i nagrody wręczali: wicemarszałek Województwa Zachodniopomorskiego – Jarosław Rzepa, burmistrz Kamienia Pomorskiego – Stanisław Kuryłło oraz Starosta Kamieński – Józef Malec, których instytucje były jednymi z wielu, które sponsorowały tę istotną dla Kamienia Pomorskiego imprezę.

Wyniki i opinie o biegu w osobnym materiale.

Po zakończeniu zmagań na trasie tuż przy Ratuszu odbyła się zakończona sukcesem próba pobicia rekordu Polski w jedzeniu arbuza w ciągu godziny. Dotychczasowy rekord, 700 kg zjedzonego arbuza został pobity w niespełna pół godziny. I już dziś organizatorzy zapowiadają, że w przyszłym roku postarają się pobić swój rekord. Wtedy na szalę jedzenia zostanie wystawiona aż tona arbuza.

Miwa

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *