FELIETON PIŁKARSKI – Kolejna porażka „Vinety”, kryzys „Gryfa” pogłębia się. „Iskra” nieoczekiwanie gubi punkty. Wygrane naszych A – klasowych drużyn. Tylko „Korona” na plusie w B klasie.

Powoli kończy się runda zasadnicza w piłkarskich niższych klasach rozgrywkowych, gdzie występują drużyny z naszego regionu. W 15. kolejce IV – ligowa wolińska „Vineta” nie sprostała na wyjeździe  „Redze” Trzebiatów. Pogłębia się kryzys „Gryfa” Kamień Pomorski. Nieoczekiwanie „Iskra” Golczewo gubi u siebie punkty. Z kolei „Jantar” gromi, zaś „Fala” wymęczyła wygraną w meczach rozegranych u siebie. W B klasie już tylko „Prawobrzeże” i „Korona” liczą się w walce o awans. Ale po kolei.

IV liga – „Vineta” nie ugrała choćby punktu w Trzebiatowie. „Gryf” na równi pochyłej i jest w dużym kryzysie.

Coś zacięło się w wolińskiej maszynce do wywalczania punktów, bowiem po raz drugi z rzędu „Vineta” nie ugrała choćby punktu, przegrywając w Trzebiatowie 2:3 z miejscową, bardzo silną w tym sezonie „Intermarche Regą”, remisując do przerwy 1:1.

Kolejkę wcześniej wyspiarze nieoczekiwanie ulegli 1:3 w Wolinie MKP Szczecinek. I wtedy mówiło się o zwykłej wpadce. Teraz, po kolejnej porażce, w klubie zastanawiają się czy to nie początek jakiegoś niewielkiego kryzysu. Na szczęście ta runda jest już na finiszu.

Te dwie ostatnie porażki sprawiły, że „Vineta” spadła w tabeli na czwarte miejsce, mając na swym koncie 28 punktów. Przed nią jest „Chemik” Police z 32 punktami, ale ma jedno spotkanie rozegrane mniej. Druga jest ostatni pogromca „Vinety”, „Intermarche Rega” z 30 punktami oraz „Ina” Goleniów, mająca punkt więcej od naszego zespołu.

W przedostatniej kolejce jesiennego rozdania wyspiarze zagrają u siebie z silną w tym sezonie „Spartą” Węgorzyno, która w ostatniej kolejce zremisowała u siebie 2:2 z samym liderem z Polic. Wcześniej nieoczekiwanie uległa 2:4 w Połczynie Zdroju „Pogoni”. Spartanie mają obecnie 27 punktów i są na miejscu piątym.

Na wyjazdach grają bezkompromisowo i mają na swym koncie cztery wygrane oraz cztery porażki. Z kolei „Vineta” u siebie wygrała cztery spotkania, trzy zremisował i raz przegrała. A było to we wspomnianym niedawnym spotkaniu z MKP Szczecinek.

Wolinianie wybiegli na murawę w Trzebiatowie w składzie: Salamon – Bidny, Skrob, Klym, Łodyga – Cyburt, Aleksandrowicz, Bartoszewicz – Tarka, Szymfeld – K. Wiśniewski.

Kryzys w szeregach kamieńskiego „Gryfa” niestety pogłębia się. Co prawda w trzech ostatnich meczach uzyskał same remisy, ale było to w spotkaniach ze słabszymi ekipami. Od wygranego 4:0 spotkania z „Kluczewią” (8. kolejka z 22 września), nasz zespół nie potrafi wygrać, a na domiar złego między 9, a 12 kolejką doznał czterech z rzędu przegranych, w których straciła aż 10 goli, przy strzelonej ledwie jednej bramce.

W sobotę (10.11.) gryfici po dramatycznie słabym spotkaniu ledwie „wychodzili”, bo o wybieganiu nie może być mowy, skromniutki punkcik po remisie 1:1 (0:1) z beniaminkiem, „Pogonią” Połczyn Zdrój. A mogli z powodzeniem wygrać, gdyby Szymon Włodarek wykorzystał w 60 minucie rzut karny. Gola dla naszych w 83 minucie spotkania strzelił Kamil Kacperek. Do tego niestety dochodzą fatalne pudła w dogodnych pozycjach strzeleckich szczególnie w samej końcówce tego bezbarwnego widowiska.

„Gryf” z 16 oczkami jest dopiero na miejscu 14. i ma tylko punkt więcej nad znajdującym się w strefie spadkowej „Sokołem” Karlino.

A przed nimi jeszcze dwa bardzo ciężkie spotkania, bowiem w najbliższą sobotę gryfici jadą do „Jaskini lwa” czyli do polickiego „Chemika”, gdzie o choćby punkt będzie piekielnie trudno.

Na koniec rundy jesiennej będziemy mieć derby naszego powiatu, bowiem w sobotę 24 listopada do Kamienia Pomorskiego przyjedzie „Vineta” Wolin.

Przypomnijmy, iż na wiosnę tego roku w spotkaniu tych drużyn, które odbyło się w Wolinie (25.04.), wyspiarze wygrali 1:0 po golu Sebastiana Prokopowicza w 45 minucie meczu.

Wynik najbliższego derbowego spotkania to wielka niewiadoma. Co prawda „Vineta” sprawuje się w tym sezonie znacznie lepiej od „Gryfa” i dlatego jest faworytem tego meczu, lecz jak to bywa w meczach derbowych, te rządzą się swoimi niepisanymi prawami i końcowy wynik jest w tym przypadku wielką niewiadomą.

Klasa okręgowa – Tylko niespodziewany remis u siebie golczewskiej „Iskry”

Świetnie spisująca się w jesiennych rozgrywkach golczewska „Iskra”, która wraz liderem, „Flotą” Świnoujście nie zaznała dotąd goryczy porażki, zagrała u siebie w niedzielę (11.11.) z jednym ze słabszych (teoretycznie) zespołów, jakim jest chojeńska „Odra”.

Do przerwy nic nie wskazywało, że nasza Iskierka pogubi w tym spotkaniu punkty, bowiem pewnie prowadziła 2:1 po golach Konrada Prawuckiego i kontrolowała przebieg boiskowych wydarzeń. W 32 minucie goście strzelili bramkę kontaktową. A w 75 minucie nieoczekiwanie dla wszystkich doprowadzili do remisu.

Potem mimo przewagi i kilku dogodnych okazji na strzelenie bramki, Iskierce ta sztuka się nie udała i niespodziewany remis trzeba przyjąć jej z pokorą.

Mimo tego nieoczekiwanego remisu, „Iskra” awansował na drugą pozycję, bowiem zajmujący przed tą kolejką drugą lokatę „Biali” Sądów, przegrali w Chociwlu 1:2 z „Piastem”.

Nasza „Iskra” pod wodzą grającego trenera Łukasza Cebulskiego ma po 13. kolejkach 29 punktów i stratę czterech oczek do również znakomitej w tej części sezonu „Floty” Świnoujście, która w sobotę rozgromiła u siebie „Dąb” Dębno aż 6:2, choć do przerwy był wynik 1:1. Jeszcze w 83 minucie wynik brzmiał 4:2.

W przedostatniej kolejce golczewianie pojadą do Łobza, gdzie zagrają z beniaminkiem, „Światowidem 63”, zajmującym 14. lokatę i mającym ledwie 11 punktów.

W ostatniej kolejce łobzianie wygrali u siebie 2:1 z „Mierzynianką” Mierzyn, zajmującą pozycję w środkowej strefie tabeli.

A klasa – „Fala” i „Jantar” ze swymi domowymi zwycięstwami

Można powiedzieć, że wreszcie oba nasze zespoły nie zawiodły, bowiem oba wygrały swoje mecze, które rozgrywały na swoim terenie. Efektownym zwycięstwem może poszczycić się dziwnowski „Jantar”, który w sobotę pokonał aż 4:0 ostatnią w tabeli „Masovię” Maszewo.

Po 13. meczach dziwnowianie są na miejscu ósmym i mają 19 punktów. Dotąd wygrali pięć spotkań oraz mają po cztery remisy i porażki.

W sobotę „Jantar” zagra na wyjeździe z KP Przecław, czternastą ekipą rozgrywek, która przegrała w minionej kolejce 0:4 w Łożnicy z miejscowym „Orłem”. Rywale „Jantara” zgromadzili dotąd tylko 10 punktów (mają za sobą 12 spotkań).

Podobnie dobrze spisał się nasz beniaminek z Międzyzdrojów, który co prawda z trudnościami, ale szczęśliwie i sprawiedliwie wygrał u siebie 3:2 z niedawnym pogromcą „Jantara”, Ehrle Polska” Dobra Szczecińska. Nasi mieli szereg sytuacji podbramkowych, z których wykorzystali tylko trzy i na dobrą sprawę, również i rywale mogli w lepszych dla siebie okolicznościach wywieźć z trudnego terenu co najmniej punkt.

Obecnie „Fala” jest tuż za „Jantarem” i zajmuje 9. pozycję z 18 punktami na swym koncie.

W przedostatniej kolejce tej kończącej się części sezonu „Fala” zagra ponownie u siebie. Do Międzyzdrojów zawita w sobotę sam lider, „Mewa” Resko, która ma na swym koncie 31 wywalczonych punktów. W ostatniej kolejce przegrał u siebie 1:2 z silnym „Wichrem” Brojce, który zajmuje drugą lokatę.

Bezsprzecznie będzie to ciężka przeprawa dla „Fali”, lecz w zespole nikt nie myśli o oddaniu bez walki punktów. Jak mówi trener „Fali”, kto wie czy nie pokusimy się o niespodziankę. Wolę walki i zwycięstwa ma w sobie każdy z naszych piłkarzy. Jesteśmy nastawieni i nastrojeni pozytywnie przed każdym spotkaniem. Podobnie będzie w starciu z „Mewą”. Trudnby przeciwnik, ale nie powiem, że nie do ogrania, mówi trener Jan Rączewski.

B klasa – Tylko „Korona” ze zwycięstwem. Pogrom „Bałtyku” w starciu z liderem w Gostyniu

Po jedenastu kolejkach sytuacja w tej klasie rozgrywkowej jest dość klarowna, bowiem wynika z niej, że o awans będą zapewne walczyć tylko dwie ekipy, a więc, prowadzące „Prawobrzeże” Świnoujście oraz mająca cztery punkty mniej, „Korona” Stuchowo.

W ostatniej kolejce obie ekipy pewnie wygrały swe spotkania, a do tego lider rozgromił w Gostyniu miejscowy „Bałtyk”, który rażony od dłuższego czasu głębokim kryzysem, zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Wynik 6:0 (2:0) dla lidera mówi wszystko. I wiadomo kto rządził i dzielił na boisku, tym bardziej, że już w 10 minucie czerwoną kartkę otrzymał Kamil Bajda, zawodnik „Bałtyku”.

„Korona” Stuchowo bez większych problemów pokonała 4:2 (1:1) w Prusinowie miejscowego, raczej niewygodnego rywala, którym był „Orzeł”. Dwie bramki strzelił Robert Sangrycki oraz po jednej dodali Maciej Szwech oraz Tomasz Tarnawski.

Dodać w tym miejscu trzeba, iż przy stanie 2:1 dla naszego zespołu, rzut karny obronił nasz bramkarz, Szymon Jabłoński. I stąd wielkie dla niego brawa i ogromny szacun.

Niestety nie udała się „Zniczowi” Wysoka Kamieńska wyprawa do Stepnicy, gdzie nasz zespół w starciu z „Zalewem”, tegorocznym beniaminkiem, dość gładko uległ 0:2. Nasz zespół zajmuje obecnie dziewiątą lokatę i ma w swym dorobku 17 punktów, na które składają się cztery wygrane i dwa remisy. Do tego dochodzi sześć bez punktowych porażek.

W ostatniej kolejce tej rundy, która zostanie rozegrana na raty, w przyszła niedzielę „Bałtyk” będzie szukał jakiegokolwiek punktu w Łosośnicy w starciu z „Jastrzębiem”.

Dopiero w piątek 23 listopada o godzinie 19:00 na boisku w Kamieniu Pomorskim, „Korona” zagra z „Sowianką” Sowno, która jest w tym sezonie nieco słabsza aniżeli w poprzednim. Ale to nie oznacza, że stuchowianom ewentualna wygrana przyjdzie lekko. I wiedzą oni, że jakakolwiek strata punktów to fakt oddalania się od lidera ze Świnoujścia, który na jesieni zadziwia.  To jedyny zespół, który nie przegrał ani jednego spotkania. Ma do tego dziesięć wygranych i jeden remis.

Świnoiujski lider zagra u siebie z trzecią ekipą rozrywek, „Orłem”. I kto wie czy Prusinowska ekipa nie pokusi się o jakąś niespodziankę?

Nasz „Znicz” Wysoka Kamieńska ma już przerwę zimową, bowiem w najbliższej kolejce pauzuje.

I liga LPO seniorów – Kamieńscy oldboje bez rewelacji w jesiennym rozdaniu sezonu

W ostatni weekend października swoją ostatnią kolejkę przed przerwą zimową rozegrali oldboje, w której kamieński „Gryf” zwyciężył 3:2 „Spartę” Gryfice i ostatecznie na półmetku znalazł się na miejscu siódmym.

W dziewięciu spotkaniach nasz zespół zgromadził ledwie 10 punktów, po tym jak zwyciężył w trzech spotkaniach i jednym, który zremisował. Do tego dochodzi pięć porażek. Niestety ma do tego fatalny bilans bramkowy, 19 – 34.

Na czele I ligi znajduje się zespół „Victorii” Sianów, mający 25 punktów (ani jednej porażki!) i wyprzedza „Zryw” Kretomino z 20. punktami oraz mającą 18. oczek, „Iskrę” Białogard. Na ostatniej pozycji jest mający ledwie jeden punkt, zespół „Jesionu – Trans – Oldboje” z Tychowa.

Miwa

 

 

 

 

 

F

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *