Diamenty – te największe z największych i niezwykłej urody

Są tak duże, że ciężko je nosić. Tak też pożądane, że noszenie ich to niemal samobójstwo. Mało brakowało, a w ogóle nie zostałyby wydobyte. Pracownicy kopalni widząc tak duży połyskujący obiekt z miejsca brali go za szkło. Tak duże bywały diamenty? Wydaje się to wręcz niemożliwe. Poszukiwacze diamentów ciągle marzą o odkryciu jeszcze większego kamienia niż dotychczasowy rekordzista, a świat co jakiś czas elektryzuje fałszywa, jak się okazuje, wiadomość, o tym, że tak się stało. Diamenty wydobywane są od tysięcy lat, pierwsze wzmianki o tych kamieniach pochodzą ze starohinduskich ksiąg podatkowych, gdzie były one spisywane jako drogocenne składniki mienia.

Do XVI wieku oprawiane były w złoto zaledwie po lekkim oszlifowaniu z nieczystości, a ich cena była podporządkowana wadze. Dziś diamenty wycenia się na podstawie dużo większej liczby wytycznych: wagi, szlifu, koloru oraz przejrzystości, dzięki opracowaniu misternych technologii szlifu i cięcia.

Aż do XVII wieku głównym miejscem wydobywania diamentów były Indie. Gdy tam zasoby wyczerpały się, rozpoczęto poszukiwania w Afryce, Kanadzie i Ameryce Południowej. To stąd pochodzi większość współcześnie wydobywanych diamentów. W początkowym okresie eksploatacji złóż afrykańskich wydobywano ogromne ilości diamentów. Tylko w samym roku 1927, ze złoża Kimberly w RPA (Południowa Afryka) wydobyto ponad 2 miliony karatów! I to stąd pochodzą największe diamenty świata.

Największy i najczystszy ze znanych historycznych diamentów to ten o nazwie „Cullinan”. Diament został znaleziony 26 stycznia 1905 r. w kopalni „Premier Mine” pod Pretorią, całkiem przypadkowo przez strażnika Fredericka Wellsa, podczas rutynowej kontroli kopalni.

Pierwotnie miał wymiary 10×6×5 cm i ważył 3 106 karatów (621,2 g). Był najprawdopodobniej jeszcze większy – wskazywała na to jego pierwotna postać: nieregularny ośmiościan z widoczną płaszczyzną odłupania. Nazwę „Cullinan” nadano mu od nazwiska dyrektora angielskiej spółki diamentowej Thomasa Cullinana. Minerał został zakupiony przez rząd Transwalu za równowartość 150 000 funtów szterlingów i ofiarowany w 1907 roku królowi Edwardowi VII na jego 66. urodziny.

Z diamentu Cullinan uzyskano 105 brylantów (9 dużych i 96 mniejszych) o łącznej masie 1063,65 karata, co stanowi 34,25% masy początkowej. Największy brylant „Cullinan” to „Cullinan I” czyli „Wielka Gwiazda Afryki”. Ma 530,2 karata, ze szlifem w kształcie kropli i jest największym bezbarwnym szlifowanym diamentem na świecie. Zdobi brytyjskie berło królewskie.

A oto kilka innych diamentów z kolekcji tych największych i najszlachetniejszych:

– „Diament Stulecia”, który nazwano „The centenary”, został znaleziony 17 lipca 1986 roku, w trakcie prześwietlania promieniami Roentgena ścian jednego z szybów kopalni Premier, niedaleko Pretorii w RPA. Wiadomość o wydobyciu 599 – karatowego bezbarwnego diamentu została przekazana światu dopiero dwa lata później, 11 marca 1988 roku, Oszlifowanie diamentu zostało powierzone jednemu z najwybitniejszych ówcześnie szlifierzy na świecie, Gabrielowi Tolkowskiemu, pochodzącemu ze znanej jubilerskiej rodziny. Tolkowski zachował naturalny gruszkowy kształt diamentu szlifując go na trzy rozmaite sposoby. Diament ma wymiary 3,9 x 5 x 2,5 cm, 247 faset i waży 273 karatów. Tylko raz został zaprezentowany szerokiej publiczności w 1991 roku na wystawie w Antwerpii. Nie wiadomo gdzie się obecnie znajduje i czy w ogóle został kiedykolwiek sprzedany. Trudno oszacować jego prawdziwą wartość, wiadomo natomiast, że został ubezpieczony na 100 milionów dolarów.

– „Duch Grisogono” o wadze 312,24 karatów, to największy czarny diament na świecie. Oprócz niego istnieją jeszcze dwa, dużo mniejsze – diament Orlova oraz Amsterdam, które ważą odpowiednio 67 i 33 karaty. Krążą także pogłoski o istnieniu jeszcze jednego czarnego diamentu – Gwiazdy Afryki, ważącej 205 karatów, która miała zostać wydobyta gdzieś w Afryce Centralnej, skradziona i sprzedana nieznanemu kupcowi z Azji.

W stanie surowym ważył aż 587 karatów. Diament ma regularny owalny kształt i po obróbce waży 312.24 karatów. Prace nad diamentem trwały ponad rok.

– „The Incomparable” o wadze 407,48 karatów. Z tym diamentem wiąże się ciekawa historia, Otóż, robotnicy kopalni MIBA w Demokratycznej Republice Kongo wyrzucili ten niezauważony przez nich diament na śmietnik, razem z kupą gruzu, nie wartą ich zdaniem prześwietlenia w poszukiwaniu diamentów. Przypadkiem, podczas zabawy na hałdzie, znalazła go czteroletnia dziewczynka. Dała diament wujkowi, który sprzedał go lokalnemu dilerowi. Pierwsza cena diamentu, wartego dziś 15 milionów dolarów, nie jest znana.

„Golden Jubilee” z wagą 545,67 karatów, to kolejny kamień, który został wydobyty z kopalni Premier w okolicach Pretorii w RPA. Okolice Pretorii to jedne z najbardziej urodzajnych w diamenty miejsc na świecie. To stąd pochodzą, obok „The Centenary” oraz „Cullinana”, jeszcze trzy słynne diamenty: „Niarchos”, „Tylor – Burton” oraz „Premier Rose”. „Golden Jubilee” został znaleziony w 1985 roku i na początku określany był mianem „Unnamed Brown”.

Surowy kamień ważył 755 karatów, ale dzięki bardzo regularnemu kształtowi nie stracił wiele z masy w trakcie obróbki. Został oszlifowany przez sławnego szlifierza diamentów, Gabriela Tolkowskiego. To na obecną chwilę największy oszlifowany diament na świecie. Waży 545,67 karatów i jest o 15,37 karatów większy od Gwiazdy Południowej Afryki.

Operujemy w tym artykule wagą karata. Stąd odpowiedź na pytanie, jaka to waga? Karat to jednostka masy używana w jubilerstwie do określania wielkości kamieni i pereł, a także czystości złota (zawartości złota w stopie). Ma wagę 0,2 grama.

Miwa.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *