10-12-2020 » Kamień Pomorski

Chorągiew Rzeczypospolitej na Pałac Prezydencki

    Moja batalia o jej przywrócenie do życia publicznego

Kiedy w dniu 22 grudnia 1990 roku Ryszard Kaczorowski  Prezydent RP na Uchodźctwie przekazywał Lechowi Wałęsie Chorągiew  Rzeczypospolitej na pewno nie spodziewał się , że ten symbol ciągłości naszej państwowości odzyskanej w 1918 roku i suwerenności naszego państwa  do chwili obecnej nie będzie dumnie powiewać nad Pałacem Prezydenckim.

W tym pamiętnym dniu obaj Prezydenci podpisali następujący protokół:

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej  Lech Wałęsa oraz Ryszard Kaczorowski Prezydent Rzeczypospolitej rezydujący w Londynie uznali, że dążenia kilku pokoleń Polaków do zapewnienia Polsce niepodległego bytu zostały zrealizowane…

….uznając, że wybrany z woli Narodu w wyborach powszechnych Lech Wałęsa jest najwyższym przedstawicielem państwa Polskiego oświadczam, że moja misja prezydencka została wypełniona oraz zakończona i przekazuję insygnia prezydenckie Prezydentowi Lechowi Wałęsie jako symbole ciągłości Rzeczypospolitej.

To oświadczenie jednoznacznie wskazuje, że nowy Prezydent przejął  swą władzę od Ryszarda Kaczorowskiego symbolizującego ciągłość  polskiej  państwowości ustanowionej w 1918 roku,  a nie z rąk  dawnego sekretarza PZPR gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

Teraz po 29 latach od tego wydarzenia  mogę z całą pewnością stwierdzić , że Ryszard Kaczorowski  i miliony Polaków tak w kraju jak i na świcie dali się zwieść mistyfikacji układu magdalenkowego.

Myślę, że los Chorągwi Rzeczypospolitej przekazanej do kraju jest tego ewidentnym przykładem. Łatwiej było zmienić ustrój niż przezwyciężyć zniewolenie umysłowe naszych elit.

Jeżeli naszym elitom politycznym sprzed 100 lat przywrócenie tego symbolu  Pierwszej Rzeczypospolitej zajęło 5 miesięcy i 10 dni i to w toku toczącej się wojny o nasz państwowy byt, to zachodzi pytanie : dlaczego przez 29 lat nowej rzeczywistości, przywrócenie do życia politycznego Chorągwi Rzeczypospolitej nie może stać się faktem.

Pytanie, dlaczego dotąd, ani kolejni prezydenci poczynając od Lecha Wałęsy, ani posłowie czy senatorowie kolejnych sześciu kadencji parlamentu  nie wystąpili z inicjatywą ustawodawczą w tej sprawie nadal pozostaje bez odpowiedzi.

Prezentując niżej przykłady prezydenckich chorągwi innych państw pytam ponadto:

Dlaczego my Polacy nie jesteśmy godni, aby nad Pałacem Prezydenckim powiewał ten symbol Majestatu Rzeczypospolitej ?

Nie czekając na tę odpowiedź zainspirowałem Stowarzyszenie Rodu Rodziewiczów / którego byłem Prezesem/do podjęcia obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej obejmującej:

– przywrócenie patriotycznej preambuły do ustawy o naszych symbolach narodowych.

– ustanowienia Dnia Flagi

– zniesienia zakazu stosowania polskiej flagi na co dzień.

przywrócenie do życia publicznego Chorągwi Rzeczypospolitej

Na II Zjeździe Stowarzyszenia w 2002 roku podjęto uchwałę w której znalazły się w/w postulaty a przede wszystkim żądanie reaktywowania Chorągwi Rzeczypospolitej- zapomnianego symbolu o prawie 600-letniej tradycji. Rozpoczęto zbieranie podpisów.

Równolegle z naszym działaniem 15 października 2003 roku do Sejmu wpłynął projekt Platformy Obywatelskiej/inspirowany moim projektem/ ograniczony tylko do dwóch postulatów : Dnia Flagi, oraz zniesienia absurdalnego zakazu wywieszania flagi na co dzień. Postulat reaktywowania Chorągwi Rzeczypospolitej jakoś dziwnie wyparował.. To samo stało się z propozycją senatora Roberta Smoktunowicza, który wniósł do senatu mój projekt ograniczając go tylko do Dnia Flagi. Uchwalony w 2004 roku Dzień Flagi jest przykładem działania ponad podziałami. Warto wiedzieć , że zaistniał dzięki posłom PO, PiS części PSL-u wbrew woli Senatu, rządu Leszka Millera, Samoobrony i Ligi Polskich Rodzin. Stał się faktem przede wszystkim dzięki 83 posłom SLD.

Przez kilka lat czyniłem wszystko  aby zainspirować Kancelarie kolejnych Prezydentów RP, posłów czołowych partii politycznych do podjęcia inicjatywy ustawodawczej w sprawie,

reaktywowania Chorągwi Rzeczypospolitej

Niestety nic z tego nie wyszło.

Postanowiłem wziąć sprawę w swoje ręce.

Moja ”prywatna” petycja skierowana do Senatu w 2012 roku została jednak storpedowana przez Kancelarię Prezydenta RP, cytuję ….Kancelaria Prezydenta RP nie prowadzi prac legislacyjnych związanych z przygotowaniem stosownego projektu ustawy co nie wyklucza, że w przyszłości prace legislacyjne w tym zakresie mogą być w Kancelarii Prezydenta RP podjęte…

Bezskutecznie oczekiwałem przez 4 lata  na ocknięcie się naszych elit politycznych i intelektualnych z tego zniewolenia umysłowego, swoistego letargu i dlatego ponownie w dniu 10 czerwca 2016 roku wystąpiłem do Senatu z drugą „prywatną” petycją.

Nad tą prostą sprawą debatowano prawie dwa lata. Odbyło się pięć posiedzeń Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji i dwa posiedzenia Komisji Kultury i Środków Przekazu, wysłuchano kilka opinii różnych instytucji i  nikt z senatorów zasiadających w tych komisjach nie pojął, że idiotyzmem jest uzależnianie reaktywowania Chorągwi Rzeczypospolitej od zrobienie porządku w ustawie z 1980 roku o naszych symbolach narodowych.

Teraz nagle moja petycja uaktywniła Kancelarię Prezydenta, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które wstrzymały dalsze jej procedowanie pod pretekstem konieczności opracowania kompleksowej ustawy.

Miałem  nadzieję, że Senatorowie przypomną sobie, że  będąc przedstawicielami NARODU, działając  suwerennie podejmą ostateczną decyzję i reaktywowanie Chorągwi Rzeczypospolitej stanie się faktem. Wszystko na to wskazywało bo na posiedzeniu Komisji Praworządności, Praw Człowieka i Petycji odbytym w dniu     padły znamienne słowa :…

jeżeli na pierwszym wrześniowym posiedzeniu nie zostanie przedstawiony przez w/w instytucje kompleksowy projekt zmian w ustawie, komisja wystąpi z własnym gotowym już projektem nowelizacji dotyczącym Chorągwi Rzeczypospolitej i patriotycznej preambuły

/ senator Sewweryński/ padły tam także znamienne słowa senatora Pocieja :…zdarza się niestety, bywa tak, że dostajemy jakieś tam informacje, że coś jest procedowane, a potem okazuje się, że to dosyć długo trwa i to wielokrotnie czy w tej czy w poprzedniej kadencji nam się zdarzało. Tak więc zakreślenie terminu jest to jak najbardziej właściwe. I jeżeli nic się nie stanie  to wtedy będę proponował żebyśmy jednak ewentualnie dokończyli tę sprawę wewnątrz Komisji

Niestety tak się nie stało, pomimo tego, że Biuro Legislacyjne Senatu opracowało projekt zmian w ustawie a ja zaś dosłałem załącznik graficzny,

W dniu 4 grudnia 2017 roku senatorowie Komisji Praw Człowieka. Praworządności i Petycji  nie bacząc na cytowane wyżej słowa oddalili moją obywatelską petycję z bardzo błahego powodu.

Uznali, że ważniejsze jest zrobienie porządku w ustawie niż przywrócenie tego symbolu, na którego reaktywację Polacy czekają od 30 lat.

Nie poddałem się.

Po wyborach parlamentarnych w dniu  25 listopada 2019roku wystąpiłem ponownie już po raz trzeci z petycją w tej sprawie. Niestety, na posiedzeniu w dniu 12.03.2020 roku Komisja na podstawie  fałszywych przesłanek ją oddaliła. Niestety nie mogłem jej obronić. Byłem gotowy do wyjazdu z Międzywodzia, gdy otrzymałem z Senatu informację , że z powodu pandemii nie zostanę wpuszczony na posiedzenie Komisji.  Stało się.

Ponieważ senatorowie ponownie nie dotrzymali danego słowa i dodatkowo wydali postanowienie oparte na fałszywych przesłankach  wystąpiłem do marszałka Senatu Pana Tomasza  Grodzkiego jak też do wicemarszałka Marka Pęka o jego uchylenie. Mam nadzieję na wznowienie dalszego procedowania szczególnie teraz, gdy w dniu 22 grudnia 2020 roku będzie 30 rocznica sprowadzenia tego symbolu do kraju przez Ryszarda Kaczorowskiego- ostatniego Prezydenta RP na Uchodźctwie

Nie może tak być, że pozorowane nieprofesjonalne działanie senatorów w tej już skandalicznej sprawie stanie na przeszkodzie reaktywowania Chorągwi Rzeczypospolitej.

Sądzę, że ten symbol Urzędu Prezydenta po 30 lat niebytu wreszcie znajdzie swoje miejsce i będzie dumnie powiewać nad pałacem prezydenckim.

 

Ponieważ wiedza o tym zapomnianym symbolu nie jest  Polakom, znana postaram się w skrócie przedstawić jego genezie i symbolikę

CHORAGIEW RZECZYPOSPOLITEJ jej historia.

Od zarania państwa polskiego Biały Orzeł na czerwonym tle był symbolem władców polskich, symbolem naszego państwa.

 

Powstanie unii Królestwa Polskiego z Wielkim Księstwem Litewskim znalazło odbicie w nowym herbie nowego państwa.

Na czterodzielnej czerwonej tarczy herbowej przemiennie znajdowały się Orzeł Biały i biała Litewska Pogoń/  biały jeździec na białym koniu z podniesionym mieczem/

Mało kto wie , że przez pierwszych 100 lat w dolnej części tego herbu znajdowały się herby Wielkopolski/bawola głowa/ i Kujaw /Półorzeł i Półlew/

Od czasów Unii Lubelskiej /1569/ ten herb

symbolizował już tylko dwie części wspólnego państwa: Królestwo Polskie,- Orzeł Biały i Wielkie Księstwo Litewskie / Pogoń /

Do tego herbuol każdy panujący wstawiał jako herb sercowy swój herb.

Do naszych czasów zachowała się wykonana w 1553 roku na zlecenie Zygmunta Augusta Chorągiew na której jest on otoczony wieńcem herbów ziemskich. Pięknie odrestaurowana znajduje się w Sali Chorągwianej Pałacu Prezydenckiego.

Najbardziej okazałą była Chorągiew Rzeczypospolitej z okresu Zygmunta III Wazy. Miała ona trzy poziome pasy czerwono-biało-czerwone zakończone jaskółczymi ogonami. Na tym tle  prezentowany był dumnie czterodzielny herb Rzeczypospolitej, wzbogacony środkowym czterodzielnym herbem Szwecji, i sercowym osobistym herbem Króla ”snopkiem” Całość zwieńczona była zamkniętą koroną z krzyżem i otoczona łańcuchem Orderu Złotego Runa.

Dodatkowym symbolem była płachta Chorągwi w pasach czerwono-białych-czerwonych która symbolizowała Austrię.

Odradzająca się po latach niewoli II Rzeczypospolita jako jeden z trzech głównych symboli państwa i narodu ustanawia w dniu 1 sierpnia 1919 roku Chorągiew Rzeczypospolitej przysługującą tylko Naczelnikowi  Państwa.

Ponieważ Rzeczypospolitej Obojga Narodów już nie było, powrócono do karmazynowej  chorągwi z Orłem Białym , czyli do Chorągwi Królestwa Polskiego o wymiarach 5:8

Chociaż przysługiwała tylko Naczelnikowi  Państwa, używano jej także w szczególnie doniosłych uroczystościach państwowych takich jak zaślubiny z morzem, uroczystości przy  Grobie Nieznanego Żołnierza a także podczas pogrzebu Józefa Piłsudskiego.

Od 1926 roku stale powiewała nad Zamkiem Królewskim w Warszawie gdzie rezydował Prezydent.

W dniu 27 grudnia 1927 roku rozporządzeniem Prezydenta RP zmieniono wzór Białego Orła wg projektu Zygmunta Kamińskiego oraz przyjęto nowy wzór Chorągwi Rzeczypospolitej o wym. 5:6.

Na karmazynową płachtę chorągwi wprowadzono dwie obwódki; wewnętrzną w postaci borty generalskiej symbolizującej zwierzchność Prezydenta RP nad siłami zbrojnymi, i druga w postaci prostej taśmy jako symbol zwierzchności nad cywilami.

We wrześniu 1939 roku dwa egzemplarze Chorągwi Rzeczypospolitej zabrał na emigrację Prezydent Ignacy Mościcki. Jedna z nich przechowywana jest w Instytucie im Gen Władysława Sikorskiego w Londynie, druga zaś 30 lat temu została uroczyście przekazana do kraju.

Od kilkunastu lat poszukuję odpowiedzi na pytanie: dlaczego z uporem godnym lepszej sprawy forsuje się stosowania Proporca Prezydenta RP-znaku wojskowego wywodzącego się ze znaków marynarki wojennej, zamiast Chorągwi Rzeczypospolitej, symbolu o kilkusetletniej tradycji.

Powstała absurdalna sytuacja w której prawdziwy symbol jest eksponatem muzealnym przechowywany w przedpokoju Pałacu Prezydenckiego- Wielkiej Sieni, a wprowadzony aktem prawnym o stosunkowo nikłej randze Proporzec Prezydenta RP stosowany okolicznościowo nie ma prawa powiewać nad Pałacem Prezydenckim. Ten forsowany absurd, przybrał wręcz karykaturalny charakter, kiedy podczas obchodów rocznicy Konstytucji 3 maja w 2007 roku Prezydenta Lecha Kaczyńskiego wbrew prawu uhonorowano Proporcem Prezydenta w asyście ułanów na koniach.

Przedstawiona historia Chorągwi Rzeczypospolitej, jej znaczenie jak i zaniechania w przywróceniu jej do życia publicznego zmusiły mnie do działania.

Myślę, że tym samym moja prawie dwudziestoletnia batalia o reaktywowanie Chorągwi Rzeczypospolitej dobiegnie końca.

Sądzę, że w nagrodę powinno mi być dane  podniesienie tego zapomnianego symbolu Majestatu Rzeczypospolitej na maszt Pałacu Prezydenckiego.

Leszek Rodziewicz

Honorowy Prezes

Rodowego Stowarzyszenia Rodziewiczów

Wyspa Wolin Łuskowo 10.12.2020 roku

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *