94. urodziny kapitana WP Bolesława Cieślika

2 stycznia swoje już 94. urodziny obchodził kpt. Bolesław Cieślik, wieloletniego mieszkańca Kamienia Pomorskiego. Kombatanta RP, honorowego prezesa kamieńskiego związku kombatantów, wielkiego, przez szereg lat mocno zaangażowanego społecznika i zarazem wolontariusza.

Z tej niezwykłej okazji, dostojnego Jubilata w dniu Jego Urodzin odwiedzili liczni członkowie jego rodziny, z których kilkoro przyjechało z odległych rejonów kraju, a także liczni znajomi i przyjaciele.

Życzymy Panu Bolesławowi, wspaniałemu Człowiekowi, dziś Jubilatowi, jeszcze bardzo wielu lat życia, przede wszystkim w zdrowiu, pomyślności, radości z rodziną oraz w pogodzie ducha

Miwa

Krótka notka biograficzna dostojnego Jubilata:

Urodził się na Ziemi Łódzkiej, jako drugi z jeszcze trojga rodzeństwa państwa Stanisława i Anny Cieślików, którzy przed wojną gospodarowali na niewielkim gospodarstwie rolnym w powiecie radomszczańskim.

W drugiej połowie II wojny światowej, jako młody chłopak wstąpił do partyzantki. Pod koniec 1942 roku wstąpił do ZWZ, czyli Związku Walki Zbrojnej, działając silnie i bardzo aktywnie w grupach partyzanckich.

Na początku roku 1943, razem ze stryjem zaciągnął w szeregi Batalionów Chłopskich, lecz do końca tego roku nie miał formalnego kontaktu z jednostkami partyzanckimi.

Na początku 1944 r. zaciągnął się do oddziału partyzanckiego, gdzie wykonywał szereg rozkazów, w tym o wielce niebezpiecznym charakterze. Jak wspomina, stoczył wraz ze swoim towarzyszami z lasu, dwie wielkie bitwy z oddziałami Niemców, które zakończyły się sukcesem partyzantów.

Wyzwolenie, jak wspomina, przyszło 17 stycznia 1945 r., a jego partyzancką grupę rozwiązano dwa dni później. Po czym wraz z kolegą z partyzantki wstąpił do WiN, organizacji o nazwie Wolność i Niepodległość, i był jej członkiem do końca października tego samego roku, bowiem ostatniego dnia tego miesiąca, został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa i był przetrzymywany najpierw w Radomsku, a potem na ulicy Szterlinga w Łodzi.

Po wiośnie następnego roku, kiedy odbywało się sławetne referendum 3xTAK, został z aresztu zwolniony, po czym przyjechał na tzw. Ziemie Odzyskane, a konkretniej na Ziemię Kamieńską. Tu rok przepracował na poczcie w Dziwnowie, po czym został inspektorem Powiatowej Radzie Narodowej w Kamieniu Pomorskim.

W 1952 roku przez trzy miesiące przesłuchiwany brutalnie niemal noc w noc przez UB – owców w ich kamieńskiej siedzibie, która mieściła się przy ul. T. Kościuszki, gdzie obecnie znajduje się Sąd Rejonowy, w celu składania obszernych wyjaśnień. Były to, jak dziś wspomina, bardzo ciężkie przesłuchania.

Pan Bolesław zawsze bardzo mocno reaguje, kiedy snuje wspomnienia sprzed kilku dekad. I zawsze też mocno poruszały go te straszne wspomnienia, wspomnienia z lat wojny, z ciężkich i niepewnych czasów partyzantki w lesie, i tych lat, kiedy był represjonowany, bity, szczuty, zastraszany. „To były dla mnie straszne przeżycia, których do dziś nie sposób zapomnieć.” – powiedział krótko podczas naszego spotkania.

W 1952 roku pracował m. in. prośbę Komitetu Powiatowego PZPR, w Oddziale Towarzystwa Przyjaźni Polsko – Radzieckiej, a potem była praca w Gminnej Spółdzielni w charakterze księgowego. Następnie, przeszedł do kamieńskiego PSS Społem, a potem do PTHW Szczecin, filia w Kamieniu Pomorskim.

Po przejściu w 1985 roku na emeryturę, włączył się aktywnie w działalność Związku Kombatantów, gdzie piastował społecznie kolejne stanowiska: przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, wiceprezesa Zarządu, zaś od roku 1998 do połowy 2007 był prezesem Zarządu tej organizacji. Obecnie jest Honorowym Prezesem kombatanckiego Koła. I w dalszym ciągu czynnie pomaga zarządowi w jego pracach.

Od początku powstania Starostwa jest społecznym przewodniczącym Powiatowej Rady Kombatanckiej.

Odznaczony m. in. Krzyżem Zasługi, Medalem „Gryfa Pomorskiego”, Krzyżem Partyzanckim, medalem „Pro Memoria”, medalem za Wsparcie Działalności Stowarzyszenia Poszkodowanych przez III Rzeszę, Herbem Powiatu Kamieńskiego, statuetką przewodniczącego Rady Miejskiej i burmistrza Kamienia Pomorskiego, za pracę społeczną na rzecz mieszkańców kamieńskiej gminy, odznaczony honorową odznaką pracownika PTHW, którą to odznakę ceni sobie bardzo, zważywszy na fakt, że nie łatwo je było takową otrzymać, a także wieloma medalami, w tym złotymi, z zakresu wędkarstwa i sportu przez duże „S”.

Żonaty od 1951 roku. Żona ma na imię Helena. Mają dwie córki, a także czwórkę wnucząt oraz prawnuczka.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *