Odpowiednie służby „czuwają”, a przy Klasztornej cieknie woda. I to od kilku dobrych dni!

Jakoś ostatnio się tak złożyło, że w Kamieniu Pomorskim służby odpowiedzialne za sprawność wodociągów i kanalizacji w mieście nie miały lekko i nie miały spokoju. A to przy ul. Wł. Jagiełły, a to znów przy Gryfitów, miały całkiem sporo pracy. Bo to tu czy tam „padła” jakaś przerdzewiała ze starości rura. I kłopot jako się zowie, gotowy.

Też i faktem jest, że sieć wodociągowo – kanalizacyjna w mieście w dużej mierze jest dość przestarzała. To tak najoględniej i delikatnie powiedziane. By nie powiedzieć – nadaje się tylko i wyłączenie do wymiany, bo działa dosłownie na przysłowiowe „słowo honoru”.

Kolejnym wodno – kanalizacyjnym kłopotem, który jest, dotarł do nas od mieszkańców ulicy Klasztornej. Mówią oni z niezbyt miłym zgrzytaniem zębami (pewnie ze złości), że od ubiegłej niedzieli (!) przy wjeździe na posesję jednego dwóch budynków coś się dzieje pod ziemią, bowiem obficie wydobywa się spod niej woda.

Niektórym wydawało się jedynie, że powodem cieknącego strumyka na pochyłości ulicy, są opady deszczu. Jednak przyglądaliśmy się temu dokładnie. I widać wyraźnie, że źródło tego przecieku jest gdzieś całkiem niegłęboko pod ziemią.

Ów fakt został już wcześniej zgłoszony przez mieszkańców w odpowiednie miejsce. Jednak minęło kilka dni i w tej kwestii nic, a nic się nie ruszyło. I jak widzimy, nic się w dalszym ciągu nie dzieje.

A woda, jak to woda. Wypływa i płynie sobie brzegiem pochyłej Klasztornej, gdzieś w niedaleki daleki dół. Gdzieś w okolice Zalewu. Czy długo tak jeszcze? Pytają nie tylko mieszkańcy tejże ulicy?

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *