07-03-2019 » Golczewo, Powiat i region

Miejsce w tabeli zobowiązuje

Początek rundy rewanżowej to dla wszystkich wielka niewiadoma. Ale też nasze miejsce w tabeli zobowiązuje.” – rozmowa z Łukaszem Cebulskim, grającym trenerem „Iskry” Golczewo, wicelidera klasy okręgowej po rundzie jesiennej.

Golczewska „Iskra” zwana też pieszczotliwie „Naszą Iskierką”, po rundzie jesiennej zajmuje doskonałą, drugą lokatę w ligowej tabeli. Tuż za również rewelacyjną, „Flotą” Świnoujście. Tylko te dwie ekipy nie przegrały żadnego spotkania w zasadniczym rozdaniu! A różnica między nimi, to ledwie cztery punkty. Oprócz naszego zespołu i lidera, w walce o awans na obecną chwilę liczą się jeszcze tylko dwa zespoły. Zapowiada się zatem ciekawa końcówka ligi.

A już w sobotę 9 marca, „Iskra” spotka się z „Flotą” w pierwszym meczu rundy wiosennej, właśnie w Świnoujściu. Dla przypomnienia, w pierwszym interesującym meczu w Golczewie, był bezbramkowy remis.

W przededniu startu klasy okręgowej zwróciliśmy się z kilkoma zapytaniami do grającego trenera „Iskry” Łukasza Cebulskiego, który objął golczewski zespół w styczniu ubiegłego roku, kiedy „Iskra” była w głębokiej zapaści i groziło jej nawet widmo degradacji.

Red. Już dosłownie za chwilę start rundy wiosennej. Proszę powiedzieć, jak przebiegały do niej wasze przygotowania? Czy jesteś zadowolony z tych przygotowań i formy swoich podopiecznych, a więc całego zespołu?

Łukasz Cebulski (Ł.C.): Przygotowania przebiegły spokojnie, bez żadnych problemów. I co cieszy, była bardzo duża frekwencja na treningach. Jestem zadowolony z pracy jaką wykonaliśmy, a formę zespołu na pewno zweryfikują mecze ligowe.

Doszedł do nas napastnik, Mateusz Toporkiewicz. Znam Mateusza choćby z gry w „Energetyku” Gryfino. I bardzo liczę na jego skuteczną grę.

W sobotę (2.03. 2019 r. – przyp. red.) w ostatnim sparingu wygraliśmy bardzo wysoko, bo aż 6:0, i to z zespołem czwartoligowym („Pogoń” Połczyn Zdrój – przyp. red.). Nie ukrywam, że byłem zadowolony z gry naszego zespołu. To kolejny dobry prognostyk przed naszym startem wiosennych rewanżach.

Red. Czego możemy się spodziewać od, jakże mocnej jesienią, „Iskry”, w tej zbliżającej się rewanżowej rundzie?

Ł.C. Myślę, że na pewno dużego zaangażowania popartego ładną i skuteczną grą. Życzę tego całemu zespołowi i sobie z całego serca.
Red. Konkurencja do walki o awans całkiem spora. Jakie są zatem wasze zapatrywania na tę rewanżową rundę?

Ł.C. Wydaje się, że o awans powalczą obecnie cztery pierwsze zespoły w ligowej tabeli.  Zajmujemy obecnie miejsce, premiowane awansem, i dobrze byłoby to miejsce utrzymać. Jednakże dodam, iż w Golczewie nie ma żadnej presji awansu.

Red. Twoim zdaniem; w jakiej konfiguracji na progu startu w wiosenne rozdania znajduje się zespół na tle potencjalnych rywali?

Ł. C. Ciężko powiedzieć, ponieważ nie znam formy i przebiegu przygotowań innych zespołów. Ciężko też oceniać tak do końca naszą formę przez pryzmat sparingów. Myślę, że po pięciu pierwszych kolejkach będziemy wiedzieć już o wiele więcej.

Red. Celujecie w…? No właśnie. Jakie miejsce interesuje golczewski zespół na koniec tego sezonu? Muszę powiedzieć, że wielu kibiców widzi was w gronie potencjalnych zespołów ubiegających się o awans.

Ł.C. Zajmujemy po rundzie jesiennej drugie miejsce, więc jakby nie było, sami sobie postawiliśmy wysoko poprzeczkę.

Tak jak już wspomniałem, dobrze będzie utrzymać to miejsce (premiowane awansem – przyp. red.), a więc zrobić w tej rewanżowej rundzie nie gorszy wynik, jaki uzyskaliśmy w rundzie jesiennej.

Najważniejsze jednak, żeby w dalszym ciągu grać ładną i skuteczną piłkę, a przy tym przyciągać na mecze dużą ilość nie tylko naszych kibiców. Czerpać przyjemność z każdego treningu oraz meczu.

Red. Dziękuję za rozmowę i życzę w imieniu kibiców „Iskry” i swoim, całemu zespołowi i Tobie jako grającemu trenerowi, powodzenia w tej decydującej rundzie tego sezonu.

Ł.C. Nie dziękuję, żeby nie zadeszczyć. Ale doping naszych kibiców na pewno się przyda i zapraszam wszystkich na nasze mecze wiosennej rundy. Starać się będziemy nie zawieść ich, jak i siebie.

Rozmawiał Mirek Iwaszczyszyn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *