Dwa rzuty karne i tylko remis golczewskiej „Iskry”

Mimo przejmującego chłodu i w gruncie rzeczy wiosennej niepewnej pogody, na stadionie w Golczewie pojawiło się sporo sympatyków miejscowej „Iskry”, która podejmowała we wczorajszą sobotę (13.04.2019) „Piasta” Chociwel. Liczono przy tym, że nie za ciekawa passa w dotychczasowych wiosennych kolejkach, w tym spotkaniu zakończy się wygraną naszej Iskierki. Niestety sam mecz nie był interesujący, a długimi momentami z murawy po prostu wiało nudą, choć początek nie wskazywał na to, bowiem już w 5 minucie w polu karnym gości został sfaulowany jeden z naszych piłkarzy. Arbiter bez wahania wskazał na rzut karny, którego minutę później skutecznym egzekutorem był Yaroslav Olenyuk.

Pierwsza połowa z lekką przewagą gospodarzy, którzy w żaden sposób nie potrafili sforsować niepewnej w istocie defensywy „Piasta”, którą mocno kierował doświadczony blisko 42 – letni bramkarz, Marek Ufnal, który w przeszłości grywał w dużo wyższych ligach, w tym w II – ligowych „Błękitnych” Stargard.

Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem „Iskry”. Kibice liczyli, że wreszcie w drugich 45 minutach zostaną rozgrzani dzięki dobrej grze miejscowych, którzy – co tu dużo mówić, do tej chwili nie grali zbyt pewnie i zbyt dobrze.

Druga połowa to dość nieoczekiwanie lepsza gra „Piasta”, dzięki czemu siły na boisku się wyrównały. I co gorsza dla „Iskry”, w 62 minucie goście wyrównali stan meczu. Wtedy niepewnie interweniowali nasi defensorzy. I na domiar złego, fatalnie interweniował nasz bramkarz, który sfaulował piłkarza „Piasta” w polu karnym „Iskry”. Karnego pewnym strzałem na bramkę zamienił energiczny golkiper gości.

Niestety potem obraz gry wcale się nie zmienił. „Piast” starał się grać przede wszystkim szybko z kontry. Z kolei nasz zespół jeszcze poprawnie grał do przedpola gości, ale im bliżej bramki „Piasta”, było już tylko gorzej lub fatalnie. Widać było, że nasi kompletnie nie mieli pomysłu na skuteczne sforsowanie przytomnie i mądrze kierowanej przez Marka Ufnala obrony gości.

Ostatecznie, mimo kilku dogodnych sytuacji z obu stron, mecz zakończył się remisem 1:1. Dodajmy, remisem zasłużonym. Gdyby „Iskra” wygrała, pokrzywdzony byłby przez los zespół przyjezdnych. W gruncie rzeczy golczewiacy niczego dobrego nie pokazali, będąc przy tym tłem drużyny tej z jesiennej rundy, która cieszyła grą i wynikami.

Remis „Iskry” to na pewno nie jej sukces, ale niestety kolejny krok ku temu, by jeszcze bardziej ograniczyć swoje zapędy w walce o awans, który co tu dużo mówić, powoli i sukcesywnie się oddala.

Jeśli więc nie zdobywa się kompletów punktów w bojach z drużynami z dolnych rejonów tabeli, grając przy tym u siebie, to co powiedzieć, kiedy przyjdzie „Iskrze” zagrać z tymi silniejszymi, jak choćby odbudowującym się „Jeziorakiem” z Załomia, „Iskierką” ze Śmierdnicy (druga lokata) czy choćby za tydzień, kiedy naszym przyjdzie się zmierzyć na wyjeździe z „Białymi” Sądów. A przypomnijmy, że ten zespół zajmuje trzecie miejsce.

„Iskra” zagrała w sobotę w składzie: Kamil Kowalski (I) – Mikołaj Karbowiak, Dawid Roszak, Adrian Krzywicki, Łukasz Łazarz ©, Robert Żywulski (28’ – uraz, Szymon Trepkowski), Rafał Piotrowski, Łukasza Cebulski (67’ Oskar Ruciński), Yaroslav Olenyuk (73’ Wojciech Trepkowski), Kamil Kowalski (II), Konrad Prawucki.

„Piast” wyszedł w składzie: Marek Ufnal – Adam Omelaniuk, Krzysztof Lisowski, Kacper Sosna, Jakub Procyk, Tomasz Kozieł ©, Damian Żaba, Adam Rusin, Mariusz Kortus, Igor Korpus, Kacper Olesiński.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *