02-12-2017 » Dziwnów, Powiat i region

W piątek 1 grudnia 2017 r. na cmentarzu komunalnym w Świnoujściu został pochowany nasz Kolega, przyjaciel i towarzysz broni, były żołnierz 1 Dywizjonu Saperów Morskich Karol Komarowicz.

W piątek 1 grudnia 2017 r. na cmentarzu komunalnym w Świnoujściu został pochowany nasz Kolega, przyjaciel i towarzysz broni, były żołnierz 1 Dywizjonu Saperów Morskich Karol Komarowicz. W pogrzebie uczestniczyła licznie rodzina, koledzy i przyjaciele. W pogrzebie uczestniczył również poczet sztandarowy  Związku Polskich Spadochroniarzy III oddział  w Dziwnowie. Prezes III Oddziału Związku Polskich Spadochroniarzy Zbigniew Jeszka w imieniu wszystkich spadochroniarzy pożegnał swojego kolegę spadochroniarza. Poczet sztandarowy Związku Spadochroniarzy salutem sztandarem pożegnał zmarłego kolegę.   

Nad grobem naszego kolegi Karola Komarowicza słowa pożegnania w imieniu byłych kolegów żołnierzy wypowiedział Komandor Józef Szkudlarek. Poniżej przedstawiam pełną wypowiedź naszego kolegi o zmarłym Komandorze Karolu Komarowicza.

„Żegnamy dzisiaj Komandora Karola Komarowicza, który całe swoje dorosłe życie związał z mundurem. Karol urodził się w 1939 roku na wschodniej rubieży Rzeczypospolitej – Obecnie Litwa.

Tragedia Rodziny Komarowiczów zaczęła się 17 września 1939 roku. Ojciec Karola został aresztowany i osadzony w Katyniu, w którym został zamordowany w 1941 roku. Karol z matką i starszym rodzeństwem został wywieziony na Syberię.  W roku 1946 r., jak wszyscy Polacy z tego regionu, Karol wraz z matką przybył do Gdańska. Ukończył prestiżowe Technikum Conradinum.   (Szkoły Okrętowe i Ogólnokształcące Conradinum – najstarsza gdańska szkoła średnia.)

Następnie powołany został do zasadniczej służby wojskowej, którą odbył w 10 batalionie szturmowym w Oświęcimiu.

W roku 1960 r. wstępuje do OSW Inżynieryjnych we Wrocławiu, którą kończy w 1963 roku – zostaje oficerem. Po skończeniu OSW Inż. zostaje skierowany  do Marynarki Wojennej – pełni służbę w 8 Kołobrzeskim Batalionie Saperów na stanowisku dowódcy plutonu remontu sprzętu inżynieryjnego i samochodów. W 1970 roku zostaje wyznaczony na stanowisko Szefa Służb Technicznych – zastępcę dowódcy do spraw technicznych 8 Kołobrzeskiego Batalionu Saperów.

w 1975 roku zostaje wyznaczony na dowódcę  44 samodzielnej Kompanii Saperów  8 FOW (Kompania stacjonuje w Ustroniu Morskim).

Po rozwiązaniu 44 Kompanii Saperów  zostaje skierowany do 1 Dywizjonu Saperów Morskich 2 Brygady Okrętów Desantowych, gdzie zostaje Szefem Służb Technicznych – Zastępcą  dowódcy Dywizjonu do spraw technicznych. W latach 1976 -1979 kontynuuje  zaocznie studia w WSO Inżynierii Wojskowej. W 1989 na własną prośbę zwolniony z zawodowej służby wojskowej.

Po zakończeniu zawodowej służby wojskowej nadal uczestniczy w życiu zawodowym – pracuje w pionie technicznym Portu Handlowego w Świnoujściu.

W czasie pełnienia służby wojskowej zostaje odznaczony brązowym , srebrnym, złotym Krzyżem Zasługi, medalem 40 – lecia oraz odznaczeniami resortowymi.

Karol Komarowicz był człowiekiem skromnym, nie szukającym splendoru i rozgłosu. Zawsze wykonywał swoje obowiązki solidnie i uczciwie – jak najlepiej potrafił.

Los nie szczędził Tobie przykrych doświadczeń. W 2000 roku otrzymałeś prawa kombatanckie i osoby represjonowanej.

 A dziś nie możesz być pochowany z należytymi honorami wojskowymi przysługującymi oficerowi.

Żegnaj Przyjacielu.

Cześć Twojej pamięci.”            

 

Znałem osobiście Karola Komarowicza od września 1976 roku. Był moim pierwszym dowódcą jednostki w Ustroniu Morskim, gdzie zaczynałem zawodową służbę wojskową. Z Ustronia Morskiego razem trafiliśmy do nowo formowanego 1 Dywizjonu Saperów Morskich w Świnoujściu – Ognicy. Razem z Karolem przeszedłem prawie całą służbę wojskowej. Dla Karola nie było trudnych zadań. Każde postawione mu zadanie wykonywał rzetelnie i najlepiej jak umiał. Do dziś po nim został ślad zarówno w byłych koszarach na Ognicy, czy w Dziwnowie w miejscu ostatniego stacjonowania 1 Dywizjonu Saperów Morskich. Był wymagający wobec swoich podwładnych, ale wzbudzał w nich szacunek i poszanowania. Każdy z nas wiedział, że w potrzebie na Karola zawsze można liczyć. Życie go nie pieściło, przeszedł wiele: wojnę, śmierć Ojca zamordowanego w Katyniu, a potem jako dziecko pobyt na dalekiej Syberii. Przez całe swoje życie szedł śladami swojego ojca. Zawsze służył Polsce, swojej ojczyźnie. Dla niego jak i dla nas, jego kolegów, Polska zawsze była jedna. Nasza ojczyzna, za którą w jej obronie gotowi byliśmy zginąć, wtedy jak i teraz. Zwykłych żołnierzy, podoficerów, chorążych i oficerów, służących po wojnie w Wojsku Polskim,  tak jak polskich żołnierzy walczących podczas Drugiej Wojny Światowej, zarówno z Generałem Andersem jak i generałem Berlingiem nie interesowała polityka. Zarówno my jak i żołnierza generałów Andersa i Berlinga służyliśmy Polsce. Ci żołnierze i partyzanci z okresu II Wojny Światowej walczyli i przelewali swoją krew  o wolność Polski. W każdym miejscu ich walki ta krew była tak samo czerwona, rany bolące, tak samo za nimi płakali ich bliscy. My po wojnie służyliśmy tak samo Polsce, gotowi byliśmy wylać za nią swoją krew.

Waldemar Taranowicz

Jeden komentarz na temat: W piątek 1 grudnia 2017 r. na cmentarzu komunalnym w Świnoujściu został pochowany nasz Kolega, przyjaciel i towarzysz broni, były żołnierz 1 Dywizjonu Saperów Morskich Karol Komarowicz.

  1. Dorota Dzierzgwa z domu Komarowicz napisał(a):

    „Żegnamy dzisiaj Komandora Karola Komorowicza” napisano w artykule. Proszę pamiętać, że nazwisko brzmi KOMAROWICZ i mimo, że błąd pojawił się tylko w tym jednym akapicie, prostuję tę literówkę, aby nie było żadnych wątpliwości o kogo chodzi. Jednocześnie bardzo dziękuję wszystkim Kolegom i znajomym Taty za ciepłe słowa, pamięć i szacunek okazany Jego osobie oraz udział w tej ostatniej podróży – w imieniu swoim, brata, zięcia, wnuków i prawnuków – córka Dorota.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *