27-08-2017 » Dziwnów, Powiat i region

Komandosi z całej Europy na VIII Festynie Komandosa

Komandosi z 1 Batalionu Szturmowego z Dziwnowa dawno się już wyprowadzili, przenosząc się do Lublińca. Jednak w tym mieście istnieje III Oddział Związku Polskich Spadochroniarzy, oraz Stowarzyszenie byłych żołnierzy Jednostki Wojskowej 4101 którzy wspólnie już od ośmiu lat organizują pod koniec wakacji, swój Festyn Komandosa. Dyrektorem Festynu jak co roku był Witold Brzozowski.  

Tak było również w miniony weekend, kiedy do Dziwnowa licznie zjechali byli żołnierze dziwnowskiego bataliony „Czerwonych Beretów”. I to dosłownie z całej Europy. Wśród nich był m.in. kapitan wojsk USA, 85 – letni Krzysztof Flizak, który niegdyś był najmłodszym polskim żołnierzem w armii gen. Władysława Andersa, walczącej z dużymi sukcesami na froncie zachodnim w II wojnie światowej.

Trzydniowy festyn był niezwykle urozmaicony, i co trzeba podkreślić, bardzo udany, bo i pogoda dopisała,  a również dlatego, że odbywały się podczas jego trwania, liczne wystawy związane z wojskiem, oblegany był Jarmark Militarny, jak również pokazywano dioramy grup rekonstrukcyjnych czy inscenizacje, jak również wyświetlano filmy o charakterze wojskowym oraz odbyły się zawsze fascynujące i zapierające dech w piersiach, skoki spadochronowe, gdzie skoczkowie lądowali bezpiecznie w konkretnie sprecyzowanym miejscu w wodach rzeki Dziwny. Każde lądowanie skoczka spadochronowego było przyjmowane gromkimi oklaskami wielu widzów, którzy zgromadzili się na brzegu Dziwny.

W czasie festynu odbywały się również II Gwardyjskie Mistrzostwa Polski Kettlbell o Puchar Prezesa Zarządu Głównego Związku Polskich Spadochroniarzy.

Na terenie Dziwnowa od razu można było dostrzec byłego żołnierza batalionu, którzy wyróżniali się specjalnymi koszulkami, na których napisano: „Byłem żołnierzem I batalionu szturmowego w Dziwnowie”. W tym tonie dumnie koszulkę nosił pan Maciej, który służył w batalionie w latach 1979 – 81, oraz członkowie jego rodziny, żona Anna i syn Alexander, którzy pochodzą z Trójmiasta, a mieszkają od wielu lat w Holandii. Ta dwójka miała na swych koszulkach specyficzne napisy.

W ramach obchodów festynu odbył się również m.in.: Apel i defilada żołnierzy, msza  św. polowa przy kościele garnizonowym, jak również zorganizowany na miejscowym cmentarzu, Apel Zmarłych byłych komandosów z batalionu.

Byli żołnierze wraz z rodzinami spotkali się także na wieczorku  integracyjnym, przy znakomitej zupie rybnej, gulaszowej czy żurku. Żołnierskie spotkania byłych komandosów w dużej mierze odbywały się po bardzo wielu latach, stąd snuto liczne opowieści, przytaczano wrażenia, a muzyka jaką intonował kamieński duet – Marianna oraz Grzegorz, pod nazwą „Fantazja”, dodawał kolorytu sobotniego festynowego wieczoru.

Prezes III Oddziału ZPS w Dziwnowie, Zbigniew Jeszka, jako współgospodarz, uwijał się niczym w ukropie, po to, by wszystko podczas trwania tej trzydniowej imprezy było tak jak należy. Pewnie tak – po żołniersku. I trzeba dodać, że wraz z wieloma byłymi żołnierzami batalionu zrzeszonych w III oddziale ZPS, którzy mocno pomagali w organizacji imprezy, wszystko wypadło na przysłowiowy (złoty) medal, by nie powiedzieć na szkolną szóstkę!

Kolejny, dziewiąty Festyn Komandosa dopiero za rok. Ale większość z przybyłych na tegoroczne obchody sierpniowego święta komandosów – weteranów, już zapowiedziała swoje przybycie w przyszłym roku.

Festyn komandosów już za nami. Byli żołnierze porozjeżdżali się w swoje strony, ale wszyscy podkreślali, że takie spotkania, jak na dziwnowskim festynie, są niezwykle owocne, pożyteczne i bardzo integracyjne.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *